Musisz wymienić wałek sprzęgłowy i dzwon. Reszta skrzyni jest taka sama. Zwróć uwagę na ilość zębów na zębatkach, bo na przestrzeni lat występowało kilka typów. Jeśli będzie to skrzynia z wczesnego Poldrovera to zęby są grubsze, jeśli późna to będą bardzo drobne. Do wymiany samego wałka sprzęgłowego jak i łożysk żadnych specjalnych narzędzi nie trzeba. Wystarczy któryś śrubokręt ślusarski, nasadki, młotek taki trochę cięższy i kawałek twardego drewienka. Jak byś chciał synchronizatory wymieniać na wszystkich biegach, to już trochę więcej sprzętu potrzebne ( szczególnie ciężko dostać się do synchronizatora jak mnie pamięć nie myli 2 biegu). Wszystko masz na zdjęciach od Gniotsa Nie Łamiotsa, bo skrzynia w zasadzie jest taka sama. Sprawdź sobie też stan łożyska wkładanego w wałek sprzęgłowy, a w którym siada druga część wałka ( wyjściowy).
@ Gniotsa Nie Łamiotsa, jak zdejmowałeś ten zaprasowany na końcu wałka wyjściowego kamień ?
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Piękne dzięki! Większość łożysk mam, a synchronizatory udało mi się dostać oryginalne, jeszcze w stylowych pudełeczkach z logo Daewoo :P Ze zdjęciem napędu prędkościomierza nie będzie problemów? Nie ma tam czegoś, co łatwo uszkodzić? Bo pociło mi się tamto miejsce, pewnie nie będzie łatwo zdjąć i przełożyć z jednej do drugiej. Będę miał dłuższą chwilę to spróbuję zaatakować tą skrzynię i zdam relację.
W Ładzie napęd prędkościomierza to para - przekładnia przykręcona na jednej szpilce M10 i zębatka na wałku głównym która ją napędza.
Występują parami ze względu na liczbę zębów odpowiednią do zamontowanej przekładni głównej (dyfra).
Przekładka napędu prędkościomierza ze skrzyni 4 do 5 w Ładzie opisałem TUTAJ, może się jakoś przyda.
Puk, puk...
Kto tam?
Panewka i uszczelka
@ Gniotsa - Dokładnie o ten kamień mi chodziło. Nie wiem czemu, ale w skrzyniach które u siebie rozbierałem nie byłem w stanie tego zrzucić. Czyżby aż tak się to mogło zapiec?
Śrubka mocująca prędkościomierz to M6, mały błąd Ci się wkradł ;)
Jeszcze warto zwrócić uwagę, że zębatka która się znajduje na wałku skrzyni ( ta w kształcie dużego pierścienia) blokowana na wałku jest za pomocą kulki łożyskowej. Podczas zdejmowania pierścienia ( wystarczy go wysunąć do tyłu skrzyni ) należy uważać na to, aby nam nie wypadła. Jak wypadnie to trzeba by ją wyjąć ze skrzyni jakimś magnesikiem ( większych problemów z tym nie ma). Aby ją osadzić na powrót wystarczy odrobinka smaru i wtedy trzyma się w otworku w wałku.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Masz rację, myślałem o kluczu 10 :D
Pierścienie które mam (nowe i używane) to pasują losowo, jeden miał luz widoczny gołym okiem, a drugi przy nabijaniu strugał wałek...
Nigdy jednak nie ściągałem/zakładałem ich na gorąco.
Puk, puk...
Kto tam?
Panewka i uszczelka
Apropos tematu, przypomniał mi się problem jaki u mnie wystąpił dwa razy w Tarpanie. Przy czym tam to powstało z dwóch powodów :
1) W Tarpanie nie ma elastycznego łącznika wału i skrzyni ( na sztywno stalowe flansze)
2) miałem bardzo długi drążek zmiany biegów który wpadał w wibracje
Mianowicie, w ostatniej części skrzyni ( w tej tylnej, w którą się wkręca napęd prędkościomierza) jest montowany ten wałek stalowy, na który zakłada się ( teraz nie pamiętam) albo zębatkę, albo przesuwka tam jest. Od drgań które się przenosiły od napędu na skrzynię poprzez wał, doszło do obluzowania tego walka stalowego a następnie on wyrobił otwór w obudowie skrzyni biegów, przez co latał delikanie na boki. Skrzynia rzęziła okropnie i podtarło zębatkę chyba od 5 biegu. Musiałem wymienić wtedy zębatkę oraz obudowę skrzyni.
Chodzi o ten wałek widoczny po lewej stronie ( tu jak dobrze widzę, to na zdjęciu skrzynia jest "do góry nogami"). Mam nadzieję, że Gniotsa Nie Łamiotsa nie obrazi się o zapożyczenie jego zdjęcia ;)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."

