apropo Albanii ;) w wyzszych gorkach byly juz tylko transity i landrovery ;)
ale ten to nie był reprezentatywny przykład ....
Podstawą elektryki są dobre styki !
Jak patrzyłem na alledrogo to właśnie w cenie 3-4 tysiące były całkiem ładne Voyagery ale to chyba rzeczywiście nie najlepszy pomysł.
Transit to chyba jest dobry pomysł, skoro części są w tak odległym miejscu jak Albania czy Rumunia a tubylcy takich używają do wożenia wszystkiego. Zapewni mi to bycie nie zauważonym przez tamtejszych policmajstrów, co nie jest bez znaczenia.
Czyli te ogórki nie są takie pancerne jak je malują? Dobrze wiedzieć....
Mercedes 100MB to sprawa do przemyślenia ale ich jest dość mało na w wersji osobowej na 9 osób.
Co do Uaza, to szukam czegoś co nie będzie wymagało naprawy przez całą trasę, a nie codziennie będzie trzeba go sprawdzać i reperować oraz wypali ocean benzyny co powoduje, że przestanie być to opłacalne. Zresztą te auta trzymają z jakiegoś dziwnego powodu cenę.
Co do asistance to jestem szalony ale nie zwariowałem do reszty, pomyślałem o karcie adac, dają dość tanio holowanie w całej UE. Tyle, że holowanie do Polski to ostateczność z wielu względów.
...k Albania czy Rumunia a tubylcy takich używają do wożenia wszystkiego. Zapewni mi to bycie nie zauważonym przez tamtejszych policmajstrów, co nie jest bez znaczenia.
Akurat w tamtych krajach jest odwrotnie. Jedziesz na obcych blachach ( tym bardziej z UE) to jedziesz tak, jakby cię nie było dla policji. Prędkości to też nie sprawdzają, bo nawet nie mają czym. Nas zatrzymali, jak zobaczyli rejestrację to chwila konsternacji co tu powiedzieć i po 10-15 sekundach ciszy poprosił zieloną kartę. Nawet jej nie otworzył tylko rzucił okiem na samochód, oddał i kazał jechać. Inni najpierw chcieli zatrzymywać, to jak zwalniałem do zatrzymania i zauważyli tablice to od razu machali żeby lecieć dalej. Mówię tu o Albanii bo po Rumunii to żeśmy nie latali w zasadzie.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
panowie a może jak na pierwszą wyprawę wynajmiecie busa koszt około 200 -300 zł dzienie i problem przygotowania go odpata macie assistans
stasiu
he he , znajdź mi wypożyczalnię która pożyczy busa studentom na wyprawę do Albanii ????
k
Podstawą elektryki są dobre styki !
Wypożyczenie się nie opłaca, oto prosty dowód:Transita kupię za 2-3 tysiące złotych a wypożyczenie auta w sezonie na taką wyprawę to jakieś 3-4tysiące i problem na łbie, żeby nic się nie stało bo będą astronomiczne kary itp oraz wniesienie kaucji 1000zł. A tak mam w gdzieś termin powrotu, o tu jest ładnie to sobie zostaniemy te 2-3 dni dłużej a nie ciśnij go ciśnij bo o 10 mamy oddać auto. Owszem muszę się liczyć z serwisem itp. ale komplet kluczy i asistance powinno załatwić sprawę. Kasę w jakimś procencie odzyskam po powrocie lub dojdziemy do wniosku ja chcę jeszcze raz i zostanie. W wypożyczalni nie mogę sobie tak zrobić, oddaje auto i za rok mała szansa, że takie samo dostanę, a kasa przepada.
Wypożyczałem raz osobówkę na wakacjach, tak młodego rupa jeszcze nie widziałem. Auto z 2005 roku a było tak rozklekotane, że nie jeden 10 letni samochód jest w lepszym stanie. O tej pory wolę unikać wypożyczalni.
zawsze po powrocie możesz go oddać na wage na złom , teraz bardzo dobrze płacą ;-)
ale ostrzegam!
takie wyprawy wciągają i uzależniają jak i sie spodoba za rok znowu pojedziesz ...
k
Podstawą elektryki są dobre styki !
...k Albania czy Rumunia a tubylcy takich używają do wożenia wszystkiego. Zapewni mi to bycie nie zauważonym przez tamtejszych policmajstrów, co nie jest bez znaczenia.
Akurat w tamtych krajach jest odwrotnie. Jedziesz na obcych blachach ( tym bardziej z UE) to jedziesz tak, jakby cię nie było dla policji. Prędkości to też nie sprawdzają, bo nawet nie mają czym. Nas zatrzymali, jak zobaczyli rejestrację to chwila konsternacji co tu powiedzieć i po 10-15 sekundach ciszy poprosił zieloną kartę. Nawet jej nie otworzył tylko rzucił okiem na samochód, oddał i kazał jechać. Inni najpierw chcieli zatrzymywać, to jak zwalniałem do zatrzymania i zauważyli tablice to od razu machali żeby lecieć dalej. Mówię tu o Albanii bo po Rumunii to żeśmy nie latali w zasadzie.
Potwierdzam- zagraniczniaki byli niewidzialni zupełnie. Co ciekawe kolumny 3-4 najnowszych czarnych S-klas z czarnymi szybami na albańskich numerach jadących wystarczająco szybko również były niewidzialne ;) Panowie poli/milicjanci odwracali głowy i oglądali niebo i takie tam różne wokół :)
transit za 2 , 3 tysiące będzie się nadawał jak najbardziej ale do generalnego remontu za parę tyś zł ,no pomyśl sam czy ktoś sprzeda dobry samochód za w/w kwotę jak wartość auta na złomie to prawie taka sama kwota o której piszesz , jak auto jest na prawdę sprawne to musi kosztować a jak był by na prawdę w takim dobrym stanie to by go dawno kupili handlarze żeby zarobić na nim sprzedając go w całości albo na części uwierz mi że że za mniej niż 5 tys nie kupisz dobrej osobówki a ty chcesz auto dostawcze za 2 , 3 tyś , które tyrało całe zycie żeby zarobić na właściciela
stasiu
Zapomniałem jeszcze napisać że do kupna samochodu używanego dostawczego podchodziłem tak jak ty że kupić tanio trochę dołożyć i jeździć bo dlaczego miał by się psuć ?? , ale od kąd w pracy jeżdżę dostawczakami większymi i mniejszymi to wiem co te samochody znoszą przeciętny przebieg takiego auta to jakieś 200 km dziennie to daje około 5 tyś miesięcznie i 60 tyś rocznie po 10 latach masz już 600 tyś km czyli auto praktycznie nadające się do generalnego remontu bo 95% podzespołów jest zużyte , bo ich przeciętny czas użytecznosci wynosi około 500tys km oczywiście są auta które mają sporo więcej na liczniku ale sporo $$$ włożone w remonty a teraz produkowane auta którymi śmigam po 200 tyś zaczynają się rozpadać a po 300 tyś mają już naprawdę dosyć i szkoda w nie inwestować (koszty części , przestój aut na serwisie itp) a one mają zarabiać .Ale życzę wam powodzenia w poszukiwaniach kupnie i udanej podróży , pozdrawiam
stasiu
Nawet w żuka można kupę szmalu władować, ale za 5 tys. kupisz igłę, która na pewno by cię nie zawiodła :cheer:
www.facebook.com/BlacharzeZlombol
tak jak kolega wyżej ,uważam że auto które ma przejechać więcej niż 1000km bez większych problemów i remontu
to wydatek 8-12tys
miałem kiedyś lubliny i peugoty w firmie oj działo się
w firmie zawsze sie dzieje !!!
to zależy od wyczucia kierowcy
żadne auto nie zniesie eksploatacji z pedałem gazu wcisniętym do podłogi przez 5000 km
a te firmowe tak jeżdżą ( niestety )
jak juz kolega pisał jak dbasz tak masz
dodam wyczucia i rozwagi ;-)
Podstawą elektryki są dobre styki !
po pierwsze samochodami jezdziłem z ojcem i bratem i były szanowane
ale właśnie zakup takiego auta ..............:(