Zaznacz stronę
PORADNIK DLA NOWYCH...
 
Notifications
Clear all

PORADNIK DLA NOWYCH ZAŁÓG wersja ECONOMY

150 Posty
48 Users
0 Likes
66.9 K Widok
(@limbowa-najlepsza-ulica-w-gdyni)
Noble Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 1443
Topic starter  

PORADNIK DLA NOWYCH ZAŁÓG wersja ECONOMY

Bardzo Proszę wpisywać tylko proste i tanie rozwiązania i pomysły

Samochód;
kup coś tanio i praktycznie, wydumane projekty zostaw na później, dwa lata temu z dostępnych w konwoju części przerobili Poloneza z wtrysku na gaźnik, a w ub roku jeden miał silnik od Passata i nikt nie był mu w stanie pomóc
statystyka dowodzi że najwięcej co roku jedzie Polonezów,wiec skupmy się na tej popularnej marce; najlepszy byłby gaźnikowy CARO 1,6 GLE, jednak są one dość drogie, podobnie jak pierwsza seria PN Borewicze i Akwarium, optymalny pomiędzy cena a przydatnością byłby Caro 1,6 na jednopunktowym wtrysku ABIMEX PO 1995 r czyli szeroki z hamulcami LUCAS. Starsze modele maja kłopotliwe i mniej skuteczne heble, w późniejszych jakoś mi nie leży wtrysk jednopunktowy BOSCHa , a 1,6 na wielopunkcie jak coś zrobić przy głowicy, choćby tylko uszczelkę pod klawiatura to trzeba spuścić płyn chłodzący i pół dnia okręcania kolektora ssącego...

Oczywiście w każdym wydaniu obowiązkowo LPG z duża butla 65 l 315/940 wchodzi do bagażnika i zapewnia dystans ok 500km ( instalacja gazowa zwraca się na jednym Złombolu )

Poszukiwania najlepiej zacząć w rodzinie i u znajomych w ogłoszeniach są megalomani i koneserzy..
Jeżeli trafisz ładny, zadbany środek- wnętrze auta to znaczy że miał porządnego właściciela i reszta też jest ok, poza korozją ,lecz tą po pierwsze widać, a po drugie ten rok jeszcze da rade, a potem się zobaczy..

Zakupionym samochodem , niezależnie od wpisu w dowodzie jedziemy na najbliższą stacje kontroli pojazdów, najlepiej przed zamknięciem ( jest mały ruch ) i prosimy pana że by fachowym okiem przejrzał autko , zapisujemy wszystko dokładnie na kartce, potem zamawiamy potrzebne części i w miarę możliwości samemu, albo z książką, naprawiam Poloneza lub z kolegą, szwagrem itp., bierzemy się za robotę.. Warsztat to konieczność, najlepszy jest starszy emerytowany rzemieślnik.

Wymieniamy tez z góry , paski klinowe, świece, filtry , olej i dajemy do regeneracji alternator, to największa zmora Złombolowych załóg, warto nawet zorganizować drugi zapasowy i też zregenerować i zabrać ze sobą, rozrusznik jak działa można odpuścić , bo załoga popchnie jakby co

Części do PN nie są drogie ( np. świece polskie są po 5,5zł, końcówka drążka od 20zł , pasek klin alt 9zł )a popularny portal aukcyjny zapewnia niezły wybór, niestety konstrukcja jest dość archaiczna i pewne tematy pomimo nowych elementów zawsze wracają...

Warto obejrzeć wał napędowy i przegub elastyczny, osłuchać dokładnie wszystkie łożyska, olej w skrzyni i w moście jak nie ma ordynarnych wycieków tylko uzupełniamy.

Sprawdzić ładowanie , i układ chłodzenia czy wentylatory się włączają, a temperatura trzyma się 80-100st bo wskaźnik nie jest super precyzyjny. Każda kontrolka i wskaźnik jest ważna, ma działać, trzeba je cały czas obserwować i umieć zinterpretować.

