Witam, w przyszłym roku planuje zasilić szeregi Złombolowej ekipy swoją załogą i autkiem. W planach jest zakup dużego fiaciora, tylko i wyłącznie ze względu na sentyment do tego auta. Potrzebuję rad jako nowicjusz na co zwrócić szczególna uwagę przy zakupie auta oraz porad czego nie powinienem ominąć podczas remontu. Wiem, że w duchu Złombolowej akcji jest wyprawa złomem, ale chciałbym osiągnąć cel wyprawy i dojechać, stąd wliczam w koszty remont układu napędowego, hamulcowego, kierowniczego i zawieszenia.
Temat proszę traktować w 100% poważnie. Chciałbym zrobić jednocześnie coś dla innych i przeżyć niezłą przygodę tanim kosztem.
Póki co na oku mam tego dzika:
http://tablica.pl/oferta/fiat-125p-CID5-ID5gl2N.html#134c7a9369
Z góry dzięki za podpowiedzi.
Proszę również o wyrozumiałość w komentarzach.
Bez urazy, ale jeżeli ktoś nie ma nic do powiedzenia w temacie, to proszę o nie spamowanie.
Pozdrawiam
Proszę moderatora o przeniesienie tego wątku do odpowiedniego działu ;)
ja bym tańszego szukał.
np http://tablica.pl/oferta/fiat-125p-czerwony-CID5-ID4Wzaw.html#9d0936b1b2
albo jeszcze lepiej .. http://tablica.pl/oferta/pilnie-sprzedam-fiat-125p-CID5-ID3RQrF.html#9d0936b1b2
ten tańszy ma nawet alu i szyber i zderzaki z kłami i silnik od poloneza..
ważne żeby nie był zgnity od spodu. Drzwi można wymienić, zakleić dziurę naklejką.. albo cokolwiek ..
Na początek trzeba pojechać takim fiatem np na stację diagnostyczną i sprawdzić to i owo, jak trafisz na solidnego diagnostę pokaże co jest z autem nie tak. Zdrowe podłużnice i podłoga to podstawa, resztą możesz się bawić. Trzeba oczywiście sprawdzić czy nie ma jakiś koszmarnych wycieków z mostu, skrzyni biegów i ogólnie silnika. Na kanale sobie zobaczysz w jakim stanie jest układ wydechowy. Dobrze by było, aby w takim fiacie sprawdzić kompresję to również pomoże przy podejmowaniu decyzji o zakupie złomka. Pozdrawiam
FSO Sekcja Śląsk
http://www.forum.sekcja-slask.pl/index.php
Blog załogi:
http://www.czerwonyteam.blogspot.com/
Ja bym uwazal na "125p z silnikiem do Poloneza" - nasze auto w 2011 wlasnie takim wynalazkiem bylo. Okazalo sie, ze od "od Poloneza" to jest gorna czesc silnika i troche osprzetu. Ale blok i wiekszosc gratow to byly zakatowane resztki fiatowskiego silnika ;)
Ludu Pracujący bez paniki :-)
Najważniejsze - blacharka podwozia: podłużnice, progi, podłoga i mocowania resorów, amortyzatorów.
Reszta też ważna ale już łatwiejsza do ogarnięcia:
1. silnik - kompresja to najważniejszy punkt, wycieki małe piwo do ogarnięcia, ważne sprawdzić czy z odmy nie dmucha olejem !!!
2. resory, amortyzatory, sworznie wahaczy, drążki kierownicze - nie problem w dostaniu i wymianie. Gorzej z przekładnią kierowniczą, jak ma luzy to kiepsko.
3. hamulce(do zrobienia i przejrzenia przed wyjazdem w 100%), sprzęgło, skrzynia,wał napędowy, zbiornik paliwa i reszta blacharki też do ogarnięcia.
w razie pytań służę pomocą
P.S. napisz skąd jesteś będzie łatwiej zlokalizować kogoś do pomocy
Jest klimat ale nie ma klimatyzacji !!!
Nie spodziewałem się tak szybkiej reakcji. Wielkie dzięki.
Jestem z Poznania i w sumie trochę z Leszna/Gostynia.
Chcesz szczerej i poważnej porady, tak? OK.
W takim razie nie odkładaj wyjazdu i przygody o kolejny rok, tylko zabierz się z kimś w tym roku. Poznasz świetnych ludzi, niepowtarzalny klimat i będziesz miał dużo czasu na rozmowy i wymiany doświadczeń.
Miało być tanim kosztem, tak? OK.
W takim razie za rok kup poldka, bo za 1/3 ceny podupadającego Dużego Fiata, kupisz rokującego poloneza. Piszę ogólnie i średnio statystycznie, nie o wyjątkach. Za mniej, niż 3 tysiaki Duży Fiacior raczej wpędzi Cię w kłopoty, a za rok będą jeszcze droższe...
Do zobaczenia na starcie...
... we wrześniu...
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Skup się na blacharce. Jak znajdziesz egzemplarz zdrowy blacharsko to kupuj. Mechanika jest stosunkowo prosta i tania do zrobienia. Po drugie zawsze ma się więcej pewności, jeśli samemu zrobi się to i owo:)
wliczam w koszty remont układu napędowego, hamulcowego, kierowniczego i zawieszenia.
To akurat najprostsze i najtańsze.
Blacharka to podstawa.
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Chcesz szczerej i poważnej porady, tak? OK.
W takim razie nie odkładaj wyjazdu i przygody o kolejny rok, tylko zabierz się z kimś w tym roku. Poznasz świetnych ludzi, niepowtarzalny klimat i będziesz miał dużo czasu na rozmowy i wymiany doświadczeń.
Miało być tanim kosztem, tak? OK.
W takim razie za rok kup poldka, bo za 1/3 ceny podupadającego Dużego Fiata, kupisz rokującego poloneza. Piszę ogólnie i średnio statystycznie, nie o wyjątkach. Za mniej, niż 3 tysiaki Duży Fiacior raczej wpędzi Cię w kłopoty, a za rok będą jeszcze droższe...
Do zobaczenia na starcie...
... we wrześniu...
Sikor ma rację !!!
pojedź już w tym roku, zobacz jak to wygląda, sa ogłoszenia, że potrzeba załoganta
Jeżeli chcesz wersję ECONOMY to nie kieruj sie sentymentami i ambicjami
Polonez LPG to idealny wybór!!
jakikolwiek sprawny sprzęt byś nie kupił to i tak jakąś kasę weń wpakujesz,
do zobaczenia na starcie we wrześniu
w tym roku :)
Podstawą elektryki są dobre styki !
myślę, że uda mi się w tym roku zabrać się z jedną ekipą poldka, i taki był plan, najpierw jedziemy zobaczyć co jak i gdzie, a potem zbijamy do kupy auto i załogę i jedziemy w przyszłym roku jako kolejny team ;)
A zaplanowałem zakup auta na te wakacje, właśnie ze względu na to, że trzeba je przygotować, a to na pewno są koszty, więc potrzebuje czasu (myślę, że rok to wystarczający okres) na solidne i rzetelne przygotowanie auta.
Przecież chcę dojechać :) i chcę,aby to autko mi trochę posłużyło i przejechało niejeden złombol, a nie, że wrócę z trasy prosto na szrot...
Post obok jest do wzięcia piękny Wartburg z silnikiem 1.3 - nie do zajechania. Czemu się nie skusisz?
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
myślę, że uda mi się w tym roku zabrać się z jedną ekipą poldka, i taki był plan, najpierw jedziemy zobaczyć co jak i gdzie, a potem zbijamy do kupy auto i załogę i jedziemy w przyszłym roku jako kolejny team ;)
A zaplanowałem zakup auta na te wakacje, właśnie ze względu na to, że trzeba je przygotować, a to na pewno są koszty, więc potrzebuje czasu (myślę, że rok to wystarczający okres) na solidne i rzetelne przygotowanie auta.
Przecież chcę dojechać :) i chcę,aby to autko mi trochę posłużyło i przejechało niejeden złombol, a nie, że wrócę z trasy prosto na szrot...
Z tym inwestowaniem też nie ma co przesadzać, bo musisz się liczyć, że może być konieczność odstawienia auta na szrot nie po powrocie, a już w trasie... :sick:
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Fiat 125p-dobra decyzja. Mysmy takze sie zastanawiali nad Favoritka ale Duzy wygral z sentymentem i klimatem.
jak masz w budzecie na remont ewentualny silnika (+/- 3000zl) to mozesz kupowac w slepo
My kupilismy a pozniej martwilismy sie :) i zrobilismy juz 4 Zlombole!
Nasz po kupnie lykal litr oleju na 100km ale po remoncie o duzo mniej.
2 Zlombole jechalismy na ''chrupiacej'' polosce ktora sie zatarla 5km przed domem.
Wazne w tym wszystkim bys po kupnie oddal samochod w rece mechanika ktory mial do czynienia z tymi samochodami a takich juz tylko ubywa na tym swiecie.
Nie kazdy jest w stanie zrobic teraz Bandziora.
Do zobaczenia na starcie!