Zaznacz stronę
Notifications
Clear all

Mandaty 2015

92 Posty
44 Users
0 Likes
35 K Widok
(@maupole)
Reputable Member
Dołączył: 13 lat temu
Posty: 260
 

Grzechotnik, to nie był mandat tylko opłata, mandaty są pewnie "trochę" wyższe:
http://ibikekrakow.com/2012/02/01/norwegia-srogie-kary-za-przekraczanie-dozwolonej-predkosci/

Na ograniczeniu 60km/h przekroczenie 25 km/h utrata prawka i 1300PLN. Powyżej 31km/h więzienie min 18 dni. A w PL jak głąb zapieprza 50 więcej w zabudowanym to i tak zawsze znajdzie obrońców, że nie wolno mu prawka zabrać bo to okrutna kara.

A pierwotny cel mandatu osiąga się jak boli i tyle.


   
OdpowiedzCytat
(@skodzitsu)
Estimable Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 180
Topic starter  

Tak, to są opłaty za mosty i chyba tunele - opłata w zależności od długości. Oni mają taki system jak nasz viaToll i za brak tego całkiem sporo sobie liczą. Kiedyś koledze przyszło w krótkim czasie chyba z 16 sztuk tego, bo jezdzil tam zarobkowo. Łączna kwota z tego co pamiętam - koło 6tys. zł. i to było jakoś w 2008 roku, jak kończyłem u niego pracować.

www.facebook.com/skodzitsu
www.venioo.blogspot.com
Skoda Favorit


   
OdpowiedzCytat
(@semtox)
Honorable Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 637
 

Grzechotnik - tak ja cały czas pisałem o opłatach za drogi, mosty i tunele - nie mandatach za prędkość czy parkowanie

I to tylko tam gdzie NIE BYŁO możliwości zapłacenia od razu na miejscu - bramki i budki z ludzikiem i napisem MANUAL

Bo jak były bramki i budki a się je omijało jadąc na AUTOMATIC to faktycznie można dostać list tak jak Skodzitsu napisał

Ale cały wątek o opłatach w Norwegii jest w Archiwum Złombola 2013


Złombol'18 - Statystyki stan na 01.09.2018


   
OdpowiedzCytat
(@bombowoz)
Estimable Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 133
 

Ja w 2013 r. dostałem mandat od niemieckiej policji(oczywiście tak jak tutaj większość pisze TEŻ GO OLAŁEM :P ) Minęły dwa lata,płynąłem z Niemiec do Szwecji i czekając na odprawę promową mieliśmy jak większość rutynową kontrole podczas której mi oznajmiono że na moim samochodzie jest niezapłacony mandat i tak...albo zapłacę 150eu albo nie popłynę :S

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... Naprawdę.... Aż ciężko czasami ich wyprzedzić... :)


   
OdpowiedzCytat
(@borewicz-team)
Estimable Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 166
 

Koledze przyszedł z Austrii za przekroczenie o 18 km na 80-tce
45 jurków po pięciu miesiącach ja w tym roku w Szwajcarii wjechałem na skrzyżowanie na wczesnym pomarańczowym a za moim borkiem przeleciały jeszcze dwa złpmbolowozy zaczęło błyskać teraz co robią Szwajcarzy czy wysyłają czy mnie też uwiecznili?
A co do wysłanych nie płaconych to wiszą w systemie podczas kontroli z wprowadzeniem do systemu Panowie zdrada jesteśmy w d....


   
OdpowiedzCytat
(@polonijna-furmanka)
Eminent Member
Dołączył: 11 lat temu
Posty: 38
 

To dobrze wiedzieć, bo myślałem, że od 70 euro wysyłają - tak przynajmniej w mediach w Austrii mówili.