Te auta najlepsze czasy maja już za sobą , teraz od nas zależy ile jeszcze pojadą .
Delikatna eksploatacja opłaci się nie tylko mniejszym zużyciem paliwa ale i bezproblemowym powrotem do domu.

Wstań wcześniej, jedź wolniej, patrz na wskaźniki , często sprawdzaj olej i płyn chłodzący

Są koledzy na forum, a w dużych miastach odbywają się spotkania załóg, można liczyć na pomoc

z taka recepta ukończysz rajd, nabierzesz doświadczenia a za rok to kto wie ZUK, ROBUR, swapy, zawiasy, szeroka stal, gleba, no i voltomierz.

Na początku Złombola, każdy , powtarzam każdy, mógł coś takiego zmontować i pojechać, spędzić interesująco czas, bez specjalnych nakładów, a jednocześnie przysłużył się sprawie...

A teraz kasa, Kasa, KASA

sa wersje na bogato , moja jest ekonomiczna

CDN

Podstawą elektryki są dobre styki !


   
Cytat
(@druzyna-tlokowego-pierscienia)
Reputable Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 362
 

:) Brzmi to prawie jak nasza ścieżka na Złombol z drobną różnicą że z szukania Poloneza zrobiła się Skoda Favorit bo była okazja. I przejechaliśmy niemal bezawaryjnie :) Z większych "modyfikacji" to na tyle wylądowały sprężyny od Formana. Jechaliśmy w 4(i pół) osoby więc to było wskazane.

https://www.facebook.com/dtp.zlombol


   
OdpowiedzCytat
(@polderari)
Noble Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 910
 

Prawie się z tym zgadzam, ale jedna modyfikacja. Najczęstszą przyczyną awarii alternatora w polonezach był regulator napięcia, więc proponuję zakupić od razu z 4-5 sztuk... Niestety nawet marka Magneti nie gwarantuje ze nowy wytrzyma wam cały rajd - mi kiedyś nowy regulator wytrzymał 3 dni :/

Co do altka można też założyć od alfy... ale wtedy trzeba brać ze sobą cały alternator - regulator jest integralną częścią alternatora.

Ja jeszcze przyjrzałbym się chłodnicy w jej dolnych partiach czy nie jest uszkodzona czy skorodowana - w razie czego nowa to tylko 170 PLN.

ponieważ jedziemy w góry i potencjalnie poldek może się grzać to warto wyłożyć moim zdaniem kasę na chłodnicę z dwoma czujnikami za 170 zł i wiatrak za 20 i mieć dwa wentylatory na chłodnicy.


   
OdpowiedzCytat
(@czerwony-team)
Prominent Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 870
 

Dodam od siebie w 2011 jadąc do Szkocji widzieliśmy z Prudim (Prudenter Team) kilka przypadków wystrzałów i "awarii" starego ogumienia. Dla przykładu podam załogę "Czas Zapłonu", których serdecznie pozdrawiam, przypadek 25 letniej opony z zapasu bo złapali kapcia, a potem na szybko szukania jakiś opon w Chorwacji. Dlatego radzę zainwestować w felgi(najlepiej stalówki) oraz nowe lub świeże opony - wersja budżetowa zmieścimy się w kwocie 500 zł lepiej zacisnąć pasa niż potem szukać Bóg wie gdzie i za jaką kasę, no chyba że będziemy mieć szczęście i poratuje nas jakaś ekipa złombolowa.
Kolejna sprawa jak możecie to zabrać z kraju odpowiedni zapas oleju silnikowego jak i przekładniowego. Nas w Albanii wymiana oleju przy uszkodzonej uszczelce pod głowicą sporo kosztowała cóż człowiek się uczy na własnych błędach. Tak więc przykładowo 5 litrów oleju silnikowego na wypadek W + 2 litry na dolewki, olej przekładniowy Hipol 80w90(most i skrzynia) około 4 litrów - LEPIEJ MIEĆ NIŻ SIĘ PROSIĆ :)
Płyn hamulcowy.... w granicach rozsądku, płyn chłodniczy my zabieramy około 5 litrów gotowego płynu.
Jak coś mi się przypomni napiszę. pozdrawiam angi

