Stary dyfer żukowski miał 5,125 ( czy coś blisko tego). Ten most wkładali przy S-21.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
czy wie ktos cos na temat mostów z wołgi/gaz 24 ?
chodzi mi o przełożenie rozmiary rozstaw szpilek
Aby do przodu
Odnośnie Wołgi podpytaj na tym forum, goście tam wiedzą:
http://www.wolga21.pl/index.php
Żuk das AUTO
koledzy z forum napisali mi tak:
ten most ma przełożenie 9/41, posiadam również nowy komplet talerz i atak o przełożeniu 10/41
czy to znaczy ze ten most bedzie szybszy niz zukowski?
Aby do przodu
10/41 będzie szybszy. Tylko pytanie czy masz most starego czy nowego typu u siebie. Bo jak nowego to raczej ci to przełożenie nie podejdzie. Do 100% pewności zmierz długość wałka atakującego, bo w nowym typie mostu jest sporo dłuższy.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
ale ja chce przelozyc caly most a nie sam dyfer, czy moze uderzyc w sam dyfer?
Aby do przodu
10/41 będzie szybszy. Tylko pytanie czy masz most starego czy nowego typu u siebie. Bo jak nowego to raczej ci to przełożenie nie podejdzie. Do 100% pewności zmierz długość wałka atakującego, bo w nowym typie mostu jest sporo dłuższy.
o ile bedzie szybszy , jakos to mozna okreslic? ja mam żuka z 94r 2,4 andoria , na nowym typie dyfra
Aby do przodu
Będzie o 10% szybszy. Jeśli masz skrzynię 4 to dalej szału nie będzie. Możesz zmienić cały most, ale wtedy potrzebujesz wał do starego typu mostu bo jest dłuższy o jakieś jak mnie pamięć nie myli 6cm. Ze starym mostem jest ten problem, że jak coś ci klęknie w trasie, to żeby dobrać się do bebechów musisz go cały wyciągać i rozpoławiać.
Jak chcesz przekładać sam dyfer, to będzie trochę zabawy z ustawieniem zazębienia. Do tego jak pisałem, jeśli wkład 10/41 jest do starego typu mostu ( krótki wałek atakujący), to do nowego typu go nie wsadzisz bo nie przykręcisz flanszy na wał, a z tego co się orientuję 10/41 było w Perkinsie w Tarpanie ( więc stary typ mostu). Do pewności zmierz długość wałka atakującego i porównaj.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
to byłby most z wołgi gaz24
jak ten:
http://allegro.pl/tylni-most-wolga-gaz-24-i4304972601.html
to jest stary czy nowy typ.
a skrzynia bedzie 5-biegowa
Aby do przodu
Stary. Poznasz go po tym, że obie strony są skręcane przez środek. I to jest problematyczne jak się coś sypnie, bo żeby dobrać się do bebechów, musisz go wpierw wyciągnąć cały z auta, a potem jeszcze musisz pochwy rozkręcać przez pół. Na koniec wypadałby ustawić talerz i atak tak jak być powinno.
Nowy typ, ma klapę z tyłu przez którą dostaniesz się do wszystkiego. Wygląda identycznie jak Lublinowski, tylko ma inną szerokość ( jest węższy i ma inne mocowanie amortyzatorów). Jak chcesz wyciągnąć dyfer, to tylko luzujesz półosie, wysuwasz lekko na zewnątrz, zrzucasz klapę z tyłu, odkręcasz podstawy łożysk i dyfer wciągasz bez problemu.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
czy ma ktos info z czego jeszcze moze pasowac most do żuka oprócz wołgi?
Aby do przodu
Gaz Uaz najprawdopodobniej Muscel itp. Ogólnie wszystko z bloku wschodniego z tamtego okresu.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
I to jest problematyczne jak się coś sypnie, .............. musisz pochwy rozkręcać przez pół. Na koniec wypadałby ustawić talerz i atak tak jak być powinno.
W trasie nie wykonalne.
A tak na marginesie komuś sypnął się most na rajdzie złombolowym? Że musiał wszystko rozkręcać i ustawiać na parkingu czy pasie awaryjnym na autostradzie ? :woohoo:
Żuk das AUTO
Śrem Team zostawił w Szkocji Żuka na złomie właśnie po awarii mostu.
FSO Sekcja Śląsk
http://www.forum.sekcja-slask.pl/index.php
Blog załogi:
http://www.czerwonyteam.blogspot.com/
Na Istambuł też się komuś sypnął. W zasadzie tam poleciało łożysko na ataku z tego co pamiętam i wałek wpadł między zęby wykrzywiając atak. Ktoś im wymienił łożysko na jakimś warsztacie, luz na ataku ustawili jakiś kosmicznie duży i powoli do kraju wrócili jak mnie pamięć nie myli.
Ja osobiście też miałem przyjemność rozsadzić jeden dyferencjał jeszcze na oryginalnym silniku ( 75KM) więc nie jest to jakiś wielki wyczyn zakatować taki most.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."