sterteam tzn?
Jak już kilkakrotnie pisałem - byłem na Ukrainie miesiąc temu - ani w jedną ani w drugą nie było fiskania chociaż nie ukrywam, że i bez tego jadąc staliśmy 5 godzin a wracając 6. Mam człowieka, który jeździ tam co miesiąc czasem jest tak, że się poł godziny stoi. Lightowo można zrobić tak, ze rano wyjechać z Katowic i pierwszy nocleg zrobić w okolicach Lwowa (60 km od granicy). Stanie na granicy wbrew pozorom może być przyjemne :D
Złombol 2013 - JEDZIEMY AUTOSANEM
www.facebook.com/Autozlombolsan
Jeśli chodzi o granicę to
ciężarówki 28 godz oczekiwania ( nas nie dotyczy)
osobowe na bieżąco
granica w Dorohusku
wiadomość z dzisiaj z godz 12 00
No my już dwie załogi zgłoszone na 2012
Oni już wiedzą - a MY
Sorry miało być,
Mamy już dwie załogi na 2012 zgłoszone
Oni już wiedzą a MY
im częściej tu wpadam tym częściej wydaje mi się że jeszcze sami nie wiedzą... :lol:
Jak już KILKADZIESIĄT RAZY napisano w tym wątku wcześniej - w styczniu będzie wiadomo. I nasze dywagacje z pewnością tego nie zmienią, tak jak nie zmienią kierunku wybranego przez Organizatorów na przyszły rok.
Jedni się nim zachwycą, inni stwierdzą że mogłoby być lepiej, jeszcze inni uznają że tam to nie jadą na pewno.
Dla tych ostatnich pozostanie zorganizowanie się we własnym zakresie i wyprawa w mniejszym gronie, ale za to zgodnie z upodobaniami.
Sam jestem ciekaw, do której grupy będziemy należeć po ogłoszeniu przyszłorocznej destynacji??? :evil:
Jest jeszcze grupa tych, którzy od lat się wybierają, ale jeszcze nie dali rady z różnych przyczyn, ale do niej już szczęśliwie się nie zaliczamy. :P
Zapraszamy na zakładkę Złombol 2012!!
Na zachęcenie znajdziecie tam termin Złombolu 2012 już teraz!
Link:
https://zlombol.pl/index.php?option=com_kunena&func=showcat&catid=6&Itemid=124&lang=pl
termin znamy a cel?
hmm mi sie śnił Rzym...;)
termin znamy a cel?
hmm mi sie śnił Rzym...;)
ja też obstawiam jakieś ciepłe miejsce
albo Włochy albo Hiszpania
no faktycznie, wszystko możliwe. do 1 stycznia możemy sobie jeszcze podywagować. Kolega wysunął argument, ze jak na Ukrainę to trochę za chłodno może być w tym terminie (nie licząc samego Krymu), więc albo Bałkany, albo Makaronlandia. Ja jestem prawie pewien, że nie dalej na Zachód, bo za dużo było w tym roku psioczenia na nudne autostrady.
Bałkany byłyby super, ale pokrywają się z trasą powrotną wielu załóg z 2010. Z drugiej strony wcale nie musi być tak, że tym się sugerują organizatorzy, bo przecież w 2011 załogi, które jechały jakąkolwiek wcześniejszą edycję stanowiły mniejszość.
Włochy - można by powiedzieć, że znowu autostrady, ale... 1) dojazd do Włoch jest dużo ładniejszy (góry pagóry itd), a poza tym we Włoszech można się bardzo skutecznie przemieścić poza autostradami, a one same poniżej Bolonii już się robia malownicze. No i faktycznie, jeśli wybierzemy się na dalekie południe to wrześniowe słońce i tak da nam popalić.
Ale po cichu liczę na Albanię :)
Zostało 11 dni.
(O==@==O) - Skoda 105S
Oj tam, ja tam na autostrady nie narzekałem. Gdyby nie one to byśmy drugiego dnia nie zdążyli na prom :lol:
Po za tym jadąc w takie rejony jak w tym roku, należało z góry założyć, że przez tydzień będzie się jeździć po Szkocji, bo pięknie to dopiero tam na zachodnim brzegu było. I te cudne podjazdy z których jeden kończyłem na 1 biegu z butem w podłodze :)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
.. biorąc pod uwagę termin .. to obstawiam Grecję ...
.. Cel Sparta - kamping na Elroy-Sparta..
.. ciekawe czy prawidłowo obstawiam : ) ...
Nie wiadomo tylko, czy do września 2012 będzie jeszcze Grecja... ;)
.. heh ..
.. zakładając, że w grudniu 2012 ma być koniec świata... a Grecja była kolebką zachodniej cywilizacji ... czyli była pierwsza.. to i koniec świata może być u nich pierwszy ...
.. ale myślę że zamieszki i strajki podniosłyby atrakcyjność kierunku :D ..
A ja myślę, że większy sens wyjazdu po Polsce byłby wtedy, gdyby akcja obdarowywania była rozszerzona na całą Polskę, a nie tylko w obrębie Śląska.
Ludzie chętniej daliby pieniądze, gdyby wiedzieli, że mogą pomóc w swoim regionie, a nie gdzieś "na końcu Polski", patrząc na to np. z Pomorza...[/quotWitam Wszystkich
Idea Złombol wpadła mi w rece przypadkiem, ale podoba mi się.
Ale jestem z Mazowsza...
W tym roku do Grecji nie dam rady, za daleko, za drogo itd.
Z forum wątek Krymski wydawał się osiągalny, ale Zapadła decyzja o Grecji. Idea rozszerzenia akcji na Polskę i jednocześnie zawężenia do jej granic, wydaje się znakomiciej dostępna dla mnie i pewnie wielu innych. No cóż zaczekam , będę miał więcej czasu na przygotowanie auta.
A możeby równolegle Złmbol Poland Edition? :woohoo:
Pomysł rajdu po Polsce też jest OK, jest co zwiedzać w naszym państwie, ale nie wiem jak chcesz logistycznie rozwiązać dwa równoległe rajdy pod tą samą nazwą ? Po za tym to trochę bez sensu pomysł i początek końca imprezy bo wszystko zacznie się rozdrabniać na pełno mniejszych rajdów. Bo ten cel jednemu nie będzie odpowiadał, inny kolejnej osobie itd.
A na wszystkim ucierpią dzieciaki.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."