Ciekawy, ale obawiam się, że przez ten zwis z tyłu + wysokość będzie bardzo kiepsko się prowadził po łukach.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Szukam już jakiś czas takiego żuka, ale nic ciekawego nie idzie znaleźć.
Może jakiś Team będzie sprzedawał żuka lub nyse w rozsądnej cenie to odkupię :)
A ile, wg Ciebie, to rozsądna cena?
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Każdy lubi coś innego, ale skoro w regulaminie pisze że wartość auta nie powinna przekroczyć 1000 zł i powinno być konstrukcji powiązanej z komunizmem to trochę żuk z silnikiem BMW i podwoziem Hyoundaya tak średnio do tej wyprawy pasuje, przynajmniej takie jest moje zdanie :) Pozdro
Przeczytaj jeszcze raz Regulamin. Tego zapisu obecnie nie ma, bo zakup jakiegokolwiek klasyka z PRL-u za 1000 zł jest obecnie niemal niemożliwy i to w dużej mierze przez Złombol, który nie da się ukryć, zmienił rynek aut peerelowskich. O ile rosnące ceny borewicza czy trabanta rozumiem, to zauważalna w ostatnich dwóch latach duża zwyżka caro i plusów jest wyłącznie dziełem Złombolu. Jeszcze dwa lata temu widywałem Caro od pierwszego właściciela w super stanie za 2500 zł, dziś cena zadbanego egzemplarza wynosi co najminiej 4-5 tysięcy a często jest wyższa. Na każdego aktywnego uczestnika Złombolu przypada kilka osób, które kupiły samochód i mają zamiar jechać, ale kończy się jedynie na zamiarze. Sam znam kilka osób, które kupiły auta pod Złombol już kilka lat temu i na tym się skończyło i zapewne skończy. A co swapów, potrafią przysporzyć dużo więcej problemów niż wersja standard i wcale nie bywają mniej awaryjne.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Myślałem wydać tak około 3tyś na takie auto,które jest już przygotowane do takich "imprez" bo wiadomo za takie co stoi gdzieś zgnite i zarośnięte do trawy to nie ma sensu bo by trzeba było mnóstwo kasy włożyć żeby go odrestaurować ;)
No myślę, że za Żuka lub Nysę przygotowaną do Złombola to musisz liczyć w granicach 10 tys. PLN. +/- 2 tys
`14 LLoret + (nr. boczny 399)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny 16)
`16 Palermo + (nr. boczny 5)
`17 Noja + (nr. boczny 5)
`18 Chalkidiki + (nr. boczny 02)
`19 Dublin + (nr. boczny 444)
`20 Stay in home + (nr. boczny 312)
`21 Turcja + (nr. boczny 218)
`22 Albania + (nr. boczny 25)
`23 Nazzare + (nr. boczny 02)
`24 AtlanticRoad + (nr. boczny 58)
Tanio to się nie da. Auto zrobione to tak jak kolega napisał - 10 kzl najmarniej. Poniżej tej kwoty nie ma co liczyć na super stan. Szpej do Żuka niby tani, ale ziarnko do ziarnka i wychodzi kilkanaście tysięcy.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Może jeszcze ktoś kojarzy taka Ekipę http://loszukeros.blogspot.com/
Oni tego żuka sprzedawali za 3 tys w tamtym roku, a według mnie żuk igła :)
Igła to może i była. Widziałem na żywo, dupy nie urywa. Generalnie największym problemem Żuka jest zawieszenie. Niby tanie, ale jak liczysz wszystkie amortyzatory, śrubowe dynksy mimosrodowe, zamarzysz sobie hamulce tarczowe, to się suma robi niezłą.
Teraz dołóż do tego koszt obsługi silnika, czyli przegląd gaźnika, aparatu zapłonowego, nowe kable, świece, rozrząd. W przypadku Andorii policz serwis pompy wtryskowej i wtryskow, oraz rozrząd.
Nie zapomnij o wyłożeniu auta wygluszeniem, a to proste nie jest i kosztuje ok. 1000 zł po materiałach licząc.
Szybko odkryjesz ze ŻUK za 3000 wymaga jeszcze "drobnego wkładu", aby dało się nim na pewniaka pojechać daleko.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Wiadomo, każde auto wymaga wkładu. Ja jestem mechanikiem,mam swój warsztat posiadam dużo części do żuka, nysy
W przeszłości posiadałem Dwie Nysy, Jednego Żuka - andoria, poloneza borawicza i oczywiście Maluszka :P także mniej więcej wiem ile kosztuje utrzymanie i eksploatacja takiego autka :)
przednie zawieszenie to największy mankament żuka :( ale odpowiednio zrobione posłuży :)
Wydaje mi się, że owszem można kupić Żuka za 3000zł ale to dopiero początek wydatków i tak naprawdę w 10 tys że wszystkim(z autem) i tak spokojnie wyjdzie ( wiadomo zależy co chcesz jeszcze wewnątrz porobić). Ja kupiłem swojego Poldka "przejściówkę" za 900zł niby igła od dziadka i jak się zdecydowałem na Złombol to i tak z 2-3 tys(nawet boję sie liczyć) w niego włożyłem bo niby części tanie ale jak pozbierasz wszystko. W koło komina to można było jeździć ale nie chciałem go zezłomować gdzieś we Francji bo coś padło. Choć można zrobić tak kupić Poldka plusa za 1100zł z OC na rok i dobre Asistance żeby zapewnić sobie w razie co powrót do domu i już. Ale wtedy brak sentymentu do fury i nie żałujesz auta jak coś padnie. A co do kupna Żuka znajomy tydzień temu zaraz po powrocie ze złombolu kupił Żuka Andorie za 2500 i jak na żuka to nawet igła ale i tak jak będzie chciał jechać za rok to bedzie musiał go mocno doinwestować. Wiec trzeba szukać czasami coś się trafia
`14 LLoret + (nr. boczny 189)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny24 )
`16 Palermo + (nr. boczny 16)
'17 Kraj Basków + (nr boczny 40)
'18 Chalkidiki + ( nr boczny 03)
'19 Irlandia + ( nr boczny 15)
’20 stay In Home
'21 Burhaniye nr boczny 79
’22 Albania nr boczny 74
'23 Nazare nr boczny 323
’24 Atlantic Road - Norwegia nr boczny 372
Prosty przykład - zachciało mi się tarczówek w Żuku. Piasty z Lublina z zaciskami to na szrocie 250 zeta. Do tego komplet tarcz i klocków - tani za 160 zł komplet, potem nowe łożyska piast po 70 zeta strona, reperaturka zacisku z tłokiem - 70 zł strona. DO tego nowe osłony blaszane po 60 zł sztuka i przewody elastyczne po 20 zł. Wynik: 250+160+140+140+120+40= 850 zł.
A jeśliby auto miało starą pompę to jeszcze 150 za nową, nowego typu (bez zbiorniczków, więc je też trzeba dokupić), oraz pewnie ze stówkę za serwo. Opcjonalnie pompa z serwerm ze szrotu za 100 zł i za 16 zł reperaturka.
Jak ktoś powie że Żuk to tanie auto to ma w dziób;-)
Dlatego też jak wszyscy ładnie powiedzieli - Żuk za 3kzł i potem 10 kzł w niego. Wiele osób patrzyło z podziwem na nasz Grzmiący Rydwan, ale w nim jest 17 tys. zł i osiem miesięcy pracy (niewliczonej w ten koszty pieniężne). Tanio już było.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Grzmiący ale v.2.0 zapowiada się ciekawie ☺ tez chyba będzie kosztowało. Ja niestety mam dwie lewe ręce do mechaniki i muszę się zdać na innych a to niestety kosztuje. Tak więc chyba zostanę przy nisko budżetowym caro. Jego będę dopieszczał, a co ☺
`14 LLoret + (nr. boczny 399)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny 16)
`16 Palermo + (nr. boczny 5)
`17 Noja + (nr. boczny 5)
`18 Chalkidiki + (nr. boczny 02)
`19 Dublin + (nr. boczny 444)
`20 Stay in home + (nr. boczny 312)
`21 Turcja + (nr. boczny 218)
`22 Albania + (nr. boczny 25)
`23 Nazzare + (nr. boczny 02)
`24 AtlanticRoad + (nr. boczny 58)
mi się wydaje no najbardziej optymalnie do Poldek Roy wygodny jak osobówka i pakowny jak żuk
stasiu