FSO Sekcja Śląsk
http://www.forum.sekcja-slask.pl/index.php
Blog załogi:
http://www.czerwonyteam.blogspot.com/


   
OdpowiedzCytat
(@stasiu)
Reputable Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 248
 

najlepszą felgą do samochodu jest felga aluminiowa i duzym błędem jest zakładanie felg stalowych na zimę

stasiu


   
OdpowiedzCytat
(@limbowa-najlepsza-ulica-w-gdyni)
Noble Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 1443
Topic starter  

ZAŁOGA;

w pierwszym odcinku czterech pancernych był taki gotowy sposób ; „jak palce jednej ręki”

Kapitan powinien mieć pewna charyzmę i znaleźć wyjście z każdej sytuacji.

Załoganci powinni go wspierać, jakaś awaria, np.; jeżeli pada deszcz, jest północ i trzeba się położyć pod samochód to zrób to, lub wymyśl lepszy sposób na ratowanie sytuacji. Nie krytykuj, myśl, działaj , pomóż..

Wszyscy załoganci solidarnie i samodzielnie ponoszą koszty wyjazdu..

W Polonezie warto pojechać we 4 większość opłat związanych z wyjazdem dotyczy części wspólnej ( darowizna – wpisowe, nalepki, paliwo, autostrady , parkingi ) lepiej to wychodzi podzielone na 4 niż na 3 ,jeszcze lepiej jest w 5 ale to już wyjątkowe wyzwanie..

W podróży dla odmiany i sprawiedliwości, warto się przesiadać co godzinę lub dwie, o jedno miejsce, jeżeli ktoś nie prowadzi przesiada się jedno dalej niż miejsce kierowcy

Trzeba się spotkać wspólnie, przed wyjazdem , może nawet gdzieś na weekend razem wyskoczyć, czasem doba spędzona razem demaskuje różne wady , można dopieścić trasę, ustalić ciekawe miejsca, oraz menu.
Namiot warto zabrać jeden większy, jest zań jedna opłata, jeżeli weźmiemy trzy małe zapłacimy za trzy
Każdy ma jakieś zdolności , które czasem okazują się zbawienne ( 2 w nocy kierowca już prawie śpi, dobry kawał, opowieść, muzyka, kanapka, potrafi wiele zdziałać)

podobała mi się koleżanka która chce pojechać na Złombol, zachwalając zdolności kulinarne, ciekawe co z tego wyjdzie, ale już sam akces do jakiejś pomocy jest ważny i godny podkreślenia.

Jeden słucha i pilnuje silnika, inny trasy, postojów, szuka kampingów i stacji LPG, ktoś gra na gitarze, zna francuski, itp.

na koniec bardzo ważne; na początku jest EUFORIA , adrenalina, mobilizacja, jednak po kilku, kilkunastu dniach w zamkniętej blaszanej puszcze , trzeba umieć gasić nieuchronne animozje

CDN

Podstawą elektryki są dobre styki !


   
OdpowiedzCytat
(@czerwony-team)
Prominent Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 870
 

najlepszą felgą do samochodu jest felga aluminiowa i duzym błędem jest zakładanie felg stalowych na zimę

Stasiu poproszę o jakieś argumenty... bo takie gadanie "bo tak i już" to dla mnie czcze gadanie. I powiedz mi dlaczego 85% załóg jeździ na stalówkach, a nie na felgach aluminiowych....?

Pozwolę sobie na przykład .... jak przywalisz w coś to stalówkę młotem wyklepiesz naciągniesz nową gumę i jedziesz, a jak masz alusy jeszcze o jakimś niestandardowym rozstawie śrub, otworze centralnym i dziwnym ET to dupa bladda... Dodatkowo w razie W możesz pożyczyć koło od innej ekipy, zakładasz koło, w najbliższym zakładzie prostujesz felgę i w drogę... Aha jeszcze taki zakład trzeba znaleźć... A znajdź mi gumiarza np na Transalpinie w Rumunii, albo w Norwegii i wyjdź z tego z pełnym portfelem...

