Złombol 2011 praktycznie się zakończył więc czas najwyższy zacząć spekulować na temat trasy Złombolu 2012.
No to zaczynamy
1.Może Gibraltar(Maroko-Afryka)
2.Może Sycylia
3.Może Sardynia
4.Może trasa w koło Polski ( Katowice-Ustrzyki-Przemyśl-Gołdap-Gdańsk- Międzyzdroje-Gorzów Wielkopolski-Zielona Góra-Zakopane-Katowice)To chyba by była dobra promocja idei.
Kazachstan, Ural, Czarnobyl?
Włochy, Włochy, Włochy!!! Pod każdym względem ten kierunek nam pasuje! :) Sardynia, Sycylia - brzmi równie doskonale.
Maroko już chyba ciut za daleko, jestem za tym, żeby coraz więcej załóg brało udział, a nie żeby było coraz dalej. Główną ideą jest przecież zbiórka kasy dla dzieci, więc im więcej załóg, tym więcej kasy. A już w tym roku wiele osób narzekało że daleko, drogo i rezygnowali.
Innym potencjalnie fajnym kierunkiem jest Krym. Daleko, ale niedrogo. Tania benzyna, żarcie no i alko - co też jest nie bez znaczenia. I przygoda o wiele ciekawsza niż tegoroczne autobahny i motorwaye. :evil:
Według mojego skromnego zdania to jeśli chodzi o atrakcyjność to na pewno Włochy (wyspy)Jeśli chodzi o ideę to Polska .Kasjerem fundacji nie jestem ale wątpię ,żeby ktoś z zagranicy wpłacił jakąś kasę na dzieciaki.A w Kraju to jednak promocja dla fundacji .A 4000 km można zaliczyć.
Głosujemy za koncepcją trasy wokół Polski, jest to bardzo dobry pomysł.
Po pierwsze : polskie auta po polskich drogach.
Po drugie : w razie poważnej awarii można uniknąć złomowania swojego "pupila"
Po trzecie : na pewno weźmoie udział jeszcze więcej załóg, które nie będą obawiać się niemiłych przygód za granicą kraju
Po czwarte : więcej aut to więcej pieniędzy na domy dziecka
Po piąte : rajd po Polsce na pewno bardziej zainteresuje media ogólnopolskie a co za tym idzie większA popularność rajdu ZLOMBOL.
Zachęcamy Zlombolowców do wypowiedzi na ten temat.
"jak nie urok, to sraczka" :woohoo:
Jak by cały wyjazd był w Polsce, to takich tematów typu "żenada w Loch Ness" było by jakieś 20 po każdym noclegu....! Po pierwszej imprezie kolejne kempingi w kolejce by rezygnowały :-) Disko Disko Partizani!
Ale generalnie to całkiem fajny pomysł....
Jak by cały wyjazd był w Polsce, to takich tematów typu "żenada w Loch Ness" było by jakieś 20 po każdym noclegu....! Po pierwszej imprezie kolejne kempingi w kolejce by rezygnowały :-) Disko Disko Partizani!
Ale generalnie to całkiem fajny pomysł....
no jak na razie to tylko jeden taki przypadek oby ostatni
Fajnie, że ktoś już ruszył ten wątek, nie mogłem się doczekać...
Co do trasy-im straszniej, tym fajniej...
Wokół Polski-ciekawie, ale mało atrakcyjnie (czyt. splendorowo)...
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Innym potencjalnie fajnym kierunkiem jest Krym. Daleko, ale niedrogo. Tania benzyna, żarcie no i alko - co też jest nie bez znaczenia. I przygoda o wiele ciekawsza niż tegoroczne autobahny i motorwaye. :evil:
Krym nie jest tak daleko, do Jałty z Katowic niecałe 1700 km a po drodze można zahaczyć o Mołdawię i tak zmieścimy się w ok. 1900 km w jedną stronę. Zgadzam się z Michałem, że kierunek ciekawy a i argumenty podane wyżej też istotne :P
cwikas
Popieram!
Pozostaje jeszcze kwestia terminu. Może nad tym warto by się zastanowić...
Pamiętajmy, że mamy w przyszłym roku Euro.
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Pomyślałem sobie, że jeśli Krym miałby być niektórym jeszcze "za daleko", to innym pomysłem może być Odessa...
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Jak by cały wyjazd był w Polsce, to takich tematów typu "żenada w Loch Ness" było by jakieś 20 po każdym noclegu....! Po pierwszej imprezie kolejne kempingi w kolejce by rezygnowały :-) Disko Disko Partizani!
Ale generalnie to całkiem fajny pomysł....
1-absolutnie prezes się z Tobą nie zgadzam. Kwestii kultury osobistej który każdy z osobna reprezentuje... czy Polska Czy inny kraj, według mnie bez różnicy, wręcz wydaje mi się że obora za granicą może bardziej zaszkodzić niż na własnym ogródku, ponadto w Polsce jest od groma pięknych i ustronnych miejsc prawie przy każdej większej miejscowości. Dobrać taki który mimo całonocnej imprezy nikomu nie zagłuszy spokoju ciszy nocnej, to nie problem. Jestem jak najbardziej za POLSKĄ!!!! i tu pozwolę sobie zacytować, cudze chwalicie swojego nie znacie!!!!
2- podobnie jak przedmówca sądzę że po 5ciu latach, czyli zrobieniu blisko 30.000 kilometrów, przez średnio 60 aut w roku, czyli zakładając średni koszt na ekipę 4500 PLN daje 270.000PLN rocznie co po 5ciu latach daje 1.350.000 PLN!!! tą kwotę można śmiało nazwać wydatkiem na promocję Złombola!!! i co??? i nie wpłynęło na konto fundacji ani pół euro od osoby spotykającej, mijającej złombolowiczów w europie(-tylko moje założenie, nie posiadam wglądu w konto fundacji).
Wyjazd w Polskę mógłby mieć zupełnie inny skutek!!!!!
---ale to oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie
A ja myślę, że większy sens wyjazdu po Polsce byłby wtedy, gdyby akcja obdarowywania była rozszerzona na całą Polskę, a nie tylko w obrębie Śląska.
Ludzie chętniej daliby pieniądze, gdyby wiedzieli, że mogą pomóc w swoim regionie, a nie gdzieś "na końcu Polski", patrząc na to np. z Pomorza...
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
A wiadomo już, ile kasy udało się zebrać w tym roku?
A mi się wydaje że w Polsce to nie byłoby tego dreszczyku emocji, że coś w każdej chwili może się zepsuć. A tak podróżując po najdalszych zakątkach europy jesteśmy skazani jedynie na siebie i otaczające nas załogi. I tu właśnie wychodzi to jaką wszyscy bez wyjątku jesteśmy zgraną ekipą. Podróż do Maroka byłaby bardzo ciekawa. To byłby już drugi obcy kontynent podbity przez Złombol. Kazachstan to może byłoby trochę za daleko, ale w 2013 marzą mi się Chiny:D:D:D Tylko trzeba byłoby ustalić ciekawszą trasę, bo z tego co się orientuję to wiele załóg nie wystartowała, nie dlatego że Loch Ness było za daleko, tylko dlatego że trasa była po prostu nudna (Autostrada). Chociaż my w Szkocji już od Glasgow autostradami nie podróżowaliśmy;)
www.facebook.com/BlacharzeZlombol