Witam,
Sytuacja ma się następująco, kolega (mój załogant) kupił w lipcu Caro+ GLI. Blacha igła, wszystko ok, ale po 4-5 dniach zaczęły się dziwne objawy, za co odpowiedzialny okazał się wytarty wałek rozrządu i hydropopychacze. Zostały założone nowe, niby wzmacniane, ogólnie remont niemal całego silnika. Auto zrobiło 2400km, objawy podobne, dziś po rozebraniu okazało się, że ów nowy wałek jest wręcz zmasakrowany, dwie szklanki również. Dzwoniłem do dwóch sprzedających i oczywiście jeden zwala winę na drugiego, ale reklamować będziemy.
Tu dochodzimy do meritum, chcemy pójść w stronę mechanicznej regulacji. I tu się rodzi pytanie: jak wygląda kwestia przeróbki silnika z hydro na mechaniczne popychacze? Oczywiście inny wałek, ale co z samymi popychaczami? Jedną wersję jaką słyszałem, to że trzeba przerobić szklanki z hydro, żeby pasowały pod laski (bo są kanały olejowe etc.). Druga wersja, to że wystarczy założyć wszystko z mechanicznej regulacji i nie trzeba nic przerabiać. Miał ktoś styczność z tym tematem?
Jest zawsze opcja zmienić cały silnik, tylko ten jest zasadniczo cały po remoncie i troszkę by było go szkoda. Zwłaszcza, że nie wiadomo na co się trafi.
Polonez 1.6 GLE - Złombolowy
PF 125p '77 - jeszcze nie Złombolowy
Ani walki ani popychacze nie są zamienne. Różnią się srednicami.
Hydropopychacze to dobre rozwiązanie. Ważne, żeby zapewnić im dobre warunki pracy. Czysty silnik (wewnątrz) oraz odpowiedni olej (nie mineralny) wałek rozrzadu warto poddać dodatkowemu azotowaniu i będzie Ok.
Ważne jest tez właściwe wstępne ustawienie po montażu. Nie wolno ustawiać zaworow w sposób tradycyjny ze szczelinomierzem.
Ustawienie polega na dokręceniu na zero luzu i dokreceniu jeszcze 2,5 obrotu. Kolejność analogicznie jak w regulacji mechanicznej.
Nie można uruchamiać silnika przez min, 30 min. po zakończeniu ustawiania.
Warunki pracy w takim razie zostały w 100% spełnione. Problemem są materiały, z jakich wykonane są nowe wałki i szklanki, a kupno używek to też loteria.
Montaż robiony dokładnie w sposób jaki podałeś, w dodatku przez chopów z Polmozbytu, którzy od 20-30 lat do dziś serwisują Poldki i nie tylko.
Coś czuję, że będzie podmianka kpl silnika..
Polonez 1.6 GLE - Złombolowy
PF 125p '77 - jeszcze nie Złombolowy
No niestety wadą są materiały... Ja robiłem remont głowicy i okazało się, że po nagrzaniu silnika zawory się rozszerzyły na tyle, że zaczęły się zacierać w głowicy (i dolotowe i wylotowe).
A co do oleju to jeśli chodzi o chemiczne właściwości to i mineralny i syntetyczny mają takie same tylko syntetyczny lepiej zachowuje się w niższych temperaturach (jest bardziej płynny).