Zaznacz stronę
Notifications
Clear all

Awarie bolidow 2010

28 Posty
13 Users
0 Likes
13 K Widok
(@apolloxiii)
Estimable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 222
Topic starter  

Witam,
Ile Team-ow NIE dojechalo do celu z powodu Awarii swoich bolidow ? i jakie klopoty z samochodem to byly ? trasa nie byla latwa wiec i awarie napewno byly różne.

Pozdro


   
Cytat
(@knotikanciarz)
Trusted Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 83
 

Dobre pytanie od nowicjuszy do starszych kolegów. Ja czekam na wieści o awariach 125p , choć chyba je wszystkie znam z autopsji. Apollo ewentualne statystki, które by się tu pojawiły mogą być mylne przy Twoim bolidzie. :P


   
OdpowiedzCytat
(@apolloxiii)
Estimable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 222
Topic starter  

ja sie bede kierowac, nie modelami samochodow, a awariami silnikow i podzespołów to gigantyczna roznica :) silniki wszystkich (z mala różnica Trabant, Fiat 126p) samochodow dzialaja tak samo, ale tego chyba nie musze tlumaczyc ;)


   
OdpowiedzCytat
(@pogromcy-zielonej-krysi)
Reputable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 329
 

no ja osobiście robiłem remoncik silnika po przejechaniu 1800 kilosów....
może dla tego że 2T, może dlatego że auto stało 3 lata i poprostu pojechało w trase....


   
OdpowiedzCytat
(@katazukteam)
Estimable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 204
 

Nam odpadł tłumik i ciągnął się za samochodem, musieliśmy to potem kilka razy składać, co chwilę szwankowały bezpieczniki odcinając nas od świateł, przykładowo, gdy przełączaliśmy światła na długie, wszystkie gasły :D. Raz nam silnik zaczął szaleć na jakimś trefnym gazie i tyle ;)

Jest taki ogień, którego taniec zachwyca, którego siła przeraża a którego piękno rzuca na kolana... To ogień w morzu... W morzu błękitu Jej oczu...


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 3103
 

no ja osobiście robiłem remoncik silnika po przejechaniu 1800 kilosów....
może dla tego że 2T, może dlatego że auto stało 3 lata i poprostu pojechało w trase....

myślę że tutaj bardziej powodem były długości odcinków jakie pokonywaliście bez postoju/wychłodzenia silnika, 2T niestety ale smarowania idealnego nie ma więc jak robi się po 400km i więcej bez totalnego wychłodzenia silnika to niestety ale trzeba się liczyć z kapitalą silnika. Ja przykładowo moim Tarpanem jak śmignąłem bez postoju już 250km latem kiedy jest ciepło słyszałem już most napędowy, a to tylko wina oleju, bo jak dojechałem na miejsce,auto postało a potem znów się nim jechało to znów było wszystko w normie ;)

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
(@greypol)
Reputable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 311
 

Nasz poldon do mety dojechał bez problemów. Ale już w korkach Stambułu prąd zniknął z wentylatorów i się lekko zagotowaliśmy. Przeróbka instalacji elektrycznej z włącznikiem od lampki w kabinie i tak wróciliśmy do kraju. Więcej awarii nie było ;)

cwikas


   
OdpowiedzCytat
(@forever-young)
Estimable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 220
 

Witajcie my mieliśmy mały problem z pompą wody trochę za szybko ubywało wody momentami bardzo szybko,ale musztarda zrobiła swoje , teraz pompa jest wymieniona na wiosnę jeszcze trochę dopieścić naszą maszynę i w drogę , a jeszcze było jakieś bicie tylnego koła na granicy Rumuni mała poprawka,i w Bulgarii ale to chyba po tej wspaniałej bułgarskiej "autostradzie" http://www.youtube.com/watch?v=dIZy1x1_nO4 nowa wymieniona gumka tłoczka hamulca jakoś się powiększyła chyba była od prywaciarza dobrzy ludzie pomogli wymieniliśmy i dojechaliśmy szczęśliwie


