Jeszcze jedna sprawa: polecacie szukać kombi albo jakiś wynalazków typu ambulansy :) ?
a czemu nie karawan ? małe przebiegi - z klimą z tyłu, a tak na serio poczekaj na powrót ze Złombolu - pokaże się trochę samochodów.
ten poldek nie wygląda źle ale zaglądnąłbym pod oslony plastikowe progów bo może być pod nimi dramat. Jeśli progi całe to bierz jak za tą cenę.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Ten poldek nie wygląda ani strasznie ani dobrze. Widać, że korozja nadwozia wyłazi już w wielu miejscach, ze dwie zimy i poleciiii. Z wycieków można też wnioskować, że poleciał uszczelniacz na wale z tyłu - nie ślizga się sprzęgło?
www.krokodylteam.blogspot.com
Jeszcze nie miałem okazji sie nim przejechać :)
Tam gdzie przyklejona są sreberka wychodziły parchy, nie ma dziur.
Plan jest taki, żeby pojechać Złombola 2017 i zobaczyć czy taki temat nas kręci :) Były plany na zrobienia Żukiety, ale ceny zabijają i nawet kupienie auta, plus naprawy podstawowych elementów to moim zdaniem lekko 8k pln :(
jedź z nami w tym roku
Jeszcze nie miałem okazji sie nim przejechać :)
Tam gdzie przyklejona są sreberka wychodziły parchy, nie ma dziur.
Mechanikę jest łatwiej i taniej zrobić niż robić lakier i blacharkę. Dlatego jeśli ktoś ma wymogi estetyczne a i chce z autem zostać na dłużej powinien patrzeć właśnie pod kątem blachy/lakieru. Koszty prac lakierniczych są na tyle duże, że w przypadków poldków w większości nieopłacalne ekonomicznie. Ile byś nie załadował w _to_ auto to nadal jego wartość praktycznie nie wzrośnie. Oczywiście lakierem się nie jeździ więc na złombolu to nie ma znaczenia, piszę pod kątem dłuższego trzymania auta do normalnego użytku.
Zatem rada ode mnie - obejrzyj kilka sztuk w okolicy, może w tej samej cenie trafisz lepszą sztukę. Pamiętaj tylko, że okno czasowe coraz krótsze (to powtarzam samemu sobie również :D).
P.S. Jak głębokie są te parchy to się dowiesz po rozszlifowaniu. Najczęściej na wylot.
www.krokodylteam.blogspot.com
Z całą pewnością ambulans czy kombi były bardziej męczone, ale jak wspomina Krokodyl, przemyśl w jakim kierunku idziesz, każdy będzie dobry, ale droga do celu lekko inna. Ja kupiłem rdzawka spawałem kleiłem itp ale ma ze mną zostać na bardzo długo:)
Można kupić też dogorywającego blacharsko, porobić mechanikę, pojechać a później mechanikę przerzucić do świeżej budy. To też jest jakieś wyjście z sytuacji.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
odgrzewam temat, tym razem o czasie-urlopie przeznaczonym na ZŁOMBOL
wg mnie o czym juz pisałem Złombol nie jest dla każdego,a juz na pewno nie dla kogoś kto ma na ten cel tylko kilka dni
Złombol startuje zawsze z Katowic, z reguły w sobote, jak mieszkasz w Szczecinie, to piątek raczej trzeba przeznaczyć na dojazd, bo jak zarwiesz nockę z piątku na sobotę, to w sobotę wieczorem po długiej imprezie startowej i normalnym etapie, wyglądasz jak Zombi i tak się czujesz, a po kolejnych dniach lepiej nie jest..
zakończenie zwyczajowo bywa po przejechaniu ok 2500km we środę wieczorem , jest fajna, męcząca impreza, nawet do rana i ...
jest czwartek rano, jesteś BARDZO ZMĘCZONY, masz min 2,5 tyś km do Katowic, i jeszcze trochę do domu, a w poniedziałek rano do roboty...
a jeszcze po drodze chciałbyś zobaczyć Paryż , lub inne SUPER MIEJSCE ..
ZAKŁADAMY OCZYWIŚCIE WARIANT OPTYMISTYCZNY ŻE AUTKO JEST CAŁY CZAS SPRAWNE A ZAŁOGA ZGODNA...
hmm..
nie mówcie mi, ze się da !
wiem , że się da ... sam tak już robiłem
tylko PO CO ???
i dlatego to piszę :lol:
Podstawą elektryki są dobre styki !
Krzychu, kurka wodna. W tym roku na 99% nie pojadę bo doświadczony rokiem ubiegłym wrzesień nie jest odpowiedni, żeby dzieci zostawiać z dziadkami.
Za dużo zaległości w szkole się robi!
Ale jest zawsze ten 1% nadziei na to, że jednak pojedziemy. Tym bardziej, że już raz Hiszpanię odpuściliśmy.
Jeżeli pojedziemy, to właśnie na szybko. Plan jest taki, żeby obrócić w 8 dni. Wiem, zwiedzimy co najwyżej Paryż po drodze i może muzeum Trabanta, ale trudno. Liczy się sam fakt uczestnictwa w Złombolu, wbicie kolejnej pinezki na mapie Europy i oczywiście wsparcie tego szczytnego celu.
Mój plan wygląda tak: https://goo.gl/maps/DjViNYo4G5B2
Pomysł na pierwszy odcinek masz taki jak ja - polecieć A4 i nie tłuc się przez Czechy. Pojechać szybko. Ale to pod warunkiem, że pojadę polonezem.
www.krokodylteam.blogspot.com
Ok, a jak widzicie rywalizacje polonez vs favorit na pierwszy ZŁOMBOL? Są gdzieś jakieś statystyki ile jakich samochodów jedzie? Wiadomo że Polonezów będzie najwięcej...
Pozdrawiam
Marcin
Są gdzieś jakieś statystyki ile jakich samochodów jedzie?
Zajrzyj do górnego menu Informacje -> Statystyki i przy najbliższej okazji podziękuj Semtox'owi za kawał roboty :)
Puk, puk...
Kto tam?
Panewka i uszczelka
Ok, a jak widzicie rywalizacje polonez vs favorit na pierwszy ZŁOMBOL? ...
wybór samochodu to specyficzne zadanie , choć czasem to przypadek, nasz Polonez został wybrany bo;
1. jest ich (jeszcze )stosunkowo dużo
2. krajowy sentyment
3. jesteśmy wysocy i zmieniamy miejsca podczas jazdy
a i tak potem podnieśliśmy dach żeby było wygodniej :woohoo:
Podstawą elektryki są dobre styki !
