Witam,
Pisałem w tej sprawie maila do organizatora, ale nie wiem, czy zaginął, czy nie mają czasu odpowiedzieć więc piszę tu, może mi ktoś odpowie.
Jak to jest z udziałem dzieci? Bo formułka z regulaminu dla mnie jest nie jasna, Jakie dzieci nie są opuszczone do udziału? Wiek? wzrost? Czy żadne dzieci nie są dopuszczone?
Hmmm... Jak by to ująć zgrabnie w słowa?
Jeśli masz grzeczne, miłe i dobrze wychowane dzieci i chciałbyś żeby takie pozostały, to raczej ich nie zabieraj. Chyba że planujesz noclegi z dala od tych oficjalnych.
Ale wtedy równie dobrze możesz odbyć taką wycieczkę w jakimkolwiek innym terminie. ;)
do startu nie są dopuszczone dzieci, które wg przepisów prawa mają obowiązek jazdy w foteliku. Jeżeli Twoje dziecko może jechać bez fotelika - może jechać jako uczestnik.
W uproszczeniu - dziecko powyżej 12 roku życia lub troszkę młodsze o ile jego wzrost przekracza 150cm.

+48 505 230 876
dEfekt Motyla
Tu chodzi o elementarny zdrowy rozsądek...
w ub roku były dzieci, b małe większe i całkiem duże, zapytaj jak im sie podobało siedzieć p 7 godzin dziennie w dusznym i głośnym samochodzie ??
:evil:
P.S.był też pies
ale jego trudno będzie sie o cokolwiek zapytać :lol:
Podstawą elektryki są dobre styki !
No akurat komunistycznej myśli technicznej wehikułem go nie woziłem, ale Nissanem Patrolem '81 jeździmy regularnie na rajdy po 300 i 400 km i syn je uwielbia. A przelotowa patrola to okolo 50km/h:)
Do dziadków mamy 400 kilometrów, jeździmy tam kilka razy do roku, syn uwielbia te wyjazdy, co prawda innym samochodem, ale nie wszystkie współczesne auta mają klimę. Co to ma do zdrowego rozsądku?
Jeśli organizator nie dopuszcza udziału dzieci to się na siłę nie będę pchał. Skoro mnie nie chcą to nie będę się narzucał. Chodziło mi o wyjaśnienie podejścia organizatora, a nie porady. A tak z czystej ciekawości czy Ty pytałeś te dzieci jak im się podobało? Może jacyś rodzice małych ubiegłorocznych Złombolowców czytają wątek i napiszą coś? Pozdrawiam
Jeśli uważasz, że Twoje dzieci chciałyby jechać i możesz je zabrać, to je po prostu zabierz. Wszystko.
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Cerata z Warszawy był z 2 dzieci (8-12 lat?), jechał 125p, dzieciaki zadowolone, spały na kempingach, potem pojechali na tydzień zwiedzać Norwegię , więc nie wiek ważny, ale duch! B)
Rok 1985, miałem wtedy 6 lat. Malczan z dziurawym bakiem. Nie dało się nalać więcej niż 5 litrów bo ciekło po drodze a nowego baku nie było gdzie kupić.
Droga do przejechania 300km. Za siedzeniem kierowcy 20L kanister z benzyną. Ja na tylnej "kanapie" za kierowcą (z nogami na uszach), oprócz mnie 3 dorosłe osoby, dach i "bagażnik" zawalony na maksa. Podróż ok 6 godzin :)
Wspomnienia bezcenne.
A tak bardziej w temacie to przecież nikt rewizji przed wyjazdem nie robi :)
Zapraszam na mojego bloga -
Uważam, że to indywidualna sprawa każdego z uczestników. Jeżeli znają swoje pociechy i wiedzą, że dadzą radę to niech jadą.
P.S.był też pies
ale jego trudno będzie sie o cokolwiek zapytać :lol:
Jak pies nie zdechł w drodze powrotnej to znaczy, że warunki nie są tak spartańskie jak wielu myśli :evil:
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Psiakulec nie zdechł! Powiem nawet, że ma się teraz bardzo dobrze.
Tak samo Nera miała w samochodzie - bardzo dobrze. Przerwa co 2-3 godziny, cały tył miała dla siebie. Woda i jedzenie cały czas dostępne w specjalnych pojemnikahc. Psina była przez całą drogę zapięta w specjalne psie pasy.
Temperatury nie były wysokie, więc gorąco jej nie było.
Na naszym fanepjdżu na fejsbuku można sobie obejrzeć foty =D
Co innego wyjazd z psem w tegorocznym złombolowym kierunku. W życiu psa bym na taki wyjazd nie zabrał. Przede wszystkim ZA GORĄCO.
Byłem na Nordkapp z 10 latkiem,pojechał by i 2014 ale żal mu roku szkolnego...
Szkoda ,że taki termin.. nie dla ladateam tata&syn
Popieram wypowiedź Preventa i Poganiaczy Bydła.
Limbowa Nurek - wiesz, too nawet będzie dla nich lepiej - 7 godzin w aucie zamiast 7 godzin za PS3 lub komputerem obżerając się chipsami.
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
Witam. Temat pierwszego posta bardzo mni nurtuje. Gdy doczytałem się że dzieci ktore muszą jeździć w fotelikach, też zacząłem się zasyanawiac czy mogą jechać dzieci ktore mogą jechac na "innych urządzeniach" - czytaj podkladka pod pupę? Gdy mój 9 letni syn dowiedział się ze nie wiadomo czy będzie mogl pojechać - mega się zmartwił. Marynarzu czy dostałeś odpowiedź od organizatora?
Ja bym nie chciał siać fermentu, ale Twoje Dzieci, jeżeli już będą marudziły i przeszkadzały, to tylko i wyłącznie Tobie w Twoim samochodzie.
Jeżeli tylko Młodzież chce jechać, to bym zabierał i się w ogóle nie martwił i zastanawiał. Dla Dzieciaków to super przygoda!
Przecież na Złombolu i tak "każdy jest zdany na siebie" =D