Witajcie,
czy któraś z ekip wybiera się po Złombolu odpocząć na Chorwacji ? :)
My się wybieramy ale to wstępne plany
My też takie wstępne plany założyliśmy, na kilka dni udać się do Chorwacji, wcześniej zahaczając o Wenecję. Jak Polonez pozwoli oczywiście :D
`14 LLoret + (nr. boczny 399)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny 16)
`16 Palermo + (nr. boczny 5)
`17 Noja + (nr. boczny 5)
`18 Chalkidiki + (nr. boczny 02)
`19 Dublin + (nr. boczny 444)
`20 Stay in home + (nr. boczny 312)
`21 Turcja + (nr. boczny 218)
`22 Albania + (nr. boczny 25)
`23 Nazzare + (nr. boczny 02)
`24 AtlanticRoad + (nr. boczny 58)
My planujemy wylądować na wybrzeżu Włochy lub chorwacja, znajomy będzie w tym czasie w pobliżu Wenecji, dostał zadanie znaleźć jakiś ładny camping
Szare Wilki Team
My na pewno lecimy do Dubrownika :cheer:
My planujemy wylądować na wybrzeżu Włochy lub chorwacja, znajomy będzie w tym czasie w pobliżu Wenecji, dostał zadanie znaleźć jakiś ładny camping
polecam to ;
duży wygodny, blisko i tanie, ochroniarz otworzy nawet o 2 w nocy,
byłem 2 razy :P
Podstawą elektryki są dobre styki !
My planujemy udać się na wyspę Krk
http://babcia-wladzia.blogspot.com/
https://www.facebook.com/BabciawLadzia
a co powiecie o półwyspie Istria? Ktoś był?
My również chcemy obrać azymut na Chorwację :-) Widzę, że jest sporo chętnych - można sie dobrać i jechać grupowo, w razie jakichkolwiek problemów :-)
Mając na uwadze doświadczenie zawodowe, jazda w grupie, pomimo swoich zalet np jeśli chodzi o pomoc wzajemną, ma też kilka wad. Pomyślmy, że jedziemy 5 samochodami, to jest 20 osób, każda z nich chce siku w innym momencie, jedna drużyna chce stanąć na papierosa kolejna na kawę a trzecia na jedzenie. Wychodzi 200km na dzień max ;p. Oczywiście mowa tu o zbitym peletonie a nie o luźnym podróżowaniu w grupie, lecz w większej odleglosci
http://babcia-wladzia.blogspot.com/
https://www.facebook.com/BabciawLadzia
Trzeba trenować - sikanie synchroniczne :cheer:
Szare Wilki Team
Cztery samochody, tankowanie co około 250 km. Wspólna pora na obiad itd. Przerabialiśmy to już ze trzy razy. Da się tylko trzeba się zgrać i nie ma problemu. "Trzy minuty ... Wsiadanego i jedziemy...."
FSO Sekcja Śląsk
http://www.forum.sekcja-slask.pl/index.php
Blog załogi:
http://www.czerwonyteam.blogspot.com/
Moim zdaniem dwa auta to max. Więcej się da, ale zgranie ekip to podstawa. Nam się nie udało realnie w więcej niż dwie maszyny jechać sensownie. No i to tankowanie co chwilę;-)
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Jest to realne ale na dłuższą mete nie wygodne. Najlepiej jechać w dwa góra trzy auta, bo jak jest więcej to i tak się rozsypuje.
jeżeli znajdziemy miejsce, które będzie pasowało większej ilości osób, to można podzielić się na grupy 2/3 samochodowe i spotkać się na miejscu wszyscy :)