Co sądzicie o bisie? Warto się w to pakować? Mam jednego na oku. Sporo w nim jest porobione ale nie mam kogo podpytać. Jakieś typowe usterki czy inne niedomagania? Krótko: BIS z 1990 czy zwykły malczan ale do 1994? Co lepsze?
Chodzi mi o ten egzemplarz:
http://tablica.pl/oferta/piekny-fiat-126-bis-CID5-ID1HeGD.html#04125dd6fa
Bis jest przede wszystkim mocniejszy. Silnik w zasadzie to samo co w cieńkim 700 ( bo tam właśnie wylądował ten leżący maluchowski). Można go jeszcze trochę podciągnąć i wtedy już całkiem przyjemnie się odpycha. Masz więcej miejsca bo i z tyłu jest bagażnik. Jak zadbana sztuka, porobisz co trzeba zrobić a lubisz maluchy to bym się specjalnie nie zastanawiał. Układ kierowniczy już na normalnej maglownicy a nie tym syfie co w zwykłych.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Bisiorek jest cichszy bo chłodzony wodą...
Podstawą elektryki są dobre styki !
No właśnie ja tez mam na oku Bisiorka. Czerwonego...
Cholera, coś mnie kusi...
Podrasowac go tak z 10% żeby 120km/h lecieć...
Bisior jest o WIELE cichszy om Maluszka, nawet El'a.
Ale czy nie jest bardziej awaryjny?
Czy to prawda że 90% części pasuje od CC700?
A co z pozostalymi 10% częsci nietypowych?
Ktoś zna kogoś kto zajmuje sie Bisiorami?
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
czerwony zawsze jest szybszy... :woohoo:
Podstawą elektryki są dobre styki !
No właśnie ja tez mam na oku Bisiorka. Czerwonego...
Cholera, coś mnie kusi...
Podrasowac go tak z 10% żeby 120km/h lecieć...Bisior jest o WIELE cichszy om Maluszka, nawet El'a.
Ale czy nie jest bardziej awaryjny?Czy to prawda że 90% części pasuje od CC700?
A co z pozostalymi 10% częsci nietypowych?
Ktoś zna kogoś kto zajmuje sie Bisiorami?
Przecie napisałem, że z BIS'a silnik potem wylądował w Cieńkim ;) Po za tym 120 to on bez przeróbek poleci. Zwykła 650 jak była dobrze wyregulowana i silnik był zdrowy to licznik zamykała
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Ja bisa nie polecam. Należałem się pod tym w dawnych latach. Idea była dobra ale silnik 700 to padaka zarówno w maluchach jak i cienkolach. Silnik z amlucha wyjmiesz na trasie bez problemu. Z bisa nie jest już tak łatwo a nawet prosta regulacja zaworów jest w nim średnio wygodna. Poza tym inne wahacze, chłodzony cieczą itp. Zdecydowanie bardziej to awaryjne niż zwykły 126p.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Zawsze można zrobić swap zmodernizowanej 700 z Cieńkiego. Tam już większe przebiegi robiły ;) Ja jednak bym nie dramatyzował. Przewagą zwykłego malucha jest jedynie to, że chłodzony powietrzem, więc w razie walnięcia uszczelki pod głowicą splanujesz ją na krawężniku, napierniczysz uszczelnienia na starą uszczelkę, dokręcisz mocniej i jakoś dalej pojedziesz (przykład miałeś na Szkockiej edycji jak silnik jednej z ekip wrócił na silikonie pod głowicą). Przy chłodzeniu wodą już tak wesoło nie ma.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Jeśli szukasz nowych części do Fiata 126p to sprawdź kkbm.pl – mają sporo oryginalnych elementów z dawnych zapasów FSM.