Jakby nie patrzeć stare auta nagrzewają się niby podobnie, jak współczesne, ale te nowe z mocno pochylonymi , wielkimi szybami to po prostu szklarnie i trudniej w nich przeżyć upał. Ale jeździmy ostatnio we wrześniu i wszędzie da się przeżyć. W końcu to Złombol - ma być trud i znój.
Wtedy wspomnienia lepiej smakują. Do dziś wspominamy z chłopakami panewki dzwoniące na Saharze i przerywający silnik a do Tunisu 400 km. Ma być ciężko. Koniec i kropka.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Przeglądając YT wpadłem na coś takiego :
https://www.youtube.com/watch?v=m-Y1hDFMkEQ
myślę, że dałoby się zaadoptować do np POldka, kątówka w dłoń. :D
https://sklep.mizar.com.pl/klimatyzator-dachowy-12v-resfriagro-bizon-pronar-p-6164.html
koszt 3049
`14 LLoret + (nr. boczny 399)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny 16)
`16 Palermo + (nr. boczny 5)
`17 Noja + (nr. boczny 5)
`18 Chalkidiki + (nr. boczny 02)
`19 Dublin + (nr. boczny 444)
`20 Stay in home + (nr. boczny 312)
`21 Turcja + (nr. boczny 218)
`22 Albania + (nr. boczny 25)
`23 Nazzare + (nr. boczny 02)
`24 AtlanticRoad + (nr. boczny 58)
Nazwanie tego urządzenia klimatyzacją jest dużym nadużyciem.
Nieobca wielu złombolowiczom jest jazda w upały z właczona nagrzewnicą więc o czym my tu mówimy :)
Ale oczywiście dobry swap nie jest zły :)
Ja pozostane jednak przy nieźle funkcjonujacych Żukowych suwanych oknach.
Z porad to korzystaliśmy z lodu kupowanego w sklepach a na kempingach zamrażaliśmy butelki plastikowe z wodą, długo trzymaja wstawione do miski czy lodóweczki takiej marketowej :)
Wyjdę może na starą marudę - ale skoro ideą Zlombola jest podróż pojazdem wywodzącym się z czasów "demokracji ludowej", to po co klimatyzacja? Wydawało mi się, że chodzi o doświadczenie tego, jak podróżuje się pojazdem o konstrukcji sprzed lat - bo jeśli ktoś chce mieć cichutko, a z nawiewów ma wiać przyjemnym chłodem, to lepiej wybrać auto współczesne.
Uwaga o nagrzewnicy przypominała mi nasz postój przed granicą grecko - macedońską, z włączoną nagrzewnicą ;) oraz to, jak na granicy węgiersko - serbskiej pytano nas właśnie o klimatyzację (w Wartburgu 353). Kolega, śmiejąc się, odpowiedział, że "nie ma - ale mamy to" - i pokazał wyjęte z uszu żółte stopery.
No i jakbyś odpowiedział sam sobie na pytanie po co klima....
po to, żeby w aucie jadąc 120 kmph było ciszej
oraz po to, że w chłodniejszym aucie jest bezpieczniej (kierowca jest mniej zmęczony)
To tylko moje zdanie - ale nie róbmy z klimatyzacji kwestii... bezpieczeństwa jazdy. Jeszcze raz przypominam - świadomie jedziemy samochodami skonstruowanymi w czasach "słusznie minionych", które często są głośne, powolne i zawodne... i w tym tkwi radocha oraz satysfakcja z jazdy.
Ja rozważałem montaż klimy do Poldka, ale tylko przez wzgląd na psa rasy brachycefalicznej... Jednak jako zwolennik oryginału zaniechałem, pies na Złombol i tak nie pojedzie. Ponadto akurat PN ma całkiem dobry przewiew i nawet w upały nie było większego problemu.
Polonez 1.6 GLE - Złombolowy
PF 125p '77 - jeszcze nie Złombolowy