FSO Sekcja Śląsk
http://www.forum.sekcja-slask.pl/index.php
Blog załogi:
http://www.czerwonyteam.blogspot.com/


   
OdpowiedzCytat
(@koszal_75)
Eminent Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 20
 

najlepszą felgą do samochodu jest felga aluminiowa i duzym błędem jest zakładanie felg stalowych na zimę

Tak, szczególnie jak wpadniesz w dziurę albo przytrzesz o krawężnik - felgę aluminiową dużo łatwiej prostuje się młotkiem niż stalówkę. No i aluminiowa nie ma tych warunkach tendencji do pękania.......

:unsure: A czekaj, zaraz.... Może jest odwrotnie?


   
OdpowiedzCytat
 DBB
(@rtw)
Trusted Member
Dołączył: 11 lat temu
Posty: 57
 

Aluminiowa felga jest lzejsza to po pierwsze
lepiej odprowadza cieplo to po drugie
Jest mocniejsza od stalowej (oczywiscie do czasu)
nie wiem w jaka dziure musielibyscie wpasc zeby uszkodzic felge przy profilu 65-70. Na codzirn jezdze na profilu 45 naciagnietym na 8" a w weekendy profil 35 na 8" i jakos felgi sa cale

Serdecznie pozdrawiamy


   
OdpowiedzCytat
(@stasiu)
Reputable Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 248
 

NIe umię teraz znaleść tego programu , ale był test felg w postaci najechana na wysoką przeszkodę (bodaj ze była to szyna kolejowa) ze znaczną prędkością jedynie felga aluminiowa go pokonała nie wyginając się nie pękając z gwałtownym zejściem powietrza z opony

stasiu


   
OdpowiedzCytat
(@skoda-zachodu)
Trusted Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 51
 

Limbowa zasługuje na duże piwo bo poradnik konkretny i opisuje należycie podstawy, reszta to drobiazgi ale o drobiazgach jest już pierdyliard wątków na forum ;)

Ja rok temu postąpiłem podobnie z tym że moją puszką została skoda favorit. Co jednak nie zmienia faktu że przed wyjzadem rozebrałem ją prawie do gołej budy i złożyłem ponownie :) na złombolu nie zawiodła ani razu, Czerwony potwierdzi ;)

A tak odnośnie felg aluminiowych to podpisuję się pod tym co powyżej napisał Czerwony i uprzedzę argument w postaci tego że felgę aluminiową można prostować.
Owszem można. Jest jedno ale. Mianowicie znikoma część felg na naszym rynku jest faktycznie produktem porządnym a dobra felga aluminiowa (jedna sztuka) kosztuje często więcej niż budżet na samochód :P

Felgi aluminiowe powstały bo miały zachować dobry stosunek pomiędzy masą, sztywnością i odpornością na odkształcenia czy pęknięcia. Takowe były wykorzystywane w sporcie i tak jak to zazwyczaj bywa ze sportu przeszło to na ulice. Ale na ulicy nikt nie przejmuje się hi-endową konstrukcją, typem stopu i szeregiem procesów mających na celu uzyskania w danym odlewie takie a nie inne właściwości tylko raczej tym żeby "fela dobrze błyszczała". Konsekwencją tego są właśnie produkty które często gęsto nie spełniają podstawowych norm i stosunkowo łatwo je zepsuć.
Na potwierdzenie powyższego wrzucam dwa przykłady

http://youtu.be/BJeFB6SRslk
http://youtu.be/MZ154-Bb1CA tu zwracam uwagę że to felga z mercedesa!

Nie piję tu do nikogo, nie chcę być złośliwy a sam lubię jak auto stoi na ładnej feldze ale jako mechanik nierzadko spotykam się z sytuacją gdzie klient na nowe bajeranckie felgi zakłada złachaną 10 letnią oponę bo "to ja te jeszcze dojadę" :P
Bezpieczeństwo przede wszystkim i ogień na tłoki!

