Dobry pomysł...jedynie rozprowadzenie tego po wszystkich może być niewykonalne.....jedynie jako opcja w naszym sklepie (tam gdzie są naklejki dla fanów....). Prawdopodobnie będzie rozbudowany i tak można zrobić....
Złombol, the real gamble :-)
Z ankiety wynika, że Krym jest faworytem.....! Jeżeli została by wybrana taka opcja lub inna, ale również prowadząca w tereny z znacznie gorszą infrastrukturą (Bałkany, Rosja, Afryka...) to będzie konieczność zrezygnowania z wspólnych noclegów (przynajmniej częściowo)! Wydaje mi się że to była by spora strata jeżeli chodzi o klimat wyjazdu....! W drodze na Krym nie wiem czy znajdzie się co 500km jakiś kemping, który pomieści 500 osób lub więcej.....!!
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Jak widzicie opcje odpuszczenie jednego lub dwóch wspólnych noclegów i określenie przykładowo jedynie miasta, w którym się spotykamy....jeżeli oczywiście nie ma innej możliwości?
Przykładowo: Albania, Tirana, brak dużego kempingu, spotkanie na jakimś rynku, placu, knajpie??? Albo brak spotkania przez jedną lub dwie noce i dopiero na mecie Disco Partizani?
Złombol, the real gamble :-)
Dobry pomysł...jedynie rozprowadzenie tego po wszystkich może być niewykonalne.....jedynie jako opcja w naszym sklepie (tam gdzie są naklejki dla fanów....). Prawdopodobnie będzie rozbudowany i tak można zrobić....
Dokładnie o tym myślałem. Jakiś pakiet ulotek przypadający na zarejestrowaną załogę, do odbioru w sklepie, w cenie przesyłki np.
A jeśli chodzi o Krym - wybierając ten kierunek, należy wziąć pod uwagę NAPRAWDĘ FATALNY stan dróg na Ukrainie. Jazda nocą to naprawdę ogromne ryzyko urwania jakiejś integralnej części zawieszenia. A i w dzień trzeba się mocno skupiać. Ale ponieważ nie jest daleko, można skrócić dzienny dystans i dołożyć jeden dzień. Nawet wskazane. :)
Troszkę jeździłem po drogach Ukrainy. Tak jak NysaGang potwierdzam na Ukrainie mają fatalny stan dróg, bywa gorzej niż w Rumuni czy w Bułgarii. Trzeba też pamiętać o zwierzętach hodowlanych tam jest pełno krów wolno chodzących i kierowcach na gazie....:)Drogi drogami... Choć zdarzają się drogi typu "girekówka" ale za dużo dobry dróg to tam nie mają. Ja się podpisuję pod pomysłem Krymu, cel mi się bardzo podoba. Zawsze w drodze powrotnej można skoczyć w jakieś górki czy nawet pokusić się o przeprawę do Rumunii tylko ta kontrola celna... hihi :D Pozdrawiam
Ja bym się określał za Bałkanami. Czarnogóra jest piękna i jest masa ogladania.
Problematyczne będą tylko góry i podjazdy no i zjazdy. Hamulce muszą być wtedy sprawne i to bardzo dobrze(moje w Biedronie w tym roku były... ale ich funkcjonowanie to inna sprawa:P) Układy Chłodzenia na podjazdach też dostaną trochę w dupę. Trzeba będzie wtedy konkretnie przysiąść nad autami a nie tydzień przed wyjazdem zacząć szukać:P albo 12godzin po starcie jechać i kupować:D
Edit:
No i za rok będzie EURO2012 to się wiąże z ogromnym wzrostem cen, ogromem ludzi i nie będzie to już tak atrakcyjne.
mi generalnie odpwiadają wszystkie opcje, oprócz Maroka, które chyba nie jest zbyt prawdopodobne. We Włoszech byłem parę razy, ale tam zawsze miło się wraca i zawsze jest coś jeszcze do zobaczenia. Osobiście obstawiam, że wybór padnie właśnie albo na Włochy, albo na Krym (bardziej prawdopodobne).
Wydaje mi się, że Ukraina ma szansę przyciągnąć większe zainteresowanie, ponieważ - nie oszukujmy się - Włochy są drogie. A do tego wszyscy miło wspominają przedzieranie się przez byłe KDLe do Turcji w 2010 (ja też). Autostrada tego nie da, a stwierdzono empirycznie, że do mety leci się możliwie najszybszą (w przypadku Włoch najdroższą) trasą.
Zresztą - gdzie byśmy nie jechali i tak będzie fajnie.
Pomysł objazdu Polski jest świetny, ale nie wejdzie w życie, ponieważ inna organizacja już na to wpadła i realizuje.
(O==@==O) - Skoda 105S
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Jak widzicie opcje odpuszczenie jednego lub dwóch wspólnych noclegów i określenie przykładowo jedynie miasta, w którym się spotykamy....jeżeli oczywiście nie ma innej możliwości?
Przykładowo: Albania, Tirana, brak dużego kempingu, spotkanie na jakimś rynku, placu, knajpie??? Albo brak spotkania przez jedną lub dwie noce i dopiero na mecie Disco Partizani?
W Albanii jest bardzo trudno znaleść kemping dla 2 osób a co dopiero dla 500. Dopiero co tam byłem z miesiąc temu. Fakt, że przepięknie... no i dziko również. Tylko z tymi noclegami to problem.
Drugą rzeczą która to równoważy są ceny. Bardzo niskie ceny, bo pokój w hotelu nad morzem kosztuje około 20 euro (dwie osoby) - sprawdzone.
Są i droższe miejscówki być może, ale za mniej się da.
co do ankiety, to łączna suma jak chcesz to może być i 145% - to ankieta wielokrotnego wyboru. Sam zaznaczyłem dwie opcje, Krym i "inne"
+48 505 230 876
dEfekt Motyla
Albania jest mała, można ją przeskoczyć:) Ja jestem za Bałkanami, części sobie przynajmniej nakupię:)
Zaraz, zaraz a co z Gibraltarem????
Dlaczego nie ma w ankiecie???
chodzi mi o to, ze przeprawianie sie promem do Maroko tylko po to zeby wracac jest delikatnie mowiac bez sensu. Gibraltar jest warty dojechania tam dla samego siebie. Pal szesc ta Afryke!
Albania jest mała, można ją przeskoczyć:) Ja jestem za Bałkanami, części sobie przynajmniej nakupię:)
problem w tym, że Albanii pod żadnym pozorem nie należy przeskakiwać będąc w tamtejszych rejonach... ten kraj jest w mojej prywatnej ścisłej czołówce jeśli chodzi o ranking zajebistości krajów europejskich.
O ile rok temu w czasie powrotu ledwo mnie ujął to w tym roku zrobiłem powtórkę... i nogi się co chwilę uginały pode mną :)
zresztą... taka "pocztówka" na zachętę

+48 505 230 876
dEfekt Motyla
Między innymi dlatego fajnie by było tam pojechać:) i rękami i nogami jestem za tamtym kierunkiem:)
Rozmawialiśmy dzisiaj z naszą Nyską... jest za Bałkanami !No cóż, gdzie Ona tam i my ;)
Pozdrawiamy
Temat się dubluje z tematem Złombol 2012, więc zapraszamy na następujący link aby dyskusja toczyła się w jednym miejscu:
https://zlombol.pl/index.php?option=com_kunena&func=view&catid=2&id=5276&Itemid=124&lang=pl