Część ;)
W tym roku w zlombolu nie startujemy, ale mam problem na który nie mogę znaleźć odpowiedzi, a związek z tematem jest.
Przypadkiem wszedłem w posiadanie prawie 200l etyliny (benzyna 78 oktanów), która wiele lat leżała w metalowej beczce. Niestety nie wiem dokładnie ile lat. Beczka nie była otwierana. Czy taka benzyna jeszcze się do czegos nadaje? Po podpaleniu pali się normalnie, ale nie wiem czy jest to jakiś wyznacznik ;)
A co w ogóle jeździ na benzynie 78 oktanowej? Dla większości silników to zabójstwo.
Z tego co wyczytałem jest to jednak etylina 94-oktanowa.. ale nie wiem czy to coś zmienia :)
Zatankuj dziesięć litrów normalnego paliwa i dolej litr tego cuda. Jak pracuje równo to ok, jak nierówno dolej zwykłej do pełna i nie zauważysz.
Jak pracuje ok dolej jeszcze dychę i pojeździj tak. Jak śmiga to bym to na twoim miejscu tak stopniowo zużywał wymieszane. Albo sprawdzał w coraz większych proporcjach. Jak jest do dupy to zauważysz.
To nie ma znaczenia że 94 oktanowa.
Jak 94 to ma co najmniej z kilkanaście lat (chyba że ktoś to przywklókł zza wschodniej granicy)
W każdym razie z powodu długiego przechowywania z pewnością spadła liczba oktawowa, użycie takiej benzyny w silniku przystosowanym do 94-95 oktanów może spowodować spalanie stukowe i wypalenie denka tłoka.
Do nowoczesnego wyżyłowanego silnika o dużym stopniu sprężania bym tego nie lał, ale do starego poloneza bym nie miał oporów. Te silnika jeździły na E86 jak musiały, a pewnie i na innych wynalazkach.
Do jazdy bez szaleństw i obciążania silnika np przez duże podjazdy z przyczepką, nie powinno być problemu.
Spalania stukowego nie przeoczysz, chyba że jesteś głuchy albo muza na okrągło na maksa :P
Pamiętaj tylko o tym, że to etylina, więc nie lej do niczego co ma katalizator. A do kosiarki czy innego piździdła lałbym śmiało zmieszane z normalną wachą, bo po tylu latach część oktanów ma pewnie alibi, że ich nie ma i tej benzynie na pewno bliżej do niebieskiej niż żółtej.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Do nowoczesnego wyżyłowanego silnika o dużym stopniu sprężania bym tego nie lał, ale do starego poloneza bym nie miał oporów. Te silnika jeździły na E86 jak musiały, a pewnie i na innych wynalazkach.
Do jazdy bez szaleństw i obciążania silnika np przez duże podjazdy z przyczepką, nie powinno być problemu.
Spalania stukowego nie przeoczysz, chyba że jesteś głuchy albo muza na okrągło na maksa :P
Co pewnie było kolejnym powodem, obok stosowania olejopodobnego tłustego błota produkcji PRL w charakterze oleju silnikowego, że te silniki szybko padały. OHV było przewidziane na etylinę żółtą 94 oktany.
Do benzyny niskooktanowej ustawia się inne wyprzedzenie zapłonu, poza tym na etyliny niebieskie i zielone fabryka przewidziała odprężone wersje silników. Odprężony 1.5 na benzynę niebieską katalogowo miał nie 82 czy 75, a jedynie 60KM.
Nie widzę możliwości delikatnej jazdy z tym silnikiem. Pierwszy podjazd, jeszcze z samochodem obciążonym i silnik będzie musiał pracować ile fabryka dała.
Przy zmieszaniu pół na pół z inną benzyną może nie być więcej jak 80 oktanów, bez wlania jakiegoś dodatku podnoszącego liczbę oktanową bym tego nawet nie testował, chyba że w silniku który za 500km ma trafić na złom.
Żaden z nas nie wie jaka jest liczba oktanowa tej benzyny. Pisanie, że nie więcej niż 80 oktanów po zmieszaniu pół na pół (czyli w uproszczeniu, że wartość oktanowa spadła poniżej 65) to zwykła zgadywanie.
Jest ryzyko spalania stukowego. Nie sprawdzisz, to się nie przekonasz. Jak nie będzie spalania stukowego to zużyj stopniowo mieszając z lepszym jakościowo paliwem. Jak ci to poprawi humor to lej 98.
Na początek nie tankuj dużo i weź zwykłe paliwo w kanistrze, jakby się okazało, że jakość za niska. Jak będziesz miał pięć litrów koktajlu w baku i nie będzie dobrze chodził, wlejesz piątkę i proporcje będą już 1 do trzech.
Ewentualnie tak jak pisali Chłopcy, do jakiejś kosiarki czy innego ustrojstwa co kosztuje 500 zł. 200 litrów to prawie 1000 pln, więc jak się nic nie stanie jesteś 1000 do przodu, jak coś pójdzie nie tak 500 w plecy ;).
No risk, no fun! :P
Dodatkowo woziłbym zapasowy filtr paliwa, gdybym lał taki wynalazek, bo tam coś może pływać.