Zapraszam na naszego bloga podróżniczego: motoyage.eu


   
OdpowiedzCytat
(@rosomak)
Active Member
Dołączył: 11 lat temu
Posty: 9
 

Witam. Przygoda o zatrzymaniu Żuka w Szwajcarii o której tu piszecie pasuje do naszej.
Ale zaczynając od początku:
Żuczek przygotowany w 12 dni, o ile można nazwać to przygotowaniem (bo wiele rzeczy nie było zrobione) Ale reszta w innym temacie.
Po wyjeździe o 3 rano w dzień wyjazdu 3km od domu rozsypał nam się most, na szczęście Kamil jeden z członków ekipy miał w domu Żuczka. Szybka wycieczka, demontaż i montaż drugiego mostu, niestety z benzynowego Żuka ale zawsze to coś.
O 9 wyjechaliśmy podejściem drugim, nie zdążyliśmy na star i nie otrzymaliśmy naklejek startowych. Stąd cały problem, mimo próby kontaktu z organizatorami nic ich to nie obchodziło że mieliśmy awarię i nie zdążymy na start. Z naszej strony i innych załóg która spotkała podobna przygoda. Założenie było takie," nie zdążyliście na start czyli nie jedziecie w imprezie" Ale tą sprawę poruszę w innym temacie jak również jazdę osobowym autem lub busik Renault Trafic !!!
Dojechaliśmy na drugi kemping w Austrii mimo nie przespanej nocy i kompletnego zniechęcenia . Dnia kolejnego wyjechaliśmy już ze Złombolem w stronę Alp. Po przekroczeniu granicy ze Szwajcarią jechaliśmy w kolumnie z paroma Polonezami, Niestety z przyczyn fizjologicznych musieliśmy zjechać na stację. Po powrocie na trasę zostaliśmy już sami, tak po 40km nawigacją nam zgłupiała i poprowadziła nas w maliny. Widząc korek za nami i jadący radiowóz zjechałem w jakąś drogę w lewo na jakieś wioski. Po chwili byli już za nami, wyprzedzili zatrzymali normalna procedura. Ustawili na baczność obok auta , pani dość ładna sprawdzała nam dokumenty a jej partner włożył rękawiczki i przeszukał nam auto po kilkudziesieciu minutach piękna pani zabrała nam paszporty i kazałem jechać na posterunek parę wiosek dalej.Tak też zrobiliśmy, przed posterunkiem już na nas czekali. Wjechałem do dużego garażu a nas poprosili do środka na rozmowę. Na początku nie wiedzieliśmy co jest przyczyną kontroli.Po rozmowie telefonicznej z innym teamem powiedzieli nam że mamy sobie sami radzić. Po około 2 godzinach wydało się ze to tylko rutynowa kontrola, padały pytania co tu robimy, gdzie jedziemy i po co. Wyjaśniałem że jedziemy w rajdzie Złombol , kazali pokazać dokument z potwierdzeniem iż startujemy w w.w rajdzie. Brak naklejek, po ich języku " trofeum" padł pomysł pokazania strony internetowej, na której musiałem się zalogować dla potwierdzenia. Przyjechał wesoły pan policjant który mówił po angielsku i trochę po polsku. Sprawdził nasze odciski palców, zrobił fotki obuwia każdemu z nas, Sprawdził zdjęcia z aparatów i telefonów, również historię w nawigacji. Wszystko się niby zgadzało po wyjściu z budynku i zaprowadzeniu nas do garażu zastaliśmy żuka na środku a całą resztę rozpakowaną w okół ścian .Ładnie po sortowane, śmiejąc się zapytaliśmy czy możemy zrobić sobie fotkę wesoły pan policjant powiedział żebyśmy staneli przy aucie to nam zrobi. Szybkie pakowanie w pół godziny co wcześniej zajeło nam to parę godzin. Z wielkim uśmiecham i szczęściem wyjechaliśmy bez strat i mandatu, stan techniczny nawet nie był sprawdzany, całą drogę dokuczały nam brak hamulcy, działały jak chciały. Ręczny też się urwał. Mieliśmy za dużo piwa, parę flaszek wódki zero fajek i innych używek. A Narkotyki były właśnie powodem zamieszania i podejrzenie że podszywamy się pod auta jadące w rajdzie .

Morał z tej całej historii jest taki że każdy pomimo że nie zdążył na start powinien otrzymać naklejki na następnym kempingu. Potwierdzenie że jedzie w rajdzie które każdy mógłby sobie druknąć. Dlatego Regulamin powinien być zmieniony.
Prawie każdy słyszał naszą historię lub widział żuka na kanale,nawet Jasiu .

Pozdrawiamy wszystkie teamy których mieliśmy okazję poznać.
Upominamy się o flaszkę z czerwonego Żuka której spawałem wybierak skrzyni biegów KIA, I co się stało z Nysą nr 355 którą również uratowaliśmy w Niemczech:)


   
OdpowiedzCytat
(@zaloga-tarpaniatka)
Member Moderator
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 3103
 

Ale jaja panowie, spaliśmy gdzieś pod chyba Brnem pierwszej nocy na stacji benzynowej. Rano okazało się że obok nas stał właśnie Wasz Żuk, bo po starcie musieliśmy zawrócić na garaż. Myślałem że to ktoś tak sobie prywatnie jedzie Żukiem w świat i nie zawracałem gitary :)

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."


   
OdpowiedzCytat
NO NAME TEAM
(@no-name-team)
Reputable Member
Dołączył: 12 lat temu
Posty: 394
 

Pozdrawiamy wszystkie teamy których mieliśmy okazję poznać.
Upominamy się o flaszkę z czerwonego Żuka której spawałem wybierak skrzyni biegów KIA, I co się stało z Nysą nr 355 którą również uratowaliśmy w Niemczech:)

Rosomak wyślij adres na PW. Rozmawiałem z chłopakami z Team Prezesi i nie ma problemu z flaszką:-). co do Rzóka ( był zielony) to objechał spokojnie 1600 km i jeździ do dzisiaj choć jest na zapas już cała skrzynia. Pozdrawiam

`14 LLoret + (nr. boczny 189)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny24 )
`16 Palermo + (nr. boczny 16)
'17 Kraj Basków + (nr boczny 40)
'18 Chalkidiki + ( nr boczny 03)
'19 Irlandia + ( nr boczny 15)
’20 stay In Home
'21 Burhaniye nr boczny 79
’22 Albania nr boczny 74
'23 Nazare nr boczny 323
’24 Atlantic Road - Norwegia nr boczny 372


   
OdpowiedzCytat
(@rosomak)
Active Member
Dołączył: 11 lat temu
Posty: 9
 

Nie trzeba. Wypijemy w przyszłej edycji :)


   
OdpowiedzCytat
(@chlopcy-z-prl)
Honorable Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 631
 

Tak dla wiadomości wszystkich. Miałem kilka dni temu bliskie spotkanie III stopnia z czarnogórską policją. Brak możliwości zapłacenia mandatu do ręki, zabierają dokumenty, trzeba zapłacić w banku lub na poczcie i z pokwitowaniem odebrać papiery na komendzie. Teraz uwaga: cennik mają zachodnioeuropejski, przeważająca większość wykroczeń, jaką miałem okazję zobaczyć w ich taryfikatorze wyceniają na 400-500 euro. Nam się upiekło, bo najpierw pan policjant nie mógł doszukać się w radiowozie długopisu, a jak już w końcu znalazł, to okazało się, że wkład jest wypisany :P

Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.


   
OdpowiedzCytat
(@aq-garage)
Trusted Member
Dołączył: 11 lat temu
Posty: 79
 

Nam pstryknął zdjęcie fotoradar w drodze powrotnej w okolicach Monachium- 110km/h na 100 dopuszczalnych- poważny mandat w wysokości 10Euro! :lol:


   
OdpowiedzCytat
(@poganiacze-bydla)
Noble Member
Dołączył: 15 lat temu
Posty: 1064
 

Nam pstryknął zdjęcie fotoradar w drodze powrotnej w okolicach Monachium- 110km/h na 100 dopuszczalnych- poważny mandat w wysokości 10Euro! :lol:

Gliniarze musieli mieć niezły ubaw! Myślę, że tym niskim mandatem chcieli Wam tylko zrobić fajną pamiątkę. ;)

Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO


   
OdpowiedzCytat
(@icaros)
Estimable Member
Dołączył: 14 lat temu
Posty: 115
 

Mi właśnie przyszło, 117 na 100. 50 euro. Na szczęście raczej nie ja prowadziłem :) Szkoda że nie ma fotki...


   
OdpowiedzCytat
(@osk-olaf)
Reputable Member
Dołączył: 11 lat temu
Posty: 445
 

Pociągnę wątek z zeszłego roku.

Dostałem z Austrii wezwanie do wskazania kierującego pojazdem. Podana jest data godzina nr drogi, nr rej pojazdu. Ani słowa o rodzaju wykroczenia, brak zdjęcia, przyszło zwykłym listem.

Nadawca BEZIRKSHAUPTMANNSCHAFT MURAU Bahnhofviertel 7 8850 Murau AUSTRIA

podali też możliwość elektronicznego przekazania danych kierującego na stronie;
http://egov.stmk.gv.at/lekerauskunft

Nie chcę mieć problemów na terenie Austrii.
Najlepsze jest to, że faktycznie nie wiem czy prowadził załogant czy ja, ponieważ jakoś w tedy się zmienialiśmy.

Mieliście jakieś spotkanie z takim przypadkiem?


   
OdpowiedzCytat
Strona 3 / 7
Share: