Protokół Zniszczenie dziś tj 23.08.2013 o 3 w nocy dotarł do domu. Ostatni siedmiuset kilometrowy OS off road-owy o nazwie Polska okazał się najbardziej hardkorowy. za sobą grubo ponad 7000 km, przejechane 6 obcych państw, a tylko w Polsce zatrzymała nas policja i tylko w Polsce staliśmy w kilku korkach. Ale atmosfera i wrażenia ze Złombolu nie do opisania.
Wyprawa zakończona sukcesem !!! czekamy na nowe wyzwanie!Pozdrowienia dla Wszystkich
Żukatti Team po przejechaniu 7602 km dotarł bez większych problemów do bazy. Nie straszne nam były drogi Troli, Orłów i innych drapieżników :P. W szczególności, że ostatnie około 6000 km przejechaliśmy na 3 zimówkach i jednej letniej oponie :woohoo:
Czerwony Team w domu. Sweet home sweet.
FSO Sekcja Śląsk
http://www.forum.sekcja-slask.pl/index.php
Blog załogi:
http://www.czerwonyteam.blogspot.com/
DeŁadorean też już w garażu po ok. 7000 tys km. Dzięki wszystkim i do zobaczenia!
Nigdy nie ufaj mechanikowi który nazywa się "Pan Henio"
44kuce dotarły do Mińska Mazowieckiego po przejechaniu 7953 km 23.08 o 21:40. Dziękujemy za wspólną przygodę, życzliwość, radość dzieci.
Usterki:
same drobiazgi ;)
1. Półosie cieknące od startu.
- diagnoza jest dobrze jest olej
2. Tłumik walił, tłucze
- jeszcze jest (ten typ tak ma) :silly:
3. Brak mocy stała wada.
4. Czasem nie odpala, widać podoba mu się miejsce w którym się znajduje.
Do zobaczenia na trasach złombolowych. Piotr, Janosik, Michał & Patryk tegoroczna załoga 44kucy. :woohoo:
SZNURÓWA & KRASNAL W TRABANCIE NR 13 PO PRZEJECHANIU 7406 km W 13 DNI DOTARLIŚMY DO GORZOWA
Chopy z borewicza dzisiaj ok 17.00 dotarły do domu.
My do Poznania dotarliśmy w sobotę 24 sierpnia o godzinie 3:00 nad ranem :-)Za nami 8083 km po lądzie plus to co przepłynęliśmy na promach (na szybko licząc około 500km).
Greypolki bardzo Wam dziękujemy za wspólną, bardzo wesołą część trasy. Zostanie pod powiekami! A Krokodylek dziękuje za jedzonko na górskim szlaku :-)
Prevent, BartCom Was też serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy za wspólnie przejechane dni: 0 i 1 :-)
www.krokodylteam.blogspot.com
Ekipa Polskiego Zoo zameldowała się w Kielcach 26.08.2013 o 17 po przejechaniu ok 8,5 tys. km nie licząc podróży promami.
Usterki:
- Lejący się zbiorniczek wyrównawczy płynu chłodzącego.
- ww usterka wydalając swoją zawartość wprost na wentylator chłodnicy skutecznie go unieszkodliwiła :). Zdjęcie wentylatora, usunięcie atrapy, odkręcenie zakrętki zbiorniczka oraz nawiewy na maksa (dobrze ze chłodno na dworze) pozwoliły nam pokonać między innymi drogę Trolli.
- Luzy na łożyskach
- Dziwnie piszczące tylne koło
- Zawieszenie przód do wymiany (przed wyjazdem jeszcze się ledwo trzymało)
- Strzelający zapłon i brak mocy na LPG. Chcieliśmy oszczędnie to był skręcony tak żeby tylko koła się toczyły:).
- Lekkie draśnięcie barierki przy nocnej(porannej) podróży na drogę Atlantycka spowodowało bardzo nieładną ryskę na naszej rajdowej maszynie :)
- Tyle zawieszenie tak siedziało nisko że na przyszły rok trzeba chyba o jakiejś sprężyny od busa założyć:)
Ogólnie Czad w dwóch słowach :)
nasz K-shell zakończył bieg w piątek, około 17.30
7229km na liczniku, 37 tankowań, 1 przednia szyba (zakupiona w Trondheim po 1500km podróży pod PCV), urwnięte koło alternatora (30 min naprawy) - pozatym było super. Dzięki Wszystkim!
Sandvikings team dotarł do Katowic 24.08.13 ok godz. 22.00. Awarii godnych odnotowania brak. Na trasie ok 7000km zgubiliśmy w sumie ok 8L oleju. Trzeba było dokupić w Norwegii po 120NOK/litr.
http://www.ekogaz-baron.pl/
Nordkapp, Lloret de Mar, Passo dello Stelvio
Wczoraj (lub jak kto woli dziś) około 1 w nocy wróciliśmy szczęśliwie do Wrocławia po pokonaniu ostatniego odcinka Wilno-Wrocław jednym skokiem.
Dzięki wszystkim poznanym załogom za miłe chwile!
Lepiej się zużywać niż rdzewieć team zaparkował syrenę 105 obok Łamignatowego żuka ns podwórku przed domem 22 VIII 2013 w czwartek wieczorem.
To był dla nas zdecydowanie najtrudniejszy technicznie złombol.
pozdrawiamy.

