To czy komuś coś się podoba czy nie to kwestia odczuć subiektywnych. Mnie Yugo Koral również bardzo "czaruje"
Jeśli ktoś chciałby 125p - to znalazłem coś takiego - cena przystępna:
http://tablica.pl/oferta/fiat-125p-1982r-38000-km-ostateczna-cena-1800-CID5-ID3vSon.html#1cfd53bf5d
Jeśli ktoś mieszka w pobliżu i miałby możliwości żeby go obejrzeć w ramach pomocy koleżeńskiej - może sam bym go kupił...
ha-nyska.blog.onet.pl
haha a co w nim takiego pięknego? ;)
Jakby nie patrzeć, to na czasy w których debiutował, to była to całkiem przemyślana konstrukcja, po za tym nieco egzotyczny samochód ( mało tego u nas) :)
Jedyne czego bym się obawiał, to żeby temu kołu zapasowemu w komorze silnika się przy takiej trasie nic nie stało
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
można zawsze przenieść na dach a w jego miejsce upchnąć narzędzia lub jakieś inne graty którym wysoka temperatura nie straszna.
Problemy z kołem nie występują. To samo rozwiązanie stosowane jest w Zastavie 1100, w której testowaliśmy ten patent jakieś 5 lat temu podczas wycieczki na Bałkany w samym środku lata. Kółko ładnie wytrzymało nawet największe upały :)
Ten patent jest w ogóle super jeżeli chodzi o zwiększenie ładowności bagażnika samochodu oraz dodatkowy schowek na narzędzia pod maską.
https://www.facebook.com/YUGOttobekidding
Jedyny problem z Yugo to części. Ciężko o nie podobnie jak i do zastavy. Ze starych fiatów też coraz trudniej dobrać bo i do nich sklepy i hurtownie nie mają już asortymentu. W zeszłym roku szukałem końcówki drążka do Yugo Korala. W hurtowniach typu Fota, Inter Cars i tym podobnych tylko się uśmiechali. W końcu kupiłem na allegro jakiś badziew klepany w tybetańskiej jaskini.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Jedyny problem z Yugo to części. Ciężko o nie podobnie jak i do zastavy. Ze starych fiatów też coraz trudniej dobrać bo i do nich sklepy i hurtownie nie mają już asortymentu. W zeszłym roku szukałem końcówki drążka do Yugo Korala. W hurtowniach typu Fota, Inter Cars i tym podobnych tylko się uśmiechali. W końcu kupiłem na allegro jakiś badziew klepany w tybetańskiej jaskini.
Takich części nie szuka się w hurtowniach tego typu, który wymieniłeś. Zapytaj tutaj :
http://monikatom.pl/index.php?id=0
Można u nich dostać większość części do np. 126p ST ( nowych). Rozmawiałem osobiście z właścicielem i trochę ciekawych rzeczy się dowiedziałem. Między innymi to, że do dziś klepie pewna firma w PL bębny hamulcowe do ST, ale robią to raz na rok, czasem dwa robiąc parę tysięcy sztuk. Większość na zamówienie z Włoch. Wtedy hurtownie w kraju mają okazję też się zaopatrzyć w ów asortyment. Obecnie większość firm która kiedyś robiła na zlecenie dla Fiata wypuszcza co jakiś czas partię części i potem znów któryś rok ciszy.
Niestety, trzeba pilnować, systematycznie pytać i czekać.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Jedyny problem z Yugo to części. Ciężko o nie podobnie jak i do zastavy. Ze starych fiatów też coraz trudniej dobrać bo i do nich sklepy i hurtownie nie mają już asortymentu.
Jeżeli chodzi o części to nie narzekamy. Na razie jedynym większym mankamentem jest bak, który ściągamy z Serbii. Reszta pasuje od wszelkiej maści samochodów: Fiatów BMW a nawet Ferrari Testarossa :woohoo:
Problem jaki widzimy to silnik z wtryskiem. Jak się rozkraczy to ostatnia pomoc będzie w bratniej Słowenii. Prawdopodobnie weźmiemy po prostu drugi w częściach :)
https://www.facebook.com/YUGOttobekidding
Weź komplet czujników ( szczególnie CPWK), zapasowy wtrysk i pompę paliwa i zapasową uszczelkę pod czapkę. Reszta myślę do ogarnięcia w trasie w większości warsztatów ;)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
a nie łatwiej zbiornik pospawać niż ściągać z drugiego końca świata drugi?
[quote="Załoga Tarpaniątka"
Niestety, trzeba pilnować, systematycznie pytać i czekać.
No niestety nie zawsze ma się czas czekac. To yugo musiało być za dwa dni gotowe a jedyne co było na allegro to oferta jakiegoś małego rodzinnego sklepiku, jak większość tego typu biznesikow handlujących częściami do demoludów. Brałem jedyną końcówkę jaka była, ale Tybet jak cholera. Generalnie jeśli chodzi o starsze samochody nie ma lepszego zaopatrzenia niż do starych mercedesow i aut amerykanskich. Czesci szczególnie w wypadku tych drugich dostępne nawet do lat 20 ubiegłego wieku (choć dość drogie jak do modeli przed II WS ).
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
a nie łatwiej zbiornik pospawać niż ściągać z drugiego końca świata drugi?
sposób gnicia baku od Yugo i cena nowego nie pozostawia wątpliwości co się bardziej opłaca :)
https://www.facebook.com/YUGOttobekidding
[quote="Załoga Tarpaniątka"
Niestety, trzeba pilnować, systematycznie pytać i czekać.
No niestety nie zawsze ma się czas czekac. To yugo musiało być za dwa dni gotowe a jedyne co było na allegro to oferta jakiegoś małego rodzinnego sklepiku, jak większość tego typu biznesikow handlujących częściami do demoludów. Brałem jedyną końcówkę jaka była, ale Tybet jak cholera. Generalnie jeśli chodzi o starsze samochody nie ma lepszego zaopatrzenia niż do starych mercedesow i aut amerykanskich. Czesci szczególnie w wypadku tych drugich dostępne nawet do lat 20 ubiegłego wieku (choć dość drogie jak do modeli przed II WS ).
Bo w DE pielęgnuje się historię. Tam kupisz wszystko na zamówienie, bo trzymają stare maszyny, katalogi, wymiary itd. Wiem coś o tym, bo znajomy remontował kiedyś starego Merca, za sam pakiet chromów do auta z lat 70 dał prawie 25 tyś zł, ale auto po zrobieniu wyglądało jak z fabryki i tak też chodziło ;)
A i jeszcze jedno, co do tych cen. Czy są one wysokie ? Powiedziałbym normalne. Za jakość ( czyli materiał + obróbka) się płaci. Chyba że kupisz chińskie .... które po 2 latach będzie się nadawać do kosza. Z drugiej strony, bierz poprawkę na to, że w takich Niemczech, zarabia się kilka razy więcej niż u nas, więc taki remont na ich kieszeń jest zdecydowanie tańszy.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
ale nikt tu nie mówi o chromach do coral'a tylko o zbiorniku paliwa ;)
zresztą u nas też są stare katalogi, wymiary itp tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać.
np w Konstancinie jest stary już nie czynny od paru lat sklep motoryzacyjny gdzie były części tylko do fiat i polonez i jestem wręcz pewien, że po pierwsze jest tam masa części a po drugie katalogi, prospekty itp itd ale co zrobić gdy właściciel uparty jak osioł...
ale nikt tu nie mówi o chromach do coral'a tylko o zbiorniku paliwa ;)
zresztą u nas też są stare katalogi, wymiary itp tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać.
Simon, jak się ma dostęp do tanich i oryginalnych części w Serbii z darmowym transportem to po co się targować ze złomiarzami :) Tak jak pisaliśmy większość rzeczy da się dobrać ale w przypadku tego baku (inny niż w zwykłym Koralu) trzeba by liczyć na cud by dostać go w kraju
https://www.facebook.com/YUGOttobekidding
a no to w ogóle cała dyskusja jest zbędna ;)
takie dojście do części to niektórym by pewnie spędzała sen z powiek ;)