sebek, w zasadzie jedyne, co to pojazdy mają wspólne, to silnik 2T. Warczol jest chłodzony cieczą, więc o ile układ jest sprawny i szczelny, to powinien utrzymywać w miarę stałą temperaturę silnika. Tą jednostkę faktycznie można łatwo zatrzeć, jadąc na ostrym kole albo przez długi czas z bardzo delikatnie wciśniętym gazem. Radą na to jest zrzucanie od czasu do czasu na luz i wciskanie na chwilę gazu do oporu. Komarynki nikt nie projektował na 300 km trasy, ale w 1987 zrobienie takiej odległości samochodem to nie był wcale taki wielki wyczyn...
Co nie zmienia faktu, że liczę się z koniecznością wymiany silnika na trasie ze względu na jego zatarcie :)
No niestety ale 2T lubi "przewietrzanie" silnika i taka jego uroda, w sumie jakby się komuś chciało to możnaby zaszaleć i zrobić tuning tego silnika dokładając mu zewnętrzne smarowanie z pompy, wtedy nie lałoby się oleju do paliwa, tylko wał musiałby być drążony i tłok musiałby mieć kanał olejowy między pierścienie
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Hmmm to chyba nie byłoby wcale takie proste... Smarowany musi być cały układ korbowy, więc kanały olejowe musiałyby mieć ujścia również w obrębie wału. Olej i tak trafiałby do mieszanki, w dodatku ciężko byłoby precyzyjnie dobrać ilość oleju, która by się tam dostawała. A to z kolei skutkowałoby koniecznością skrobania nagaru po każdej jeździe i jeszcze bardziej epicką zasłoną dymną. Dawkowanie oleju na pierścienie powodowałoby z kolei jego dostawanie się w dużych ilościach przez okienka do kolektorów. Pewnie taka przeróbka byłaby możliwa, lecz raczej nie zwiększyłaby żywotności silnika.
Chyba najbardziej zaawansowany system jaki wymyślili do Warczyburgów był montowany w wersji DeLuxe, był osobny zasobnik na mixol, a mieszanie odbywało się w kolektorze dolotowym.
wiesz, to tylko takie pomysły, temat trzeba by dobrze przemyśleć ale myślę że w dzisiejszych czasach, przy dzisiejszej dokładności maszyn można by jeszcze coś zwojować w tym temacie
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Pewnie tak. Niestety czasy 2T w samochodach raczej bezpowrotnie minęły...
i tu się mylisz panie, fiat obecnie montuje 2T tylko "trochę" podrasowany no i który nie spala oleju z paliwem, silniczek po moich pobieżnych oględzinach wygląda obiecująco, jest super mały i lekki a za razem mocny
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Nasz Żuk rocznik 1976 r. nie miał ŻADNEJ awarii. Zgubiliśmy tylko na Węgrzech wycieraczkę. Ekipie w Ostrowa Wlkp. skrzynia padła jakoś na autostradzie tureckiej. Nasz Żukol ma skrzynie 3 biegową. W Karpatach drugi bieg, pedał w podłodze i nie było opcji na to, żeby się nawet zagotował. Przejechane miał przy starcie niecałe 11 tys. km :D Po powrocie miał jakieś 16,5 tys. Można powiedzieć, że się dotarł silnik :D Na początku jechaliśmy z Wojtkiem z malucha numer boczny 120. Wojtek miał dzwona. Potem rozciągali go :D Gdzieś w sieci widziałem video albo zdjęcia z tej akcji :D To był dobry Złombol :)
a czy Wy też macie czasem tak w żuku, że gdy naciśniecie sprzęgło to zostaje w podłodze i trzeba je kopać, żeby wróciło :D?
Jest taki ogień, którego taniec zachwyca, którego siła przeraża a którego piękno rzuca na kolana... To ogień w morzu... W morzu błękitu Jej oczu...
a czy Wy też macie czasem tak w żuku, że gdy naciśniecie sprzęgło to zostaje w podłodze i trzeba je kopać, żeby wróciło :D?
trzeba gumka od majtek, przymotac sprzeglo do kolumny kierowniczej :-)
"Tu jest ZŁOMBOL, tu się szczy do baku i LPG "bąkiem" napełnia!"
półśrodek doraźny ...
wg mnie albo masz zjechaną sprężynę albo tłoczki do roboty
czyli taniej wyjdzie nową pompę kupić ;)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
W sumie sprzęgło było wymieniane, to i może tą wadę mechanik naprawił, okaże się w trasie ;). Wziąłem sobie dwójkę na pamiątkę, jest bez jednego ząbka :D. Mimo wymiany dwójki, synchronizatora i ogólnego remontu skrzyni, dwójka dalej nie wchodzi z trójki przy prędkości powyżej 20 kmh ;)
Jest taki ogień, którego taniec zachwyca, którego siła przeraża a którego piękno rzuca na kolana... To ogień w morzu... W morzu błękitu Jej oczu...
no u mnie podobnie, skrzynia po remoncie, wszystkie synchronizatory nowe a na 2 biegu chyba się przycina bo jak ktoś kto tym autem nie jeździ wrzuca albo redukuje na 2 to przyzgrzyta, ja się już nauczyłem jak przerzucać biegi i mnie nie rzęzi :P
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
no tak, tylko u nas jest 7 kierowców i każdy po kolei musi wyrobić ten nawyk, biedna dwójka :P
Jest taki ogień, którego taniec zachwyca, którego siła przeraża a którego piękno rzuca na kolana... To ogień w morzu... W morzu błękitu Jej oczu...