Dzień dobry wieczór!
Niedawno stałem się posiadaczem Żuka wg dowodu A 06B. Chcę go przygotować pod złombol a później pod kolejne wycieczki niestety w dowodzie ma wpisane 2 osoby. Jak wygląda kwestia zmiany ilości osób w dowodzie? Chciałbym go przerobić na 7 osób. Wiem, że temat był poruszany już wielokrotnie ale nigdzie nie znalazłem konkretnych odpowiedzi.
Dowiadywałem się na dwóch stacjach diagnostycznych, niestety bez pozytywnych rezultatów ( na jednym zbyli mnie od razu, na drugim się nawet zainteresowali ale nie wiedzieli jak pomóc - pewnie nie trafiłem na nikogo ogarniętego w temacie).
Myślałem o tym, czy nie pożyczyć od kogoś oryginalnych ławek do żuka tak aby zrobić tylko przegląd i z tym iść do wydziału komunikacji? Czy jest sens? Może jest ktoś życzliwi kto pożyczył by mi takie ławki za dobrą flachę oczywiście?
Spawanie siedzeń do konstrukcji to na pewno w późniejszym etapie, ale gdzie przymocować pasy?
Może inne pomysły lub doświadczenia?
z góry dzięki za pomoc
Musisz mieć ori homologowane fotele i pasy oraz fakturę od warsztatu który Ci to montował. Fotele nie muszą być od Żuka, ważne aby nie były to samodziały z wersalki :-P Jeśli się mylę to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.
Mało że fakturę to jeszcze sobie życzą dokumentację w postaci zdjęć z przerabiania w warsztacie.
TLW - Tylko Lublinem Wrócę :P
To może znaleźć warsztat przy stacji kontroli pojazdów i może w pakiecie to zrobią.
`14 LLoret + (nr. boczny 189)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny24 )
`16 Palermo + (nr. boczny 16)
'17 Kraj Basków + (nr boczny 40)
'18 Chalkidiki + ( nr boczny 03)
'19 Irlandia + ( nr boczny 15)
’20 stay In Home
'21 Burhaniye nr boczny 79
’22 Albania nr boczny 74
'23 Nazare nr boczny 323
’24 Atlantic Road - Norwegia nr boczny 372
Po kolei musisz mieć:
fotele z zagłówkami mocowane w przewidzianych do tego miejscach, pasy mocowane w miejscach do tego przeznaczonych oraz okna w rzędach w których masz fotele.
Na SKP otrzymujesz zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu wraz z opisem zmian dokonanych w pojeździe. I tu zaczynają się schody bo nikt nie podpisze się pod byle czym zwłaszcza że zmiany trzeba udokumentować zdjęciami.
W przypadku zmiany masy pojazdu dochodzi oświadczenie wystawione przez producenta lub przedstawiciela producenta potwierdzające, że pojazd był homologowany zgodnie z wnioskowanymi danymi technicznymi. Nie pamiętam ile się liczy na pojedynczego człowieka :)
Największe szanse masz jak auto kiedyś było busem a ktoś je przerobił na ciężarowe dla VATu. Jak od nowości było w wersji 2os to będzie ciężko.
Tak czy siak powodzenia bo choć wszyscy wiemy że Polska to kraj wielkich możliwości to czasy sie trochę zmieniają i diagności przestają ryzykować uprawnieniami dla przysłowiowej flaszki...
http://czarnyjastrzab.blogspot.com/
Zostań przyjacielem Żuka :)
facebook.com/Zuk.Czarny.Jastrzab
Napisz na pw do mnie. Nie taki diabeł straszny, jak go malują.
Dzieki za odpowiedzi! Mozna wie ktos gdzie w okolicach Katowic moglym zrobic cos takiego? Wlascicielka twierdzi, że z fabryki wyszedł osobowy - można to sprawdzić jakoś?
To chyba zależy od stacji diagnostycznej.... z tym samym tematem zapukałem do diagnosty i aby przerejestrować z 5-7 osób potrzebuję tylko fakturę za usługe zamontowania dodatkowych siedzień z jakiegoś warsztatu mechanicznego. Żadnych zdjęć, homologacji nic... Powiedzieli ze do przeglądu doliczą 75 zł (albo coś koło tego) za pisemko dla urzędu komunikacji żeby wydali drugi dowód.
Cześć wszystkim!
Czy jest ktoś jeszcze zorientowany w temacie? Pisałem priv bez odpowiedzi stąd mój post.
Borykam się z tym samym problemem co kolega. Jeżeli ktoś zna stację której wystarczy sama faktura bez zdjęć proszę o kontakt, to już rozwiąże problem.
