Zaznacz stronę
Notifications
Clear all

Opony letnie czy zimowe?

31 Posty
16 Users
0 Likes
17 K Widok
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 3103
 

Nie do końca się zgodzę. Mieszanka użyta do wytworzenia opony ma kolosalne znaczenie. Do tego ilość lamel ma znaczenie podczas jazdy np na lodzie. Ilość rowków odchodzących na bok wyprowadzających wodę znowu decyduje o przyczepności i aquaplaningu w deszczu. Wybór opon, to nie taka prosta sprawa. Po za tym ktoś może uważać, że opony X są najlepsze na świecie i twierdzi tak tylko temu, że nigdy nie jeździł na oponach Y. Sam kupę lat jeździłem na zimówkach z Dębicy. Frigo 1 były OK, późniejsze już były gorsze ale cichsze. Natomiast teraz śmigam na BFGoodrich G-force i wiem jedno - do Dębicy na zimę już nie wrócę.

Podobne doświadczenia mam z paroma oponami letnimi, ale te was interesować nie będą bo nie te rozmiary i nie ta półka cenowa ( kto do Polda będzie kupował opony przewyższające wartość samochodu ;) ) . Nie mniej jednak, twierdzę, że jak robię czasem trasy po paręset kilometrów to na bezpieczeństwie oszczędzać nie ma sensu.

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
(@polderari)
Noble Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 910
 

to fakt dlatego nie kupuje chińskich.
jeśli pojadę to zainwestuję w dwie nowe opony (dwie mam) pozostałe dwie staan dobry ale przy tym dystansie wolę mieść 4 bardzo dobre.

A co do nowych to bylem szczerze mówiąc zdziwiony jak kupiłem do drugiego poldka 4 nowe opony i jak zahamowałem to prawie mi dęba stanął - szybkość hamowania i jakość prowadzenia polepszyła się znacznie.


   
OdpowiedzCytat
(@greypol)
Reputable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 311
 

W cywilnym vanie mam dwa komplety kół tj. lato i zimię. W służbowym asterixie tak samo. Ale tymi autami jeżdżę na co dzień robiąc rocznie ok. 60-70 tys km.
Natomiast złombolowy poldon robi trasę rajdu i jeszcze z 1-2 tys km w ciągu roku na "spacerki", więc dwa komplety opon mijają się z sensem. Prędkości złombolowozem też nie należą do ekstermalnych wymagających opon high performance ;) Zdecydowałem się na całoroczne i nie żałuję. Nie mam do nich uwag ani podczas jazdy na suchym ciepłym podłożu ani na mokrej, zaśnieżonej drodze. A biorąc pod uwagę warunki jakie prawdopodobnie będą w tym roku podczas rajdu osobiście uważam, że takie laczki sprawią się lepiej niż gumy letnie.
Oczywiście każdy ma swoje doświadczenia i subiektywne podejście do tematu...

P.S.
Cywilnie jeżdżę już czwartym vanem z usa i każdego brałem na oryginalnych całorocznych gumach :P

cwikas


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 3103
 

Dobra tylko napisz jakie to konkretnie opony i jak je oceniasz (jak się zachowuje latem na suchym, mokrym, jak zimą), bo opona oponie nie równa ;)

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
(@greypol)
Reputable Member
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 311
 

Dobra tylko napisz jakie to konkretnie opony i jak je oceniasz (jak się zachowuje latem na suchym, mokrym, jak zimą), bo opona oponie nie równa ;)

Oj Sebek, toć napisałem wcześniej, że chodzi o Dębice Navigator 2 ;)
Na suchym naprawdę zachowują się przyzwoicie, choć struktura klockowa bardziej kierunkują ją do zimy. Wiadomo, że guma jest bardziej miękka niż w letnich i szybciej się ściera, ale ja zrobiłem na nich już ponad 20.000 km i nie widać tego po nich. Na mokrym zachowują się też bardzo fajnie, bo trzymają się drogi i dobrze odprowadzają wodę. Podobnie jest na lekkim śniegu i błocie pośniegowym. Zdarzyło mi się też parę razy wjechać w zasypane ścieżki i poldek szedł jak czołg :evil:
Osobiście uważam, że w tym segmencie cenowym i do spokojnej jazdy to naprawdę sensowna oponka.

cwikas


   
OdpowiedzCytat
(@chlopcy-z-prl)
Honorable Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 631
 

Do auta na Złombol szkoda czasu na takie dywagacje. Jak wcześniej pisali poprzednicy, byle dobre były i tyle bo tymi autami i tak większość nie przekracza 110-120 km/h a przebiegi rzędu 7-8 tys km rocznie to też niewiele. Z 4 moich aut w dwóch mam po 2 komplety opon (lato/zima), w jednym całoroczne made in USA a w jednym służącym do jazdy w miasto i kręcenie po województwie tylko zimowe. I stwierdzam, że na wszystkich tych kapciach da się jeździć cały rok. Powiedzmy, że w tym, który ma zimówki non stop niewskazane jest przekraczać 140 km/h na łukach, bo nieco czuć, że są miększe. Opony ważna rzecz, ale podstawa to kupować nowe, a nie 5-letnie po Niemcu.
Opona jak but, ma być nowa a nie noszona po kimś. Używki mam tylko w Złombolu dla podniesienia adrenalinki.

Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.


   
OdpowiedzCytat
(@zukatti-team)
Eminent Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 36
 

olimpie moim żukiem objechałem na zimówkach rocznych i nie widać po nich żadnego nadmiernego zużycia, zaleta taka, że w lato w żuku różnicy nie ma za to w zimie nie straszne mu śniegi...


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 3103
 

różnica na pewno jest, w spalaniu ;)

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
(@chlopcy-z-prl)
Honorable Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 631
 

Hehe, ale raczej nie większa niż u mnie w poldku po dolaniu motodoktora do silnika B)

Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.


   
OdpowiedzCytat
(@limbowa-najlepsza-ulica-w-gdyni)
Noble Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 1443
 

wlałeś jednego , czy dwa ??:evil:

Podstawą elektryki są dobre styki !


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 3103
 

Motodoktory ... ehhh, silnik do stanu doprowadzić a nie na "kodach" jedziecie :lol:

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
(@chlopcy-z-prl)
Honorable Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 631
 

Wlałem jednego. Bo ekipa za mną za mocno kaszlała w swoim aucie przez całą Albanię B) A z takimi dodatkami to ja lubię eksperymentować. Silnika nie remontuję, bo to się nie opłaca, za tanie są.Częsci niby nie za drogie ale i same silniki majątku nie kosztują. Po stromych podjazdach na Lefkadzie na 1 biegu stwierdziłem, że fabryczne OHV nie dla mnie i teraz przymierzam się do swapa na ambitniejszą jednostkę.

Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.


   
OdpowiedzCytat
(@pociskteam)
Active Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 10
 

Czerpiac z doswiadczen z roku 2009 polecam jednak opony letnie, na trasie (poza szczytami w oddali :P) grama sniegu nie bylo! Jednak jesli ktos ma juz opony zimowe i chce je zalozyc to oczywiscie raczej nic sie nie stanie poza ich szybszym zuzyciem i moze ciut mniejszym komfortem na trasie.


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 16 lat temu
Posty: 3103
 

Ja pamiętam powrót 2 lata temu ze Szkocji. Waliliśmy trasę wieczorem spod Berlina aż pod Wrocław ( tam padłem za kierownicą i nocleg na stacji). Po zatrzymaniu ( w nocy, chyba było coś około 3 nad ranem) sprawdziłem opony (całosezonówki) i były ciepłe (hamulce nie trzymały) ;)

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
(@poldj)
Trusted Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 69
 

tarcie jest zawsze :oops:


   
OdpowiedzCytat
Strona 2 / 3
Share: