13 - SZNURÓWA POLONEZ . DOTARLIŚMY SZCZĘŚLIWIE , NA TRASIE ZAMORDOWALIŚMY DWIE OPONY :)
23.09.2012 godz. 20.00 - szczęśliwy powrót do domu członków ekipy HA-NYSKA TEAM - bez strat, awarii itd. itp. Pozdrawiamy wszystkich (także poległych)
PS Wczoraj zaliczyliśmy już AFTER-PARTY!!!! :-)
ha-nyska.blog.onet.pl
NimNiej TEAM po odebraniu przyczepy z campingu w Selcach i zgubieniu po drodze dachu od niej szczęśliwie zameldował się w Kielcach 25.09 o godzinie 1:00.
Greypol po realizacji planu włoskiego zameldował się w Warszawie w poniedziałek 24.09 w samo południe :cheer:
Podziękowania i pozdrowienia dla wszystkich :)
Radzio&Misia&Monika
cwikas
Bałkańska Robota 24.09.2012 o godzinie 8:00 rano zgasił silnik pod domem. Ukręcony wał napędowy naprawiany na granicy serbsko wegierskiej. Na takim wale dojechaliśmy do domu. Dudniło jak w klubie lub B52. Zna ktoś warsztat, który zajmuje sie naprawa i wywazaniem walow w Warszawie?
23.09.2012 22:15 Finał Siemion Teamu. Bez zbędnych problemów. Kilka postojów na schładzanie hamulców. Przy hamowaniu silnikiem wał podnosił nam podłogę i mruczał. Nyska dostała drugiej (a może dwudziestej) młodości.
Dziś około 14ej, nasz dumnie klekoczący Polonez 1,9D dotarł do Gdańska. Stan licznika : 6099km. Awarie to wymiana półosi z tyłu ( padło tylko łożysko ), oraz zamka drzwi kierowcy, ale żeby było śmieszniej, miało to miejsce jeszcze przed sobotnim startem ;) na trasie uciekał nam olej z mostu, więc co jakiś czas wymagana była dolewka ;) to na tyle ;)
Pozdrówka
Borewicz Patrol po morderczej drodze wrócił do Swarzędza. W Budapeszcie padł nam resor i z każdym kilometrem byliśmy coraz bliżej gleby. Jechalo sie dobrze al. Uwaga 2km przed domem pierwszego z nas poldek siedział tak ze tarlismy chlapaczem i ugotowaly sie hample ale dotarlismy i po rozładowaniu auta bez problemu dojechaliśmy. Poldek wiedził kiedy ma zaznaczyć ze też ma juz dosyc :-)
Dzękujemy wszytkim za świetna zabawe i niezapomniane przeżycia! Udały sie nam wakacje życia. Czekamy na przyszły rok!
Hranolka Team melduje się w domu 26.09.2012 o 4:15 Bez większych problemów w jednym kawałku z Dubrovnika przez Bośnie!
Do Odcinki swoim Białym: do Kielc wjechaliśmy ok. 6 rano 24.09. Po drodze w Serbii zapchała nam się pompa i filtr paliwa. Dzięki ekipie BraciaB pompa została zakupiona i wymieniona natomiast filtr znaleźliśmy na stacji benzynowej w Belgradzie - pasowała z Golfa:) Była jeszcze przygoda ze skarpetką zagłady, ale to już na inny post:)
Ekipa Trapeza wjechała do Stargardu Szczecińskiego 22.09 o 20.00. straty: spalona żarówka podświetlenia rejestracji :) i lekko wyjące łożysko w skrzyni. Powrót przez Macedonię, Serbię, Węgry, Słowację i Czechy.
Dotarliśmy , Żuk się sprawdził, Policja w Grecji już wie do czego służy korba !!!
TOPIELEC Wyszków już w domu. Bez większych problemów z autem dotarliśy do Wyszkowa. Powrót przez Bułg. Centr. Chu...zy, Serbię, Rumunię, Węgry, Słowację.
Do zobaczenia za rok.
ZAbugole i prysu wrócili bez wiekszych problemów wczoraj 25.09 do wrocławia. Rozlatująca sie skrzynia ucichla..i poza zgrzytającymi synchronizatorami wszystko jest ok. Zakleszczyla sie tylko dwa razy w pierwsza stronę i to już w Polsce. Poza tym brudna bańka paliwa zapchała nam siateczke smoka paliwa w baku. Dorobiony filterek z kapselka po piwie i taśmy aluminiowej z nakłutymi dziurkami załątwił sprawe.
Ostrajazda wraca z tarczą!!
Dwie wymiany uszczelki pod głowicą, planowanie głowicy płytką chodnikową, wymiana silnika na kampingu na Węgrzech to na dobry początek:) Pozniej na deser znowu zagotowany silnik (spadł kabelek z czujnika temp.), zablokowane hamulce, zwierający kabel od rozrusznika i brak ładownia w nocy na autobanie.
prawie 5300km wrażenia bezcenne za reszte wyszło tyle, że nie zapłacisz za to nawet kartą Master Card :)
dzięki wszystkim za wyjazd i do zobaczenia za rok:)