Jeden dzień w Rijece i jeden na Krku. Na więcej brak urlopu nie pozwala. Potem Balaton, Tatry i do domu:) Jedziemy do Rijeki przez przez Padwę i Weronę prosto z mety. Jeżeli oczywiście dojedziemy do mety:)
WAZ 2106 - radziecka księżniczka tym razem dojedzie do mety:)
(chyba)
www.fb.me/SPRT2016
Też planujemy jeden dzień na Wenecję i potem kilka dni w Chorwacji. Chętnie pojedziemy w jedną z wybranych wspólnie miejscówek :)
Planujemy mniej więcej taką trasę powrotną. Jeśli ktoś planuje podobnie niech napisze :)
My też wybieramy się w stronę chorwacji na pare dni
tylko nie wiemy jeszcze w jakie miejsca, ktoś coś poleca ?
Mając na uwadze doświadczenie zawodowe, jazda w grupie, pomimo swoich zalet np jeśli chodzi o pomoc wzajemną, ma też kilka wad. Pomyślmy, że jedziemy 5 samochodami, to jest 20 osób, każda z nich chce siku w innym momencie, jedna drużyna chce stanąć na papierosa kolejna na kawę a trzecia na jedzenie. Wychodzi 200km na dzień max ;p. Oczywiście mowa tu o zbitym peletonie a nie o luźnym podróżowaniu w grupie, lecz w większej odleglosci
Taaaaa, ostatnio pierwszy dzień jechaliśmy 9 godzin bo 5 samochodów. Przystanki co chwila ale również problemy w górach bo jeden samochód jechał wolniej drugi szybciej i musieliśmy się kisić na niskim biegu pomimo tego że moc była aby jechać szybciej (ale nie było aby wyprzedzić). Lepszym rozwiązaniem jest umawiać się na punkty spotkań i jechać pojedynczo pozostając w kontakcie. Wtedy nawet maruderzy podkręcają tempo aby nie zostać w tyle ;-)
SilentA - słuszna uwaga. Podczas jazdy w grupie jest mnóstwo opóźnień, problemów i innych atakcji, liczy się je ze wzoru:
Problemy w pojedynczej załodze X ilość załóg w grupie X 1000
Umawianie się na punkty docelowe też nie jest dobrym pomysłem, bo mocniejsi są szybciej, odpoczywają, maruderzy dojeżdżają, chcą odpocząć i widzą jak szybsi odjeżdżają. TO rodzi nieco stresu i konieczności ciągłego gonienia stawki.
Moim zdaniem (zaznaczam - MOIM) najlepiej jedzie się w max dwa auta i sumarycznie do 10 osób. Z taką grupą daje się jeszcze dogadać i sprawnie ogarniać. Jak mawiał Alf - dwie osoby to para, trzy to tłum, cztery to dwie pary, a pięć to jedna para i jeden tłum. Sześć osób to albo trzy pary, albo dwa tłumy... Powyżej 10 osób to sami rozumiecie;-)
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
My takze po 19.08 obieramy kierunek pag lub krk prawdopodobnie na chybił trafił bo większość miejsc nie do zabookowania takze jak nam cos wpadnie w oko to stajemy albo camp albo dom,moze jakas ekipa trojmiejska ma podobne plany ?
https://www.facebook.com/MotoKotyGd https://www.polarsteps.com/MotoKoty/40910-zlombol-2016?s=53964d27-3fcb-4dae-b042-61c4139fd1cc
my również wybieramy się do chorwacji na około 3 dni
miejscówka nie znana zobaczymy na miejscu
chcemy wykapać sie pod wodospadami
Nasz plan to również Chorwacja na kilka dni. Może Istria albo Dalmacja. Ciekawe miejsce miejsce to Okrug Gornji koło Trogiru.
My zarezerwowaliśmy sobie profilaktycznie już kamping. Na Krk
http://babcia-wladzia.blogspot.com/
https://www.facebook.com/BabciawLadzia
Babcia wŁadzia, a jaki kamping zarezerwowaliście?
Też się zastanawiamy nad Krk.
A na pewno chcielibyśmy pojechać nad plitwickie jeziora :)
tak rozkwierają upały w Polsce, że chyba skusimy się na góry, czy ktoś uderza na trekking w Słowenii ? :)
Babcia wŁadzia, a jaki kamping zarezerwowaliście?
Też się zastanawiamy nad Krk.
A na pewno chcielibyśmy pojechać nad plitwickie jeziora :)
Kamp Njivice kamping. Celowaliśmy w okolice Starej Baski na początku, ale minimalna ilość noclegów to 5 przeważnie, a Tam bez problemów klepnęliśmy na 3 nocki
http://babcia-wladzia.blogspot.com/
https://www.facebook.com/BabciawLadzia
My też lecimy na Chorwacje jesli autko da rade :) przez Wenecje, Rijeke aż do Lokva Rogoznica