Zaznacz stronę
Góry i podjazdy - p...
 
Notifications
Clear all

Góry i podjazdy - porady techniczne.

67 Posty
26 Users
0 Likes
26.6 K Widok
(@grzmiacy-rydwan)
Noble Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 2043
 

Moi rodzice wozili mnie i dwójke rodzeństwa DF 125 po kraju i co z tego? Nie było dróg na których dało się wycisnąć 150 km/h, nie było tylu aut, wszyscy jechaliwolno i hamowali bez problemu większego. Dziś jest XXI wiek i nie chodzi mi wcale o to żeby cisnąć Żukiem ile wlezie. Chodzi o to żeby nie zrobić krzywdy sobie i innym. Jeśli jadący przede mną przeciętny kompakt stanie dęba na heblach to Żuk z bębnami, załadowany po dach jest bez szans.

Czy teraz moje stanowisko jest jasne? Nie mam 20 lat, umiem szacować ryzyko i patrzeć daleko przed siebie. Mam w planach długo pożyć w szczęściu i dobrobycie, nie będę więc oszczędzał na własnym komforcie psychicznym. I tyle z mojej strony na ten temat. Jak ktoś ma pytania techniczne to zapraszam - pomogę. W dywagacje co warto a co nie - już się nie wdaję.

Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel

http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)


   
OdpowiedzCytat
Pegazy
(@pegazy)
Honorable Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 617
Topic starter  

Jeszcze jedno 20 lat temu, te samochody były 20 lat młodsze, niestety tak samo jak my one nie młodnieją, ale dojrzewają. I sądzę, że podróż 2 letnim samochodem nawet jeżeli jest to Polonez czy żuk jest bezpieczniejsza niż podróż 20 letnim samochodem wyeksploatowanym na polskich drogach, które jeszcze kilka, kilkanaście lat temu pozostawiały wiele do życzenia.

Ale myślę że PEACE, może jednak poprosimy o zamknięcie tematu bo dyskusja zaczyna być burzliwa :)

`14 LLoret + (nr. boczny 399)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny 16)
`16 Palermo + (nr. boczny 5)
`17 Noja + (nr. boczny 5)
`18 Chalkidiki + (nr. boczny 02)
`19 Dublin + (nr. boczny 444)
`20 Stay in home + (nr. boczny 312)
`21 Turcja + (nr. boczny 218)
`22 Albania + (nr. boczny 25)
`23 Nazzare + (nr. boczny 02)
`24 AtlanticRoad + (nr. boczny 58)


   
OdpowiedzCytat
(@greypol)
Reputable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 311
 

Pax Rzymianie :) Po co te emocje? Zluzować majty i cieszyć się celem, przygotowaniami. Tu jest Złombol i wszystko co jest dozwolone regulaminem wchodzi w grę. Sam nie do końca zgadzam się z argumentami Grzmiącego (nasza wymiana poglądów przy okazji https://zlombol.pl/pl/forum-124/3-technikalia/13410-woltomierz-z-alarmem.html?start=30) ale szanujmy się wzajemnie, słuchajmy i nie obrażajmy. Grzmiący miał potrzebę i fantazję, aby wyszykować sobie mega campera na Żuku i zrobił to - szacun za wkład pracy i chylę czoła przed efektem. Jak ktoś ma inny pogląd na wizję złombolowozu to ma do tego prawo. Żeby było jasne jestem zwolennikiem opcji "oryginał dobrze przygotowany" :P
Owocnych prac dla wszytskich życzę ;)

cwikas


   
OdpowiedzCytat
(@kipersi-travel)
Estimable Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 107
 

Ja akurat Grzmiącemu dziękuję , bo właśnie szukałem dobrego MANUALA :) do wymiany hamulców przód.
A przy okazji to chciałbym jednak zauważyć, że polonezem, wartburgiem czy innym trochę nowszym bolidem spokojnie powinno dawać radę bez przeróbek (oryginalnie lepsze hamulce, chłodzenie itp.) Żuk, Nysa to jednak trochę inna myśl techniczna i również z doświadczenia wiem, że hamulce i porządek z chłodzeniem warto zrobić dla komfortu jazdy.
Trzy Złombole daliśmy radę na bębnach i oryginalnym chłodzeniu, ale nie było łatwo i na pewno znacznie opóźniało przejazdy.

Reasumując każde rady są dobre, wyciągamy z nich co chcemy.
I tak w ostateczności wszyscy sobie na trasie pomożemy :)


   
OdpowiedzCytat
(@greypol)
Reputable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 311
 

Jasne, ale połowy tych udogodnień żaden rozsądny mechanik nie założy, a co dopiero nowicjusz...
my z synem idziemy dziś w nocy na Skwer Kościuszki podpie...lić jakąś kotwice i łańcuch z Daru Pomorza w ramach retardera :evil:

Ale pojechałeś Kris :lol:

cwikas


   
OdpowiedzCytat
(@grzmiacy-rydwan)
Noble Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 2043
 

Spoko, ja się nie denerwuję. Mój Żuk to auto zaprojektowane przeze mnie na ileś lat eksploatacji w różnych podróżach. Inwestycja w nie nie jest jednorazowa. Ponadto musiałem usunąć latami zbierane defekty których po prostu był milion. Dzięki temu poznałem dobrze Żuka, wiem co w nim piszczy i co bedzie w każdym Żuku kupionym za 1500 zł;-) Syf, kiła i mogiła. Auta te pracowały ciężko i mało kto o nie dbał.

A jakby uwaznie co poniektórzy czytali co napisałem - widać wyraźnie że raczej mówię o sprawdzeniu newralgicznych układów i ich usprawnieniu, a nie o zmianie na diabli wiedzą na co... Czyli o zwykłej eksploatacji pojazdu;-)

Na koniec - nie 20 tylko 17. Ci co po 20 i więcej to cicho siedzą;-) Ale takie koszty ratowania auta o które nikt nie dbał. A co do retardera - no coż, najlepiej śmieją się ostatni;-) Szczególnie mijając tych co się wcześniej śmiali;-)

I tyle ode mnie.

Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel

http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)


   
OdpowiedzCytat
Ala montana
(@13-zlomboli)
Honorable Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 633
 

Amen.

{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{ {{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{


   
OdpowiedzCytat
(@czerwony-team)
Prominent Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 870
 

Dodam od siebie tylko parę słów na temat przygotowania samochodu, a że jedziemy już po raz czwarty Polonezem, a trzeci raz w ciepłe i górskie rejony to pozwolę sobie opisać co my mamy w aucie zrobione, aby było łatwiej (choć nie zawsze jest...)

Ruszając do Grecji zainstalowałem chłodnicę z Trucka diesla z dwoma wentylatorami, jeden podłączony pod czujnik, a drugi na szalter w kabinie samochodu. Miało działać, niestety układ zalany wodą(tak wiem należą mi się baty za pojechanie na Grecję z wodą w układzie chłodzenia - wniosek na przyszłość nie zawsze słuchać starszych :D) niestety w Albanii zrobiliśmy majonez z oleju....
Trochę ciekawostek z blogu 2012: :)
"19.09.2012 godzina 2:00

Prudenterteam: musimy nocować w Albanii, zespołowi Road Runner skończył się silnik i będą go reanimować w miejscowości Sarande.. solidarnie zawracamy całym zespołem Kozie Dupy. Jutro chłopaki ogarną tych turbo mechaniorów w Albanii i Strusie będą próbować przywrócić do życia serce poldka..
Albania to nie jest kraj, to światopogląd, styl bycia i stan umysłu, po krótce: syf , kiła i ubóstwo.. Spotkani tu na miejscu Polacy mówią, że ludzie są git ale chyba mają popalone mózgi od tutejszego alkoholu. Nawka nie 'widzi' polowy dróg, stawki za roaming to bandytyzm, drogi to rzeź dla naszych szerszeni.. zero oznaczeń, śmieci gdzie popadnie... i więcej nie chce mi się pisać teraz. Ogólnie mamy respekt przed dzisiejszą nocką.
Trasa naszego teamu będzie może jutro widoczna jak wjedziemy do cywilizowanego kraju...
W wielkim skrócie dawaliśmy ostro po górach i to chyba jako nieliczni po tej trasie w Albanii, ponad 1000mnp, Szorstki dał jak zwykle radę, Wewnątrz teamu tarcia jak to u samców alfa ale się jeszcze nie pozabijaliśmy bo fajne z nas chłopaki i stwierdziliśmy, że zachodniopomorskie poniosłoby niepowetowaną stratę jakby zabrakło jednego z naszej trójcy."

"19.09.2012 godzina 08:56

Road Runner(czytaj Czerwony Team): Stoimy w samym środku albańskich gór w miasteczku Serende. Wydmuchało nam uszczelkę pod głowicą. Nasz Czerwony stoi u miejscowego magika. Pijemy espresso mając nadzieję, że ruszymy dalej..."

Rok później(2013 - Nordkapp) ten sam układ zalany płynem zdał egzamin - droga Trolli i Droga Orłów przejechana bez problemów borykających nas w drodze do Grecji.
Rok 2014 trasa przez Pireneje, Alpy i inne zadupia również przejechana bez problemów(tylko przy wkładaniu silnika po remoncie został zalany układ chłodzenia dobrym płynem). Co do hamulców w tym roku montujemy lukasy na przednią oś wraz pompą i serwem.
Oczywiście trzeba mieć swój rozum i dać maszynie odpocząć na podjazdach w końcu trzeba mieć jak wrócić. Dodatkowo mechanika samochodu też jest ważna.
I na koniec pilnować kontrolki ciśnienia oleju i kontrolki temperatury, jak również nie do końca wierzyć czujnikom - prawda Sebek????
Pozdrawiam angi

FSO Sekcja Śląsk
http://www.forum.sekcja-slask.pl/index.php
Blog załogi:
http://www.czerwonyteam.blogspot.com/


   
OdpowiedzCytat
(@polderari)
Noble Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 910
 

Co do chłodnicy od trucka wrzucanej do poloneza to moim zdaniem bez sensu... chłodnica jest większa, szersza przez co ma większą pojemność cieplną a to oznacza, że wolniej przyjmuje i wolniej oddaje ciepło. Moim zdaniem zamiast w chłodnicę z trucka, lepiej zainwestować w nowe wentylatory SPAL'a - można dopasować nowsze cieńsze i o większej wydajności przez co zwiększymy ilość powietrza przepływającego przez chłodnicę.


   
OdpowiedzCytat
(@zukolot-spolka-zlo-m)
Estimable Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 211
 

Ja równiez bardzo dzieki Grzmiacemu za fajny manual dla dostawczaka na gorski zlombol. Zgadzam sie roznież z któryms przedmówca - ze osobówki mogą startować w alpy bez przeróbek przy dobrym prowadzeniu mają szansę na sukces. Jednak wiedząc jakie kołopoty mielismy z Żukiem w zeszlym roku na podjazdach i zjazdach - jestem świecie przekonany, że bez przeróbek bedzie to po pierwsze niebezpieczne ( do dzisiaj śnią mi sie po nocach płonące hamulce w okolicy Monaco) a po drugie wieczne postoje beda odbieraly cala przyjemnosc tej wyprawy.

Tak więc najlepiej, żeby osoby jadące osobówkami nie wypowiadały się na temat zachowania poczciwych kilkudziesiecioletnich dostwaczaków na podjazdach - bo to naprawde inna historia :)


   
OdpowiedzCytat
 DBB
(@rtw)
Trusted Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 57
 

Widze ze niektorzy maja tu podobne podejscie do nas. Auto ma miec sprawne uklady zaprojektowane przez producenta.

Grzmiacy Rydwan chyle czola przed praca jaka wykonales w zuku jednak idea ZLOMBOLu byla chyba inna... to nie mialy byc doinwestowane projekty za kupe kasy. Dla mnie mocno kloci sie to z zalozeniami ale kazdy robi jak uwaza. My np uwazamy ze auto ma byc zakupione w okolicach 1000pln choc regulamin o tym nie wspomina juz niestety.

Co do dbania o wlasne bezpieczenstwo to rozumiem co niektorzt chca osiagnac - zeby bylo bezpieczniej przy WIEKSZEJ predkosci. Na tym samym odvinku mozna wyhamowac zuka z tarczami z 90km/h co z 50km/h z bebnami. Czyli wszystko sie rozchodzi o predkosc.

A co do przygotowania auta w gory to:
1. Plyn w ukladzie a nie woda
2. Hamowanie silnikiem a nie hamulcem gdzie sie tylko da
3. Jak sie silnik grzeje to okna w dol ogrzewanie na full :)

Pozdrawiam
Lukasz

Serdecznie pozdrawiamy


   
OdpowiedzCytat
PREVENT
(@prevent)
Prominent Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 918
 

Oczywisce, Zlombol ma swoje prawa, jest ekstrema i hardcore ale bezpieczensteo własne i innych uczestników dróg przede wszystkim.

Do Żuka, Nysy polecam montaż tarcz z Lublina. Hamulce o lata świetlne bardziej skuteczne i niezawodne. Jeżeli chodzi o chłodzenie, to duża chłodnica starego typu powinna wystarczyć. Jeżeli zadba się o właściwą droznosc układu chłodzenia, właściwy termostat lub całkowite jego usunięcie oraz zalanie układu płynem a nie wodą powinno w zupełności utrzymywać temperature płynu chłodzącego w okolicach max 90 do 100°C, co w przypadku płynu nie powoduje wrzenia i ciśnienie nie wzrasta tak jak w przypadku wody.

Prevent-Złombol Stowarzyszenie FSO Pomorze


   
OdpowiedzCytat
(@grzmiacy-rydwan)
Noble Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 2043
 

RTW - to co zrobiłem, zrobiłem dla siebie, w Złombolu biorę udział "przy okazji". Koszty wynikają właśnie z dbałości o auto i moje bezpieczeństwo. Wypominacie mi że w epoce to było tak i że poprawiając to gwałcę jej ducha. Zapominacie że w tamtej epoce spędziłem trochę czasu i pamiętam doskonale że sami kierowcy udoskonalali swoje auta na ile mogli. I to też jest duch epoki. Uważam ze to co jest złe powinno zostać poprawione w imię bezpieczeństwa i wygody. Kogoś może cieszyć jechanie rozpadającym się złomem, mnie cieszą piękne widoki. I nad tym wszystkim unosi się duch Złombola...

A co do prędkości o w tym nie chodzi o prędkość na zasadzie "lubię zapierdalać" choć nie lubię, tylko o prędkość nie spowalniającą ruchu innych. W ciągu ostatnich 50 lat sporo zmieniło się na drogach... Żuk nie...

Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel

http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)


   
OdpowiedzCytat
 DBB
(@rtw)
Trusted Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 57
 

Nie chcialbym zebys poczuł sie atakowany bo jestem daleki od tego.
Zapewne mam sporo lat mniej niz Ty (34) i dla mnie wlasnie powolna jazda autem z epoki jest czyms zupelnie innym. Na codziem poruszam sie francuskim autem, do zapier....a mam motocykl a na weekendy ponad 20 letnie r19 cabrio.
Jezeli zlombol jest jedynie dodatkiem do zwiedzania zukiem swiata to jestem w stanie to zrozumiec, ale jesli ktos buduje auto za kupe kasy specjalnie pod zlombol to dla mnie mija sie to z celem organizatorow

Serdecznie pozdrawiamy


   
OdpowiedzCytat
(@grzmiacy-rydwan)
Noble Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 2043
 

Spoko, zramolały nie jestem (42), na codzień poruszam się francuskim autem, do zapierdalania mam auto żony (200KM);-), a na weekendy ponad 20 letniego BX ;-) R19 miałem, fajne auto, miło wspominane;-)

Żuk jest do czegoś zupełnie innego i wszyscy ciągle zapominają że kwota 17 tys to całość w której zawiera się koszt zakupu, ubezpieczenia, oraz tak naprawdę poza odbudową i przebudową - eksploatacja w pewnej jednostce czasu - na oko 3 lata (nie licząc oczywiście paliwa).

Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel

http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)


   
OdpowiedzCytat
Strona 2 / 5
Share: