Witam wszystkich serdecznie, mam chęć i nadzieje zostać nowym złombolowiczem z podkarpacia, o ile dam rade się przygotować… Stąd mam kilka zapytań o przygotowanie techniczne, w szczególności do kolegów którzy w ubiegłych sezonach startowali Zastavką . Są może tutaj na forum?
Kupiłem sobie lekko zarżniętą pomarańczową Zastavę 1100p 80’, tzn, łyka trochę oliwy, są ślady oleju w chłodnicy. Rozrusznik kręci kiedy ma ochotę ;) skrzynia biegów smarka olejem w okolicy przegubów, i co najgorsze spróchniała prawa podłużnica… Ogólnie wszystko gnie się i trzeszczy na dołach ;)
Poza tym buda w stanie nawet dobrym, wnętrze nawet nawet, podłoga oprócz pechowej podłużnicy nie zgnita, poprzedni właściciel ładnie ją zakonserwował; hamulce są zajebiste – któś je kiedyś przerabiał i ma jakieś przeszczepy fiatowskie.
Mam jedną stronę na plus, czyli profesjonalny warsztat z kanałem, do mojej całkowitej dyspozycji określone dni ;) Mogę robić i korzystac z narzędzi jak mi się tylko podoba. W chwili obecnej zastava dostaje nowe zawieszenie, i w tym tygodniu będę wyciągał serducho żeby je trochę podratować.
Pytania w sumie mam ogólne na co zwrócić szczególną uwagę, żeby autko dotoczyło się do celu, z jakimi problemami technicznymi zastavy mogę się spotkać. Czy wieźć drugi silnik w bagażniku ;D Czy może druga skrzynie biegów ;) Z tego co czytałem do tej pory, zastavki lubią się przegrzewać, chlapać olejem z wszystkich możliwych stron, skrzynia jest mało trwała, no i zapłon ponoć lipny.
Stąd pytanko do zastavoviczów jakie patenty w swoim autku zastosowaliście na słabe strony tego wozidełka. Był jakiś swap? Przeróbki zawieszenia etc...
Dodam że ładowność zastavki na bank zostanie przekroczona mimo dwuosobowej załogi.
Pozdrawiam!
Jak bierze olej i są ślady oleju w płynie chłodzącym, to najprawdopodobniej czeka się uszczelka pod głowicą
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Taka ogólna uwaga dla wszystkich,weź do auta mały zeszycik , taki jak dzienniczek ( A6 ) , pojeździj nim lokalnie tydzień, dwa i zapisuj na bieżąco wszystko co uznasz za stosowne,potem to zweryfikujesz wg uznania ,ważności , możliwości,
Podstawą elektryki są dobre styki !
Dzieki za odpowiedzi.
Zastave kupiłem 120 km od domu, po okolicy zrobiła drugie tyle, więc przeszła pierwszy, mały test i mniej więcej takie obserwacje:
-wyciek oleju spod pokrywy zaworów
-olej w chłodnicy,( jeżeli sama uszczelka , jak pisze Załoga Tarpaniątka , to luzik, gorzej jak pęknięta głowica...)
- wentylator, podobnie jak rozrusznik, włącza się kiedy mu się podoba, nawet jak zapala się lampka od temperatury to potrafi nie daiałać a na zimnym się włączyć - chyba jakiś przekaźnik do wymiany.
- wycieki ze skrzyni, szumi coś w skrzyni jak jedzie na dwójce.
-mało wydajna pompa paliwa, coś jest z nią nie tak,
-silnik nie równo pracuje na wolnych, co wskazywało by na przewody wys napięcia.
Reszta to pierdółki z którymi sobie na bank poradzę. A, no i bendix w rozrusziku do zrobienia.. Chłodnicę myślę przeszczepić od Suzuki Swifta, albo podobną, bo tą ca mam i tak już marna jest.
W temacie chodziło mi bardziej o sprawy związane z ulepszeniami na podróż, tzn np z utwardzeniem zawieszenia tylnego żeby nie siadała na glebie przy pełnym załadunku. Okazało się że jeszcze jedna osoba jest pewna że pojedzie, czyli narazie wychodzi trzech chłopa + załadunek, trochę tego wyjdzie, a zośka to mały i lekki wozik... Mocy mam taką nadzieje, że jej wystarczy i jakos to zniesie ;)
Żebym wiedział wcześniej że więcej chętnych będzie ode mnie to bym kupił poloneza, był idaelny, od p. właściciela i poszedł tydzień temu za 700zł w okolicach Krosna :S
Zależy co kupiłeś. Obciążenie nie powinno być problemem, przynajmniej jeżeli o moc chodzi. Silnik jest raczej udany, pierwsze seryjne OHC :) Sprawdź mocowanie tylnego zawieszenia (mi się okazało, że na rdzy się trzymało przez całą europę) i przednie podłużnice, za kołem. No a reszta to myślę wady osobnicze :)
Dzieki, zerknę w te miejsca.
Co kupiłem? a lekką padakę, za symboliczną cene ;) Trochę się boję tym czymś wystartować. Jutro foty wrzucę.
Silnik zośki chyba będzie git B) Większość symptomów rzęcha - biała chmurka z tłumika, nierówna praca na wolnych , niskie ciśnienie w cylkach etc, to jak odkrył mój brachol, wina źle ustawionego rozrządu (o jeden ząbek na kole pasowym wałka rozrz.) i skatowanej uszczelki pod głowicą, widać że ktoś odwalił z tym fuszerkę. Poza tym wszystko wygląda ok, a reszta to drobnostki i w niewielkich kosztach idzie sie zmieścić, więc zastava raczej poleci na złombol.
Atrapa i zderzak tymczasowo zdjęte.
Jeszcze pytanie do ZastavSieAPostavSie - widzę w avatarku że masz siedzenia z zagłówkami w swojej zastavie - od czego?



