I jeszcze jedno - kto nic nie wypił (nie ze względów zdrowotnych) niech pierwszy rzuci postem.
Nie wypiłem nic alkoholowego.
Taką mam zasadę, ogólną, nie tylko na Złombolu.
Pozdro.
Puk, puk...
Kto tam?
Panewka i uszczelka
Proponuję się póki co wstrzymać z tematem. Co do usunięcia, jak pisałem wcześniej. Po konsultacjach "z górą".
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
To nie jest forum śledcze tylko Złombolowe.
Proszę Administratorów o usunięcie tematu.
kolego byłeś na ZŁOMBOLU ?
w której załodze ??
nie podoba mi sie nadużywanie alkoholu i nie będe siedział cicho ...
Podstawą elektryki są dobre styki !
Spokojnie Mąciciel, spokojnie Limbowa. Tak się składa że znam załogę z jednego i drugiego auta i razem macie rację. Można wypić jedno lub przysłowiowe 2 piwa do kolacji, ale oglądanie pijanych gości to przesada. Uważam że kapitanowie powinni bardziej starannie dobierać załogę. A to jak załatwić sprawę incydentu należy pozostawić Organizatorowi.
Poldi, błędnie zakładasz, że kapitanowie to wzory do naśladowania i nie piją ;)
Taki mały offtop.
Stare jak świat -> bo pić to trza umić. Alkohol pity z umiarem nie szkodzi w żadnych ilościach.
Zejdźcie z grupy, która lubi wypić więcej niż dwa symboliczne piwa. Dlaczego? ano dlatego, że sam uwielbiam piwo i piję go w nadmiarze. Co nie oznacza, że na każdym kempingu gdzie raczyłem się tym trunkiem, w doborowym towarzystwie nawet i przez całą noc nie kończyło się to darciem przysłowiowego ryja, nie jeździliśmy po kempingu z włączonym klaksonem/syreną, nie przeszkadzaliśmy innym w trzeźwej zabawie.
Szanuję tych, którzy po alkohol nie sięgają. Ale Wy również szanujcie tych, którzy pić potrafią... Bo wrzucanie wszystkich pijących do jednego wora jest dalece nie fair!
sprawa incydentu... W tym roku było na tyle zróżnicowane towarzystwo, że statystycznie musiało się coś takiego wydarzyć. To jak z Woodstockiem - bo tam ludzie giną. Owszem, przy prawie milionowej społeczności statystycznie ktoś musi wykitować (nie ważne z jakiej przyczyny). To osąd na chłodno.
Inną sprawą jest to co się stało i na jakiej imprezie. Ja się tylko cieszę, że sprawcy nie znaleziono na gorąco, kiedy Martyna krzyczała w megafon o wskazanie winnego. Wiecie jakby wyglądał samosąd w wykonaniu ~1200 pijanego zgromadzenia? Wiem, że targały nią emocje i pewnie sam podobnie bym się zachował...
Moja ocena sytuacja? Porachunki, nic więcej! Chyba nie pokłócili się o rezerwę w samochodzie?
No to się kiedyś napijemy razem piwa bo mam podobny problem;-))))) A wypowiedź bardzo zrównoważona i celna. Co nie zmienia faktu że było nieco zbyt dużo "dobrze ubawionych" którzy pić ewidentnie nie potrafią...
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Temat do obgadania nie do przemilczenia... Ale nie na forum a w mniejszym gronie np. na after. trzeba przemyśleć kilka rzeczy i usprawnić tą impreze na tyle by już nie musieć poruszać takich tematów. dobrze że akcja sie skończyła najlepiej jak mogła bo tylko na krótkim pobycie w szpitalu. a jeżeli chodzi o samą akcje to nie były to żadne porachunki a efekt kilku nieprzyjemnych sytuacji które miały miejsce chwile wcześniej. ale nie będe sie tu o tym rozpisywał. pozdrawiam Michał!
A mnie interesuje czy został złapany złoczyńca czy nie...
I jeszcze jedno - kto nic nie wypił (nie ze względów zdrowotnych) niech pierwszy rzuci postem.
Nie wypiłem nic alkoholowego.
Taką mam zasadę, ogólną, nie tylko na Złombolu.
Pozdro.
To co Ty bierzesz że tak poniewiera? :whistle: ;)
I jeszcze jedno - kto nic nie wypił (nie ze względów zdrowotnych) niech pierwszy rzuci postem.
Nie wypiłem nic alkoholowego.
Taką mam zasadę, ogólną, nie tylko na Złombolu.
Pozdro.To co Ty bierzesz że tak poniewiera? :whistle: ;)
Pb95
Puk, puk...
Kto tam?
Panewka i uszczelka
Bo w żyłach powinna być etylina, a zamiast serca powinna "bić" turbina. O!
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
qrcze co tam takiego się stało piszą wszyscy ale nikt dokładnie nie napisał o co chodzi , za pewnie tacy czytający jak ja mogą bóg wie co pomyśleć sobie , kit ze mną , ale przecież darczyńcy pewnie też czytają , to może jakiś mały opis :( , czy to aż takie dramatyczne było .
stasiu
jeden drugiego koso podrapal
ale czy został złapany ? Jeśli nie to jaką mamy pewność, że nie wbije teraz kosy czy siekiery komuś na after party ?