Hej,
Chcę Wam pokazać mój sposób na.. Wygluszenie żuka. Możecie się śmiać-to od razu zastrzegam, ale patent jest szybki, tani i skuteczny, czyli wszystko co powinien mieć.
Wygluszenie wykonałem z waty szklanej budowlanej o grubości 10cm. Nad silnikiem płaszcz sklada sie z trzech segmentow 1-2-1 (2 jest najszerszy w celu łatwego dostępu do silnika). Każdy segment zachodzi na ramę tak by nie otulac silnika po bokach.(BARDZO WAŻNE!) Z przodu wyłożone jest wg mojej fantazji. Wata również wypchalem przestrzeń wew. Drzwi i słupków. W ten sposób wszelkie fale dźwiękowe które nie są pochloniete przez wate kierowane sa w stronę podłoża a nie kabiny.
Odpowiem na pytanie które pojawi się jako pierwsze: nie, nie grzeje się silnik(plyn), jak i olej ze względu na dostep powietrza do bloku od boków i spodu.
Pomysł ten przetestowalem na ostatnim lokalnym rajdzie zabytków i sprawdził się świetnie więc dlatego dopiero teraz go pokazuję.
Jako że andoria w moim zuku to swap, to nie mam zadnych seryjnych wygluszen itp. Po tym zabiegu ma wolnych obrotach jest bajka a przy prędkości 80 można rozmawiać.
Teraz co do samej waty... Jest to wełna/wata szklana 10cm marki Isover (ok 90zl za rolke która wystarcza na komplet kabiny w skrzyniowym zuku i zostaje jeszcze zapas) i ta wata musi być lub jej odpowiednik! Nie może być tańsza bo tansze nie maja wloknistej struktury i zanim do Katowic się dojedzie to juz jej nie bedzie- poprostu jest krucha i niescisla. Ta welna jest kilkukrotnego użytku jeśli chodzi o "pokrywe" silnika, a po wyjezdzie można ja szybko wywalić i powrocic do oryginalu.
Dla niewtajemniczonych welna ta jest niepalna.
To chyba tyle o pomyśle, ewentualnie jak czegoś brakuje to pytać :-D
Pytanie co będzie jak to się zapali...?
FSO Sekcja Śląsk
http://www.forum.sekcja-slask.pl/index.php
Blog załogi:
http://www.czerwonyteam.blogspot.com/
Dla mnie jakoś to nie przemawia, ale trzymam kciuki!
www.Zuk-Kazik.pl
Wszystko spoko, do póki nie pojawi się jakiś pożar pod maską i nie będzie się można dostać bo wszystko tym zapchane. Jak dla mnie pomysł kiepski.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Nie chcę za Tobą jechać bo bedziesz siał z wentylatora tą wełną dookoła - może gdyby ją włożyć w woreczki jakieś. Ale do mnie to nie przemawia też. Chyba już wole stolarskie nauszniki - dla pilota tylko oczywiście :)
Skoro o innych technikach wygłuszenia to zamiast drogich mat robią dobrą robote kawałki sklejki, mdf, płyty wiorowej klejone do blachy drzwi na silikon. Działa i może być ponaklejane z kawałków. Ale to również nieeleganckie wygłuszenie :) Popełnilem to w Favoritce
Daruj sobie takie wypowiedzi, nie widziałeś to nie mędrkuj.
Ja tylko dałem sugestię, każdy sam sobie ją oceni/ł i wystarczy.
Ja jestem zadowolony z efektu jaki uzyskałem a czy ktoś to zastosuje czy nie to już indywidualna sprawa. ;-)
Masz rację- podałeś pomysł. Nie denerwuj się na Klamota, bo troszkę racji ma. Nie wiem dokładnie jaką wełnę zastosowałeś, że jeśli jest to taka jak standartowa do dociepleń to ma domieszkę pyłu szklanego który unosi się w powietrzu jak kurz. Sprawdź to sobie bo szkoda zdrowia. Przynajmniej zabezpieczyć miejsca dolotu powietrza do kabiny.
Daruj sobie takie wypowiedzi, nie widziałeś to nie mędrkuj.
Ja tylko dałem sugestię, każdy sam sobie ją oceni/ł i wystarczy.
Ja jestem zadowolony z efektu jaki uzyskałem a czy ktoś to zastosuje czy nie to już indywidualna sprawa. ;-)
Nie ma co się kłócić, dla mnie ten pomysł to głupota, dla Ciebie sposób na wytłumienie...
Trasa zweryfikuje wszystko :)
Mam nadzieję, ze zapasową głowicę i uszczelkę bierzesz ze sobą :D
www.Zuk-Kazik.pl
Nie no spoko. Też czasem uprawiam grubą rzeźbę i czasem działa a bywa i porażka... Mogę jechać za Toba, w tym szaleństwie które popełniam jadąc Żukiem na Sycylie to drobiazg...
Naprawdę teraz to już wszystkie chwyty dozwolone, aby tylko ruszyć, dojechać i wrócić :)
Nie no spoko. Też czasem uprawiam grubą rzeźbę i czasem działa a bywa i porażka... Mogę jechać za Toba, w tym szaleństwie które popełniam jadąc Żukiem na Sycylie to drobiazg...
Naprawdę teraz to już wszystkie chwyty dozwolone, aby tylko ruszyć, dojechać i wrócić :)
Brawo Ty...
Brawo My Wszyscy :woohoo:
Już czuję ten zapaszek kocich sików, jak wełna trochę złapie wilgoci...
Weźcie zatyczki do uszu. Wsadzicie je do nosa ;) .



