Z racji tego ze to mój pierwszy post na forum chciałbym się przywitać, a wiec witam forumową brać:)
Pierwszy raz się wybieram za zlombol na początku chciałem jechać żukiem jednak czynnik ekonomiczny nie pozwolił na realizacje tego pomysłu.Wybór padł na skodę favorit z racji tego ze mało pali i podobno rzadko się psuje;)
Mam kilka pytania do ludzi którzy jechali skoda na wcześniejszy edycjach.
1.Jakie części na wymianę warto zabrać,co najczęściej się psuje?
2.Jakie Wam wyszło średnie spalanie?
3.Na co zwrócić uwagę przy zakupie autka?
4.Co należny bezwzględnie zrobić przed wyruszeniem w trasę?
Pozdrawiam 3 Wafle
Półośka i pompa paliwa ;
Wybór padł na skodę favorit z racji tego ze mało pali i podobno rzadko się psuje;)
Hmmm... akurat ostatnio to chyba właśnie skody były najbardziej awaryjne. Sam pomagałem naprawiać dwie sztuki, jedna została sprzedana pastuchowi w Grecji na szałas ;)
Najmniej awaryjne jednak są Fiaty 125 i Polonezy na gaźniku.
jakby co to .....
FSO Pomoże :P
jakby co to .....
FSO Pomoże :P
Oczywiście że FSO Pomorze pomoże :P
no to jak towarzysze ?
pomożecie ?!
Nie jadę fiatem ani polonezem tylko favoritem,fiat i polonez trochę za dużo pali jak na moja kieszeń.Proszę o wypowiadanie się w wątku ludzi którzy jechali skoda.
pozdrawiam
Ogólnie to lepiej szukaj w rocznikach do 1993 - potem były na monowtrysku a gaźnik moim zdaniem mniej problemowy - przynajmniej sterownik się nie dupi no i blacharkę miały lepszą o ile w favoricie można mówić o dobrej blacharce ;) łatwo je poznać bo te na monowtrysku mają czarną tapicerkę i jest trochę zmieniona na boczkach drzwi. Jak będziesz szukał to patrz na przebieg - w tym modelu ponad 150 tyś to już prawie cmentarz , gdzieś czytałem że miały wytrzymywać koło 120 tysięcy. Jak licznik nie działa to na bank był cofany - nie da się cofnąć bez rozbierania żeby go nie uszkodzić :whistle: a z mechanicznych spraw to cieknąca miska olejowa, to samo z nagrzewnicą, dmuchawa i mechanizm wycieraczek i przeguby (przynajmniej w mojej). Silnik jak odpali to pojedzie a skrzynia raczej bezawaryjna, Patrz też na progi i tylne błotniki czy poza szpachlą jest choć trochę metalu. Przed startem to wiadomo - wszystko co gumowe + uszczelki + czujniki. Acha - nie startowałem ale jeżdżę frytką od 2007. Jak mi się coś przypomni to dopiszę.
Acha no i rozrząd - mimo że łańcuszek to i tak wymień zaraz po zakupie bo oni go chyba z aluminium robią bo lubi się z lekka rozciągnąć. Jak coś to lepiej kupić od 120-tki z wykopków garażowych - będzie trwalszy.
na pewno nie z aluminium. A to że łańcuszki się rozciągają to nic nadzwyczajnego. Najszybciej ten proces w Maluchu zawsze postępował ;)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Przed edycją 2012 w naszej skodzie zrobiliśmy duży przegląd (płyny, filtry, kable wn, świece) w miedzy czasie zrobiliśmy 4 000 km a po drodze wyszły rzeczy do poprawienia:
-pompa wody
-hamulce
-cieknący gaźnik
-przerdzewiały wydech
przed samym wyjazdem kolejna kontrola stanu technicznego i w czasie wyjazdu tylko jedna awaria - cieknący wężyk paliwowy przy gaźniku gdzieś w środkowej Grecji, aha no i awaria koła na albańskiej drodze krajowej ale to już raczej tylko moja wina :whistle:
W czasie wyjazdu zrobiliśmy trochę ponad 7 000 km, jeśli chodzi o spalanie, to z bagażnikiem dachowym wychodzi ok 8 l/100km. Niestety nie można się spodziewać osiągów jak w polonezie ale 110km/h w trasie jest do zniesienia.
Z ekip które poznaliśmy i podróżowały favoritkami wynika że ciężko jest zamęczyć ten samochód. Jedna z ekip miała problem z gasnącym silnikiem, okazało się że zapchany był filtr paliwa:silly:
Witam wszystkich forumowiczów, często zaglądam na forum i rzadko piszę,
ale jak czytam te głupoty to nie wytrzymuje :angry: ja jeżdżę swoją favoritą od 17 lat, mam przebieg ok. 300 tys. i nie robiłem generalnego remontu (jedynie mała wymiana uszczelki pod głowicą oraz rozrząd po ok. 200 tys.) nieprawdą jest, że siadają półośki - dotyczy to raczej starszych modeli Skody takich jak 105 czy 120, a raz zdarzyła się wymiana przegubu. Co do liczników to faktycznie siadają (mój wysiadł w ubiegłym roku na samym starcie), blacharka jest w miarę dobra tylko trzeba o nią dbać, moje autko to rocznik '91, byłem już 2 razy na złombolu w towarzystwie dwóch innych favoritek i zawsze jechaliśmy bez większych awarii. Favority po prostu się nie psują :) Warto kupić skodę na gaźniku, a części jakie wziąć ze sobą to m.in.:
- pompa paliwa,
- moduł aparatu zapłonowego,
- cewka zapłonowa,
- drobne części np. łożyska
ale to dobrze że sie odezwałeś
dałeś sie sprowokować, ale dzieki temu temat jest bogatszy
i tak 3maj
:cheer:
Musiałem się odezwać, bo skoda to dla mnie najlepsze auto. Miałem golfa, miałem poldka karo '92, ale do skody mam sentyment - to moje auto jeszcze z kawalerskich czasów. Wiadomo, że jak trafisz na zaniedbane to i merc nawali. Ja moją jeżdżę na co dzień dosłownie wszędzie, zapomniałem napisać, że zmieniałem jeszcze tarczę sprzęgła bo puściły nity.Co do spalania to w mieście 8 l/100 maks, a na trasie zejdzie nawet do 6.5
moja na złombolu spaliła średnio 8.5l gazu. Ja przed wyjazdem wymieniłem hamulce opony rozżad aparat zapłonowy kable świece pompe wody sprzęgło. Faktycznie jak pisał poprzednik popsuły mi się wycieraczki i nawiew ale na szczęście już po złombolu. Myśle że warto na zapas wziąść łożyska kół i wszystkie uszczelki z uszczelką pod głowice włącznie. Zdarza się tez awaria silniczka wentylatora. Dla pocieszenia części do auta są śmiesznie tanie i bez problemu można dostać je w orginale pozdrawiam