Żadna wykonująca poprawnie przeglądy SKP nie zrobi bez zdjęć. Są one niezbędne w tzw "Opisie zmian" i jest tam przewidziane miejsce do umieszczenia do 6 zdjęć. Wykonać je mogą w zasadzie na samej stacji i wkleić w formie cyfrowej do programu. Jeżeli ktoś robi bez zdjęć to znaczy, że jego SKP nie nadzoruje Transportowy Dozór Techniczny tylko sam pracownik Wydziału Komunikacji, który najwyraźniej nie wie, że zdjęcia mają być. A takich stacji jest coraz mniej. Przeważająca większość ma kontrole łączone z TDT a ci panowie za badanie tego typu bez zdjęć raczej wnioskują o cofnięcie uprawnień. W moim rejonie musisz jeszcze napisać, że fotele i pasy zamocowano w fabryczne punkty kotwiczenia, więc jakieś płaskowniki, dowiercane dziury, dospawywane mocowania nie wchodzą w grę. Temat robi się coraz trudniejszy, bo coraz mniej ludzi chce być negatywnym bohaterem onetu czy innej wp, jak w razie wypadku fotele z pasażerami polecą do rowu lub na przeciwny pas drogi. Wtedy robi się zadyma jak z kapciem w bmw Andrzeja Dudy.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
panowie przepisy się zmieniły i zmiany może tylko zatwierdzić Okręgowa Stacja Kontroli Pojazdów , w Katowicach była zwykła SKP która miała obok warsztat który przerobił to (na papierku) i zatwierdził to u siebie na SKP (uprawnienia do przeróbek miał sam diagnosta :P (sam sobie wystawiał papierki) ale od tego roku nie mogą tylko okręgówki
stasiu
Jako, że to mój pierwszy post to chciałbym się przywitać! Dzień dobry Złombolowicze!
Odświeżę trochę temat, wraz z moją ekipą na przyszły rok planujemy przygotować się do wypadu. Drezyną naszą miał być Żuk. Nurtowało mnie kilka tematów wiec zacząłem pytać i grzebać. Byłem na kilku stacjach kontroli pojazdów, dzwoniłem do Dekra, którzy podobno trzymają nad tym wszystkim piecze. Podobno od lipca temat zmiany ilości miejsc jest praktycznie nie do przejścia. Musi zostać wykonana ocena rzeczoznawczy, fotele muszą być na seryjnych mocowaniach itp. Koszty samych spraw związanych z urzędami itp to koszty rzędu kilku tysięcy. Pass.
Dopytywałem także o wersje 7 osobowe i ew zmiany foteli itp. Podczas rozmowy ze stacją z patronatu Dekra dowiedziałem się, że nikt mi obecnie nie wystawi takiego kwita, temat jest praktycznie nie do przeskoczenia. Na wszystko muszą być faktury, wszystko musi być ocenione przez rzeczoznawce, ofotografowane, musi posiadać homologacje itp. Pan jeszcze dodał, że Żuk nawet nie będzie się kwalifikował aby zrobić to wszystko legalnie.
Jak to ugryźć? Niby można zrobić na dziko ale co na to władze innych Państw? O kolizji juz nie wspominam bo wiadomo, że z góry po tyłku.
Pozdrawiam
My jakos w zeszlym roku ogarnelismy temat choc latwo nie bylo sporo zachodu.
Aktualnie od 3ech miesiecy juz nie ma na to szans tylko firmy przerabiajace posiadajace homologacje wiec kwota raczej nie warta zachodu.Pozostaje szczep albo wycieczka we 2oje
Żuk, konserwy muzyka bez przerwy!!!
Czy ktoś orientował sie z rejestracja auta za granica np w Czechach aby tam przerobić na 7 miejsc .Bo poszukujemy jakiegoś rozwiązania do naszego żuka
Nie jestem pewien czy w Czechach przeróbka czegoś tak starego też przejdzie. Nowsze auta mają homologowane punkty kotwiczenia foteli i pasów. W starszych a już na pewno w Żuku nie uświadczysz ich a czeski system badań jest bardzo podobny do niemieckiego. Z niemieckim miałem do czynienia ze zmianą miejsc 2 razy w mercedesie vito i sprinterze i powiem tylko tyle, że były jaja i jazdy takie, że oparło się o wydobywanie dokumentacji pojazdu od producenta.
W zasadzie temat przeróbek samodzielnych (nie przez firmę zawodowo przebudowaującą nadwozia) umarł śmiercią naturalną. Kto wiedział co się święci zrobił to jeszcze w zeszłym roku albo przed lipcem obecnego. Kto przegapił został z ręką w nocniku. A to dopiero przedsmak tego co nas czeka. Jak tak dalej pójdzie połowa Zomboli w przyszłości w ogóle przeglądu nie przejdzie. Jak macie jakieś swapy do legalizacji też lepiej róbcie zmiany teraz bo za 2-3 lata czeka wizyta na stacji TDT i obawiam się, że będzie cholernie ciężko przeskoczyć zmianę jednostki napędowej. O zmianach w hamulcach itp. nawet nie mówię bo to już dziś jest mocno na pograniczu legalności.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.