A i jeszcze dorzucę...

Stasiu - owszem felga aluminiowa wytrzyma, ale tylko dobra felga aluminiowa ;)

RWT -
-Felga aluminiowa nie jest lżejsza z zasady. Materiał owszem, jest lżejszy jednostkowo ale jak pisałem powyżej w przypadku kiedy producent leci na wygląd nie jakość musi uzupełnić braki w wytrzymałości ze względów technologicznych dodatkowymi gramami materiału przez co nie koniecznie będzie lżejsza.
Notabene jaką różnicę zrobi ci ta "lżejsza felga" przy stalowym wahaczu i technologii sprzed 30 - 40 lat?

-lepiej odprowadza ciepło tu raczej się zgodzę. Z tym że nie ścigamy się tymi samochodami i nie sądzę aby kiedykolwiek nastąpiła do tej pory na złombolu sytuacja aby felga zrobiła różnicę przy grzejących się heblach :P pojemność termiczna tarczy/bębna i chłodzenie tej pierwszej ma tu większe znaczenie.

-mocniejsza od stalowej... j/w

-wpaść w dziurę to pal licho. dla felgi największym zagrożeniem jest uderzenie z boku. np przy poślizgu i dowaleniu do krawężnika. gwarantuję Ci że zdecydowana większość felg pęknie.

i to chyba tyle z mojej strony


   
OdpowiedzCytat
(@koszal_75)
Eminent Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 20
 

Faktycznie, przekonuje mnie argument o niższej masie felgi aluminiowej. Spadek masy nieresorowanej przy tak wyrafinowanych zawieszeniach jak w Polonezie (szczególnie z tyłu) czy np. Żuku przełoży się na znaczny wzrost komfortu jazdy i poprawę osiągów........ :lol:

Można sobie teoretyzować, ale prawda jest taka, że jak uszkodzisz felgę aluminiową, to nie zrobisz z nią w warunkach polowych NIC. Przy feldze stalowej odpowiedni młotek czyni cuda. Nie przez przypadek znaczna większość samochodów wyprawowych, wojskowych jeździ na felgach stalowych. Oczywiście - na felgach z lekkich stopów jeżdżą samochody rajdowe, ale tam o trochę co innego chodzi, no i w samochodzie serwisowym mają kilkanaście kompletów kół na zmianę.

Nie róbcie ludziom wody z mózgu, jak temat jest "ECONOMY" i Limbowa super zaczęła to nie podpowiadajcie bezsensownych rozwiązań...


   
OdpowiedzCytat
 DBB
(@rtw)
Trusted Member
Dołączył: 11 lat temu
Posty: 57
 

Nie chcialem tu porownywac bajeranckich chinskich felg do stalowek a raczej alu felgi na ktorych mozna bylo kupic poldolota.
Te felgi byly i sa mocne, a mozna je tanio kupic. Mozna tez kupic inne uzywki z epoki. Ja ostatnio dorwalem speedliny w 15" z golfa syncro za 200pln. I to jest typ taniej pancernej felgi.

Serdecznie pozdrawiamy


   
OdpowiedzCytat
(@skoda-zachodu)
Trusted Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 51
 

Ja przedstawiłem swoje argumenty i będę ich bronić ;)
I tak koniec końców każdy pojedzie na czym chce :)


   
OdpowiedzCytat
(@autoszolomy)
Reputable Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 248
 

Poradnik super, trafia w sedno sprawy.
Ale ja jeszcze dodam że poldka z abimexu można przerobić na gaźnik mnie taki komplet wyszedł z 100 zł i obleciałem cały złombol bo abimex po nordkappie padł. Przeróbka jest bajecznie prosta więc jeśli ciężko znaleźć komuś GLE to pisać do mnie to służę pomocą. Czerwony team i inni widzieli i wiedzą że działa :D

4xZłombol 2xPolonez i 2xŻuk

www.facebook.com/autOszolomy/


   
OdpowiedzCytat
Strona 1 / 10
Share: