Kupię Żuka ze ZŁOMBOLa lub takiego którego dało by się przerobić żeby można było brać udział w takich wyprawach. Najlepiej posiadający instalację gazową i zarejestrowany na 7 lub 9 osób. Wiecie coś o takim aucie? Może któryś z Teamów Złombola chciałby sprzedać ? Pozdrawiam
Do wzięcia będzie lub już jest Żuk z silnikiem BMW i zawiasem od Hyundaia. Własnie brał udział w Złombolu.
Szukaj załogi AutoWnuk - https://zlombol.pl/pl/twoje-profil-20/userprofile/AUTOWNUK.html
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Dzięki. On już jest wystawiony na Tablica.pl ale cena kosmiczna :( :( :(
http://olx.pl/oferta/sprzedam-zuk-2-4-turbo-115km-okazja-CID5-ID7dVEr.html
Mnie interesuje orginalny Żuk, z fabrycznym silnikiem żukowskim, nie żadne kombinacje :P
EWENTUALNIE mogłaby być NYSA w jakimś dobrym stanie :)
Jak chcesz zaliczac tym autem wyprawy to się dobrze zastanów czy na pewno chcesz seryjne zawieszenie i silnik. Jako że właśnie w tym roku szykowałem seryjnego Żuka do Złombolu to wiem jak wyglądają koszty. Wydałem trochę więcej niż za tego z BMW trzeba dać i wszystko po to aby seria dojechała i wróciła.
Owszem, da się jechac Żukiem na seryjnym silniku i zawieszeniu, ale za każdym razem jest to wyprawa ekstremalna - czasy się jednak sporo zmieniły.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Złombol to był rajd ekstremalny dopóki nie zaczęły brać w nim różnego rodzaju "przeszczepy", które nie powinny się tam znaleźć i dlatego Złombol nie jest już Złombolem. Dodatkowo jazda oryginałem daje satysfakcję, że dojechało się prawdziwym PRL-owskim pojazdem.
Org dopuścił swapy, pretensje do niego. Ja pojechałem serią i dojechałem i to jest właśnie wyzwanie ekstremalne. Są jednak ludzie którzy chcą się pobawić i coś z tymi autami robią. Lepiej tak, niż miałyby wylądować na złomie.
A Złombol jest nadal Złombolem, bo o tym stanowią ludzie, a nie maszyny.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Złombol to był rajd ekstremalny dopóki nie zaczęły brać w nim różnego rodzaju "przeszczepy", które nie powinny się tam znaleźć i dlatego Złombol nie jest już Złombolem. Dodatkowo jazda oryginałem daje satysfakcję, że dojechało się prawdziwym PRL-owskim pojazdem.
Gdyby nie były dopuszczone, to nie wystartowałbym nigdy. Inna sprawa, że nie mam zamiaru trzymać kolejnego auta, które stoi cały rok, tylko po to aby w wakacje gdzieś wyskoczyć. Po za tym te Żuki po swapach, przyrównałbym do Polonezów. Komfort jazdy porównywalny. Na seryjnym zawieszeniu itd, sami wiecie jak to wygląda ;)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Mam TRUCKA z bardzo bogatym wyposażeniem , choć wszystko pochodzi z pojazdów FSO i tak są tacy co uważają że PLUS to nie Polonez
dajmy Grzmiący spokój bo to śliski i już wałkowany temat..
Podstawą elektryki są dobre styki !
Moja maszyna zostanie tej zimy przebudowana i nie będzie już serią. Pewnie znajdą się tacy co powiedzą ze nie powinna zatem pojechać w kolejnym Złombolu. Być może nie powinna, ale jeśli Złombol będzie to pojedzie. Bo nie chodzi o auto a o dzieci z domów dziecka.
No i racja, kończę dyskusję z mojej strony.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Ja dopiero zamierzam pobawić się z takimi autami, byliśmy na starcie Złombola w tym roku i cudowna "impreza" niesamowite wrażenie na nas to zrobiło (choć śledzę Złombola już dłuższy czas)
Każdy lubi coś innego, ale skoro w regulaminie pisze że wartość auta nie powinna przekroczyć 1000 zł i powinno być konstrukcji powiązanej z komunizmem to trochę żuk z silnikiem BMW i podwoziem Hyoundaya tak średnio do tej wyprawy pasuje, przynajmniej takie jest moje zdanie :) Pozdro
Dokładnie Najważniejszy jest CEL !!!
J
Każdy lubi coś innego, ale skoro w regulaminie pisze że wartość auta nie powinna przekroczyć 1000 zł i :) Pozdro
ten zapis dyskwalifikuje 99,9% startujących pojazdów, owszem może i uda ci się kupić wózek za 1000, ale przygotowanie go do wyjazdu to lekko licząc kilkukrotność tej kwoty, najistotniejszy cel to zbiórka na cel podstawowy i dobra zabawa . Wg mnie są istotniejsze sprawy niż to czy ktoś jedzie wozem za 1000 czy 10000. Oryginałem czy repliką, 100% z PRLu, czy przeszczepem. Ważne jest żeby nie było przegięć na trasie i kempingach i żeby nie przekraczać granic dobrej zabawy i zdrowego rozsądku.
Dlatego ten zapis od dawna jest sugestią tylko. Ale mi się udało i mój Żuk kosztował 950 zł;-) Natomiast to co wydałem później to już inna bajka;-)
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Impreza ewoluuje, jak wszystko , przychodzą nowi ludzie, inni odchodzą, wszystko sie zmienia, oby udało się organizować ją jak najdłużej.