   
OdpowiedzCytat
(@sterteam)
Reputable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 232
 

My mieliśmy problemy z paliwem.Przed granicą turecką wymienialiśmy filtr paliwa i przedmuchaliśmy przewód paliwa , w instambule wymienialiśmy pompkę paliwa ( przed wyjazdem założyłem nową), ale to chyba była wina bułgarskiego paliwa.orange team miał ten sam problem i to zawsze w tym samym miejscu


   
OdpowiedzCytat
(@knotikanciarz)
Trusted Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 83
 

Min 5 kkm , więc pompy paliwa będą się sypać jak domino. Stosował ktoś przy gaźniku zenętrzną ,elektryczną pompkę paliwa. Rozwarzam zamontowanie takiej w komorze silnika jako awaryjną alternatywę mechanicznej. Wezme ze dwie zapasowe membranki do mechanicznej ale to może nie starczyć znając życie.


   
OdpowiedzCytat
(@jerzu)
Trusted Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 82
 

Gdzie zamontować pompkę przy grawitacyjnym systemie??


   
OdpowiedzCytat
(@knotikanciarz)
Trusted Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 83
 

Grawitacyjny system masz w trabancie , fiat 125p to nie grawitacyjny system bo paliwo do gaźnika trzeba doprowadzać , a z gaźnika do kolektoora to podcisnienie.


   
OdpowiedzCytat
(@borewicz007)
New Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 4
 

Można tak zrobić i jest to dobry pomysł , jeśli nie łamie regulaminu. Jak masz taką zenętrzną pompkę to normalnie mocujesz , robisz instalację zasilającą i w razie awari przepinasz przewody paliwowe. Wsio


   
OdpowiedzCytat
(@warczaca-wanda)
Trusted Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 78
 

myślę że tutaj bardziej powodem były długości odcinków jakie pokonywaliście bez postoju/wychłodzenia silnika, 2T

Heh nas w tym roku czeka zabawa z 2T. Z tym, że nie przewidujemy remontu na trasie, zabieramy drugi silnik. Jak usmażymy pierwszy, to z drugim będziemy uważać :) Swoją drogą, kiedyś ludzie jeździli na tych jednostkach i jakoś szczególnie często się nie zacierały. A nie miały lekko, zwłaszcza w Barkasach. Instrukcja do Wartburga nawet nie wspomina o konieczności robienia postoju co jakiś określony odcinek drogi...


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 3103
 

@ KNOTiKANCIARZ, jak chcesz wpakować zewnętrzną pompę paliwa (mam tu na myśli oczywiście elektryczną ) to ładujesz pompę z poloneza z silnikiem abimex, ona daje coś ponad 1 bar (te od silnikó GSI oraz rovera dają 4 bary), tylko musisz mieć gaźnik nowszego typu z przelewem i powrotem do baku, bo jak będziesz miał stary typ jak ja miałem bez powrotu to będzie gaźnik lał na każdym składaniu, po za tym musisz mieć dobrze ustawiony pływak i sprawny zawór iglicowy bo inaczej będziesz miał co chwilę zalany silnik, no i musowo dobrze uszczelniony gaźnik bo będzie mokro ...

@ Warcząca Wanda, może nie pisali w książce o przebiegach z jednego "strzału" ale pewnie też nie zakładali że ktoś będzie jechał bez postoju po 400km ;) W instrukcji do Komara też nie znalazłem nic na temat przebiegów ze "strzału" ale jak robiłem nim 300km jednego dnia to zajęło mi to ponad 12 godzin bo robiłem postoje i chodzi nadal jak złotko ;)

edit: jeszcze apropos tej zewnętrznej pompy paliwa, dobrze na taką trasę przygotować bocznik na pompie z regulacją przepływu co jak by zaczęło lać albo zalewałoby silnik to zawrócisz część paliwa tłoczonego z pompy bezpośrednio do baku obniżając ciśnienie na gaźnik, może się to przydać na trasie bo nigdy nic nie wiadomo

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2
Share: