Zaznacz stronę
Notifications
Clear all

Żuk, za i przeciw

85 Posty
24 Users
0 Likes
74.3 K Widok
(@stuk-puk-jedzie-zuk)
Trusted Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 44
 

Tak ekipa z Bartoszyc miała po prostu pecha ,jak i chłopaki z Śremu co też musieli zostawić swojego żuczka w Szkocji.My co prawda 14 mil przed metą ,nasz Edi troszkę nawalił i wjechaliśmy na holu ,usterka okazała sie nie grozna i dojechaliśmy do domu bez większych kłopotów. Polecam Żuka auta super ,troszke wolne ale wygodne. Nasz jest z 74 roku i spisał sie na medal.
Pozdrawiam


   
OdpowiedzCytat
(@pozarcie)
Active Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 16
 

Faktycznie zapomniałem o Żuku ze Śremu. Padł most i został u Szkotów. Cześć Jego pamięci...
Z mostami trzeba uważać, w 2010 Drezyniarze w Turcji też mieli z tym problem, a ekipa z Krosna Odrzańskiego wymieniała cały most w Nysie. Więc to na pewno element na którym trzeba się mocno skupić. I oczywiście zalać DOBRY olej. Z naszych Hipoli po 200 km robi się piana i woda, szczególnie jak jest ciepło. Prędkość to faktycznie wada. U nas przelotowa do 75 - max 80. Ale zawsze mamy czas na zdjęcia, więc są i zalety:-)


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 3103
 

No to może w tym roku się zgadamy i się weźmie w kilka ekip jakiś most na części ? Bo od dwóch lat coś takiego proponuję i jakoś odzewu brak. A co do ekipy ze Śremu, szkoda chłopaków, nawet z nimi gadałem jak się im auto rozkraczyło, szkoda tylko że nie pokombinowali na złomie z podmianą na jakiś most z innego dostawczaka. Może trochę spawania, coś może trzeba by dotoczyć (jakaś flansza łącząca) i wrócili przy odrobinie szczęścia.

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
 Team
(@na-bogato-team)
Eminent Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 46
 

Witam! My zastanawiamy się, czy nie zabrać całego kpl mostu "na wszelki wielki" Ostatnio weszliśmy w posiadanie starego typu z Żuczka strażackiego w wyśmienitym stanie . Co o tym myślicie? Wiem,że waga sprzętu gra ważną rolę ale może warto?
Pozdrawiam


   
OdpowiedzCytat
(@gwardia-faraona)
Estimable Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 189
 

Dziękuję wszystkim za wyczerpujące odpowiedzi. Bardzo chcielibyśmy jechać Nysą ale drogie to autko się zrobiło... Więc póki co szukamy żuka na 7 osób. No chyba,że ktoś się wykruszy to będzie kredens / polonez na 5 :)
Kompletujemy ekipę i szukamy auta. Pozdrawiam

PS: Ja też myślę o zabraniu strategicznych rzeczy -części do mostu,alternator etc.


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 3103
 

Witam! My zastanawiamy się, czy nie zabrać całego kpl mostu "na wszelki wielki" Ostatnio weszliśmy w posiadanie starego typu z Żuczka strażackiego w wyśmienitym stanie . Co o tym myślicie? Wiem,że waga sprzętu gra ważną rolę ale może warto?
Pozdrawiam

Ja myślałem o czymś podobnym, ale w stylu :

jedna ekipa bierze jedną półoś, druga drugą, trzecia dyfer. Sumarycznie od biedy poskładasz cały most a każdy jedzie mało obciążony. Jedzie co roku tyle Żuków i Nysek więc problemu nie powinno być większego. Jedynie trzeba by się dogadać bo były 2 typy mostów montowane, stare ( skręcane z dwóch połówek) oraz nowe ( z klapą z tyłu tak jak ma Lublin). Zamiennie części nie zastosujesz ( no chyba że jedynie dyferencjał ale bez uzębienia bo ma inny zarys)

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
(@stuk-puk-jedzie-zuk)
Trusted Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 44
 

Witam

My jak i w tamtym roku zabierzemy bebechy mostu , łożyska na tył i przód , zapasową skrzynię ,chłodnicę, pompę hamulcową ,aparat zapłonowy, cewke ,swiece , kondensator, pasek, alternator,uszczelke pod głowicę , cylinderki,jarzma resorów , pióro resoru , sprężyne na przód,półośkę, i tym razem ze trzy koła zapasowe i nie pamietam jeszcze co. Teraz wymienimy na felgi od lublina, mocniejsze. Po tym jak nam na autostradzie felga pękła lepiej mieć wiecej zapasu .


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 3103
 

Jakiś czas temu pisałem chyba nawet w tym temacie, że poskanuję książkę obsługi. Robię zdjęcia aparatem bo nie wymaga to rozginania książki która już jest wiekowa, niestety z powodu usterki aparatu muszę często ładować baterie i się to ciągnie, zostało mi już tylko 110 stron, jak się uda to w przyszłym tygodniu skończę i przerobię to na PDF ;)

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
(@nysagang)
Honorable Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 648
 

Robię zdjęcia aparatem bo nie wymaga to rozginania książki która już jest wiekowa...

Jak chcesz, mogę Ci ją elegancko oprawić, na pewno nie rozpadnie się przez następne kilkadziesiąt lat. :)


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 3103
 

Ogólnie trzyma się dobrze, ale też staram się jej nie potrzebnie nie używać i tak sobie myślę, że jak już z niej zrobię tego PDF-a, to będzie mogła na stałe zagościć w biblioteczce :)

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
 Smok
(@smok)
Active Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 19
 

Witam,
Info dla tych, którzy mają zdrowe silniki i szukają max speed.
Najdłuższe spotykane przełożenie do żukowskiego dyfra to 4.1 z Tarpana diesla z tri cylindri Perkins.
Było również 4.5, ale pewnie nie do zdobycia.W/w przełożenie montowano w "górnych" Warszawach i podobno czasami w milicyjnych Nysach.


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 3103
 

Odradzam to przełożenie przy silniku benzynowym, na prostej pojedzie jak już się rozbuja, ale pod górę będzie muł i przy większych podjazdach będzie potrzeba redukowania nawet do 1. Ten most się nie nadaje na górzyste tereny przy załadowanym na full aucie i przy tych dychawicznych silnikach. Najszybszy most jaki do benzyny bym wsadził to 4,8 hipoidalny z Żuka z Andorią ewentualnie Lublina, choć i na nim podjazdy dają w dupę. W Perkinsie to robiło bo był moment a trzeba było nadgonić głównym przełożeniem 3 biegową skrzynię i niskie obroty silnika. Jednak wjechanie załadowanym autem w grząski teren było porażką bo przeważnie kończyło się ściętymi śrubami łączącymi wał ze skrzynią lub wał z dyfrem. Zdarzały się też rozsadzenia wkładu mostu ( 2 satelitowy nie wytrzymywał tego momentu obrotowego). Nawet mnie się udało przy benzynowym silniku rozsadzić jeden dyfer ale to inna bajka co ja wyprawiałem tym samochodem.

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
 Smok
(@smok)
Active Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 19
 

Napisałem:... dla tych, którzy posiadają mocne silniki.
4.1 to przełożenie dla tych, którzy zastanawiają się np. nad wrzuceniem np.silnika Forda V-6.
Ja chętnie obniżę Żuka za pomocą felg "15" z np. Vitary lub Honkera. Szersze i niższe opony powinny bardzo poprawić zachowanie żukiety na drodze, a w tedy...konieczne jest: 4.1.
P.S.
Oryginalny (amerykański)żukowski dyfer to jeden z najgorszych jaki znam.
4 satelity posiada uazowski dyfer......i można dodać blokadę typu LSD.


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 3103
 

Jeśli interesuje cię dyfer Uaza na 4 satelitach to mam takowy w stanie nowy ( nigdy nie montowany) na sprzedaż, jak coś pisz na PW. Co do obniżania żuka, odpuść sobie zabawę z felgami bo efekt będzie mizerny, jeśli masz benzynowca, to szukaj sprężyn z żuka z andorią, do tego twarde amortyzatory, podniesienie odbojów. Nie wiem czy miałeś okazję widzieć moje auto w akcji, a jest podniesione względem fabrycznej konstrukcji, choć kiedyś było jakieś 20cm wyżej ;) Przycinanie po łukach nie stanowi problemu, tylko ja do tego mam jeszcze poszerzoną przednią oś o 8cm i opony 215 szerokości. Jeśli temat cię nie nagli to najprawdopodobniej jesienią będę chciał się pozbyć całego mojego zawieszenia.

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
(@bracia-b-2)
Estimable Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 135
 

Znalazłem w necie książkę naprawczo eksploatacyjną z 1992r w formacie PDF, może się komuś przyda:

http://www.sendspace.pl/file/803cba0f2e2aa79ec1b9059/zuk-budowa-eksploatacja-naprawa-150dpi

Pozdrawiam


   
OdpowiedzCytat
Strona 4 / 6
Share: