Po norweskim złombolu wiem, że z prędkością przelotową nie jest zbyt pięknie ;)
Czy ktoś z was wrzucał do żuka skrzynie 5 i ewentualnie zmieniał most na "szybszy" (cokolwiek to znaczy)?
Interesuje mnie całkowity koszt takiej operacji.
Z góry dziękuję za pomoc ;)
4 Złombole, 4 bezpieczne powroty
www.facebook.com/zukieta
Most już masz szybki bo masz Andorię ( chyba że ktoś zmienił wcześniej). Sprawdź, przy klapie z tyłu powinno być wybite oznaczenie ilosc zębów wałka / ilość zębów koła talerzowego. Skrzynia pasuje 5 z Lublina z silnikiem 4C90/4CT90. Musisz wziąć od razu zamach i sprzęgło bo jest inne, ale pasuje do twojego silnika bez przeróbek. Niech Bracia B się wypowiedzą, bo mogłem o czymś zapomnieć ( trochę czasu minęło od momentu jak części się organizowało). Do wyboru masz skrzynię KIA lub Tczew. Kia nieco szybsza ale delikatniejsza. Tczew natomiast jest bardzo trwały i raczej ciężko go uszkodzić.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
A podejmował się ktoś może takiego rozwiązania: Silnik od mercedesa kaczki 2,9 razem ze skrzynią wałem i mostem? To może akurat nie jest idealny wybór ponieważ kaczor ma o 253 mm większy rozstaw kół tylnych, więc z mostem będzie bida. Bliżej już będzie chyba do Transita ale to zamiana siekierki na kijek. No ale mamy jeszcze inne auta na rynku. Pomyślałem o kaczce bo najprawdopodobniej łyknę takową na części do swojej i miałbym właściwie wszystko. Most nie będzie pasował ale silnik może by się zmieścił...
Rozważam przeszczep ponieważ do Grecji kupiliśmy żuka od straży w niby idealnym stanie a doprowadzenie go do stanu użytkowalności, założenie gazu, naprawa mostu kosztowały ho ho ho...
Sprecyzuję jeszcze cel mojej wypowiedzi:
Głównym jest zwiększenie prędkości przelotowej.
Drugi to alternatywa dla dość drogiej kapitalki jeżeli ktoś nie ma możliwości zrobienia we własnym zakresie.
Trzeci to chęć poznania opinii doświadczonych osób przed zakupem kolejnego pojadu.
Wcześniej na forum pojawił się post, który kwestionował zasadność takich modyfikacji jedynie na 5000 km. Jedak jak życie pokazało (przynajmniej moje) po takiej podróży żal trzymać autko rok pod plandeką, więc zakładam dalszą jadę rekreacyjną po Złombolu :)
Prościej przeszczepić silnik + skrzynia + wał, przy czym wał dobrać na odpowiednią długość tak, aby pomiędzy flanszę na dyfrze a wał włożyć przekładkę zmieniajacą rozstaw otworów z Żukowskiego na Mercedesowski ;)
Ewentualnie wyciągnąć flanszę z mostu, wciąć kawałek blachy 8mm, owiercić pod rozstaw śrub z MB, wycentorwać na flanszy Żuka i dobrze pospawać w całość
Po norweskim złombolu wiem, że z prędkością przelotową nie jest zbyt pięknie ;)
Czy ktoś z was wrzucał do żuka skrzynie 5 i ewentualnie zmieniał most na "szybszy" (cokolwiek to znaczy)?
Interesuje mnie całkowity koszt takiej operacji.
Z góry dziękuję za pomoc ;)
A o kosztach zapomniałem w ostatnim poście. Przed zeszłą edycją proponowałem ci, żeby brać tą skrzynię 5 z gratami za niską kasę, pamiętasz ? :P
Normalnie liczą sobie na allegro za taką skrzynię od 500zł w górę ( przeważnie) do tego zamach i sprzęgło więc liczyłbym w okolicy 600-800zł całość. Ale spoko, jak będę w PL to uruchomię kontakty, może się co znajdzie taniej ;)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Po norweskim złombolu wiem, że z prędkością przelotową nie jest zbyt pięknie ;)
Czy ktoś z was wrzucał do żuka skrzynie 5 i ewentualnie zmieniał most na "szybszy" (cokolwiek to znaczy)?
Interesuje mnie całkowity koszt takiej operacji.
Z góry dziękuję za pomoc ;)
A o kosztach zapomniałem w ostatnim poście. Przed zeszłą edycją proponowałem ci, żeby brać tą skrzynię 5 z gratami za niską kasę, pamiętasz ? :P
Normalnie liczą sobie na allegro za taką skrzynię od 500zł w górę ( przeważnie) do tego zamach i sprzęgło więc liczyłbym w okolicy 600-800zł całość. Ale spoko, jak będę w PL to uruchomię kontakty, może się co znajdzie taniej ;)
Sebek wtedy nie miałem już kaski. Jak będziesz w Polszy to zobacz czy da się coś pomyśleć ;)
4 Złombole, 4 bezpieczne powroty
www.facebook.com/zukieta
A wie ktoś jak wygląda sprawa skrzyni 5 do s21?? Jest sens wogóle?? Czy po prostu szybszy most?? Mam most starego typu i to chyba ten najwolniejszy i do tego skrzynia 3, doczytałem, że skrzynia 3 na prędkość przelotową nie pomoże bo ostatnie biegi są takie same, co najwyżej przy podjazdach bedzie lepiej. Więc jak mam wymieniać tą 3 to pomyślałem, żeby może od razu wrzucić 5, jest sens?? I czy są równie kompatybilne, że tylko wał trzeba skrócić i mocowania przerobić??
