Mamy taki pomysł, żeby trochę uwolnić wydech w Formanie poprzez wycięcie pierwszego tłumika i prawdopodobnie wymiany końcowego na taki, który będzie miał drożniejszy przepływ spalin. Auto na pewno będzie dużo głośniejsze niż w serii, dlatego chciałbym spytać doświadczonych czy po drodze nie ma ze strony policji jakichś upierdliwości (np. w Austrii) i czy może ktoś miał problemy z tego powodu.
Jeżeli myślisz że za granicą przymykają oko na nas bo to rajd charytatywny to się możesz zdziwić. Tak więc lepiej zostaw serię chyba że masz trochę nadmiaru ojro do wydania.
https://www.facebook.com/dtp.zlombol
Masz 6-7 tysięcy kilometrów do przejechania. Ten wydech na dłuższą metę wyjdzie wszystkim bokiem. Szczególnie, jeśli będziesz miał ekipę na tylnym siedzeniu.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
A co ma "poprawić" ten brak wydechu? Gdzie naczytałeś się że "uwolnienie" wszystkiego do samego tyłu przy stockowym silniku coś poprawi ? Nie ogarniam tego jak ludzie ślepo wierzą w takie bzdety ...
Jak chcesz zobaczyć ile się "poprawi", to jedź na hamownię, potem wywal przedni tłumik bądź katalizator w zależności co masz, pojedź na hamownię jeszcze raz, a na koniec wrzuć tu oba wykresy...
Przy seryjnym silniku pucha rozprężna kawałek za kolektorem MUSI być bo inaczej to będzie tylko żłopać a nic lepiej nie pojedzie. Nie poprawiaj układu wydechowego jeśli nic nie robisz z silnikiem.
Ja mam wydech w moim pudle na 3 tłumikach ale nie są zachowane fabryczne odległości pomiędzy nimi bo bym tego nie upchał we wnękach ramy i charakterystyka pracy silnika mocno się przesunęła, do tego pojawił się dołek w obrotach.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Nie pytałem was co to da, tylko jak ma się zagraniczna policja do starych aut takie jak złombolowe i przy okazji o nieco głośniejszym silniku. O modach motoru nic nie wspomniałem, Ty założyłeś że jest wszystko seryjne i robi się offtop. Ponawiam pytanie odnośnie ewentualnych kontroli policyjnych, bo nie raz urywały się rury wydechowe podczas rajdu.
Na Złombolu zawsze zakładamy że sprzęt jest w miarę w serii, mieści się w granicach rozsądku i spełnia wszystkie przepisy ...
Nie dywagujemy o ile, bezkarnie można " przegiąć pałę " bo to na pewno nie służy sprawie
Podstawą elektryki są dobre styki !
Krótko mówiąc - przypomnijmy sobie co zrobiła szwajcarska policja z pewnym Żukiem, którego podejrzewała o przemyt narkotyków. A podejrzenia wzbudził tylko brak naklejek rajdowych. Teraz przyłóżmy to do głośnego wydechu. Ja bym nie ryzykował;-)
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Co innego jak masz awarię układu wydechowego (nam pękł przy samym katalizatorze), a co innego jak masz pseudorajdowy tuning. W przypadku zatrzymania możesz się jakoś tłumaczyć, że awaria, że przed chwilą itp.
Krótko mówiąc na taryfę ulgową nie masz co liczyć.
Jesteś w stanie podczas grzecznej rozmowy z policją wybronić tezę, że właśnie Ci się zepsuło i jedziesz do warsztatu naprawić.
Ale jak gliny zobaczą cudaczną furę gdzie ktoś świadomie wpakował ryczący tłumik to żadne naklejki na aucie Ci nie pomogą i jak gliniarz zechce to zabulisz pełną taryfę.
Zapraszam na mojego bloga -
Krótko mówiąc - przypomnijmy sobie co zrobiła szwajcarska policja z pewnym Żukiem, którego podejrzewała o przemyt narkotyków. A podejrzenia wzbudził tylko brak naklejek rajdowych. Teraz przyłóżmy to do głośnego wydechu. Ja bym nie ryzykował;-)
Nie znam tej historii ? w tamtym roku?
www.facebook.com/zukolak/
W tamtym roku. Delikatnie mówiąc Żuk został bardzo dokładnie i dogłębnie sprawdzony.
https://www.facebook.com/dtp.zlombol
To ja dodam tylko 40 minut rozmowy z policjantami w Monaco. Chcieli mnie odholować na parking policyjny. Auto z zewnątrz wygląda normalnie, cicho pracuje. Twój wybór, Twoje ryzyko.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."