Osobiście nie słyszałem o skrzyni pasującej P&P do tego silnika. Zapytaj na forum Nysy/Żuka, bo przypuszczam że więcej osób już nad tym myślało. Co do mostu, z S-21 występował 5,125. Jakbyś wstawił most 4,8 z Żuka z Andorią (most nowego typu) to prędkość przelotowa by się podniosła. Ale jak mocno obładujesz auto to na podjazdach będzie ciężej. Coś za coś. Jeszcze zależy w jakiej kondycji twój silnik. Możesz jeszcze próbować coś ugrać wyższym profilem opon z tyłu. U kumpla w T3 tak problem prędkości został częściowo rozwiązany.
Natomiast jeśli masz dojścia do maszyn albo sam posiadasz trochę sprzętu i umiejętności, to możesz próbować spiąć jakąkolwiek inną skrzynię poprzez flanszę zmieniającą rozstaw otworów. Wtedy najprawdopodobniej dojdzie też potrzeba przeróbki wału.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Moim zdaniem zmiana mostu plus ewentualnie profilu opon jest bardziej w "zlombolowym klimacie",
oczywiście zupełnie mnie nie dziwi czemu ktoś chce robić takie swapy ale w taki sposób to powoli przestaje być żuk ze skrzynią, silnikiem..... od.(tu nazwa dawcy)... a zaczyna być.(nazwa dawcy).....z nadwoziem żuka :]
Ja już dawno temu się przyznałem co siedzi u mnie pod maską, a wynikało to tylko z tego, że czymś na co dzień jeździć trzeba było. Trzeba było lecieć na Wrocław, to się siadało i szpula. Trzeba było lecieć na Lublin, to się leciało i nie było zmiłuj się. Jeśli cię stać na trzymanie kilku samochodów, to możesz sobie wtedy trzymać "złombolowóz" w iście komunistycznym klimacie. Jeśli ktoś nie ma kasy lub chęci trzymania kilku samochodów ( a znam stąd kilka takich osób prywatnie), to się robi tak, aby wszystko pogodzić.
Tak więc nie polemizował już na ten temat, bo ile ludzi tyle opinii a i tak wszystko weryfikuje życie.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
wiesz jeśli ktoś by miał akurat taka sytuację jak Twoja-że musi kombinować bo nie stać go za 2 samochody, albo taka jaką miałem kiedyś ją-zamiłowanie do modelu, to nie ma tu o czym dyskutować ale z tego co tu czytam to nie odnoszę wrażenia żeby większość złomami/złombolowozami jeździła na codzień i większość przeróbek raczej służy możliwie komfortowej i bezawaryjnej jeździe na trasie złombolu.Nie twierdzę że to źle ani nie krytykuje tego,równie dobrze można uznać,że wszelkie patenty jakie były wykonywane w samochodach za czasów prl-u też są 'w klimacie'. Ją podzieliłem się moim odczuciem ale po to jest regulamin żeby określał co jest dopuszczalne a co nie więc jak ktoś ma ochotę,niech przerabia :)
Z tym regulaminem, a w zasadzie co sie dopuszcza a co nie, to myślę , że bez szaleństw, to nie jest wyścig na czas, gdzie każda nawet drobna zmiana w silniku decyduje o dziesiątych częściach sekundy...
Z Poloneza ani z Żuka rakiety ani Maybacha nie zrobisz :lol:
poza tym kto miałby to sprawdzać ?
tak jest prosto, wjeżdżasz na start , potem metę i wszyscy widzą co to jest...
Lubisz sie garnąć WSK 175 chwała, masz pod maską 120 koni od Omegi, albo Merca też ok, najważniejsze , żeby coś zrobić, ruszyć , odważyć sie, i dojechać w dwie strony
P.S. płyta podłogowa fiata 125p i Poloneza przez 33lata była taka sama ! ( od 1968 do 2001 )
zmienili trochę tunel przy skrzyni i mocowanie tylnych amortyzatorów
Podstawą elektryki są dobre styki !
Ja też kupiłem złombolowóz z myślą o jeździe codziennej, nie stać mnie na dwa auta, na zuka mam tanie oc a sam strasznie dużo tez nie jeżdżę a jak mogę to poruszam się rowerkiem. No ale czasem trzeba gdzieś jechać i jednak będe go używał, stąd modernizacje wydają mi sie sensowne.
Załoga tarpaniątka, a co ty masz pod tą maską?? Gdzieś wyczytałem ze silnik od omegi ale nie wiem czy dobrze kojarzę ;)
uprzejmie donoszę że Sebek ma roverka :whistle:
Podstawą elektryki są dobre styki !
Tak on na roverku jeździ, a w klasie omega ściga się HA-NYSKA Upsss... wymsknęło mi się...