Witam,
jako zupelne swiezaki, dopiero przymierzajacy sie do startu w Zlombolu, zaczelismy od przeczytania wszelkich informacji, z regulaminem na czele.
I od razu zaczely sie schody z interpretacja. Bo bierzemy udzial w wielu imprezach - zarowno o charakterze charytatywnym, sportowym jak i rozrywkowym. Mamy jako team swoich sponsorow, ktorzy wspieraja nas wlasnie jako zespol, a nie konkretne wydarzenie.
Pytanie do doswiadczonych Zlombolowcow (a moze i do Organizatorow, ktorym juz zadawane bylo to pytanie mailowo, na ktore jednak nie dostalismy odpowiedzi) -
Czy zespol wspierany przez sponsorow, ale nie bezposrednio w zwiazku z samym Zlombolem ale ze swoja calosciowa dzialalnoscia, moze bez problemow wystartowac w Zlombolu?
Chodzi konkretnie o interpretacje zapisu "Wsparcie finansowe uczestników jest nie dozwolone!" w paragrafie 1.
Zgodnie z regulaminem sponsorowanie załóg jest całkowicie zabronione. Zbieramy pieniądze od darczyńców które są w 100 % przekazane na Domy Dziecka a załogi jadą za własne pieniądze. Team który jest sponsorowany w jakikolwiek sposób jest wykluczany z rajdu ZŁOMBOL.
Team który jest sponsorowany w jakikolwiek sposób jest wykluczany z rajdu ZŁOMBOL.
Ale kto to może zweryfikować :evil: na pewno nie jeden ojciec zasponsorował synowi wyjazd :lol:
stasiu
STASIU ! Nie jesteś tu od wczoraj więc przestań szerzyć złą propagandę. Zasady są jasne, jeśli ktoś robi inaczej (i nie chodzi o tatusia) jest nie w porządku wobec nas, organizatorów a przede wszystkim dzieci które czekają na nasz powrót.
Hmm... to moze damy przejaskrawiony przyklad, zeby bylo absolutnie jasne o co pytamy.
Jesli ktorys ze znanych polskich kierowcow rajdowych zapragnalby wziac udzial w Zlombolu, to nie zostanie dopuszczony, bo ma juz swoich sponsorow. Czy tak?
A po czym poznac, ze ktos ma sposorow? Chocby po tym, ze na samochodzie i ubraniach czlonkow zespolu sa nalepione/naszyte loga sponsorow.
Nie dramatyzujcie to raczej chodzi o to aby wyjazd,zakup i naprawa auta nie była sponsorowana tylko zapłacone z kieszeni podróżujących a wpłata na konto min 1500zł była od darczyńców.
Czyli mianowicie mówiąc prosto nie zrobić remontu pojazdu i nie pozbierać kasy na paliwo czy inne wydatki od firm(sponsorów) pod przykrywką ZŁOMBOL
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... Naprawdę.... Aż ciężko czasami ich wyprzedzić... :)
To samo pisałem wcześniej tylko w innych słowach :whistle:
Ja sądzę, że nikogo nie interesuje skąd ekipą ma kasę na paliwo itp. Ważne jest to, że na aucie mogą być tylko naklejki reklamowe darczyńców a nie może być reklamy sponsorów.
Hmm... to moze damy przejaskrawiony przyklad, zeby bylo absolutnie jasne o co pytamy.
Jesli ktorys ze znanych polskich kierowcow rajdowych zapragnalby wziac udzial w Zlombolu, to nie zostanie dopuszczony, bo ma juz swoich sponsorow. Czy tak?
A po czym poznac, ze ktos ma sposorow? Chocby po tym, ze na samochodzie i ubraniach czlonkow zespolu sa nalepione/naszyte loga sponsorow.
Czy tak?
A po czym poznac, ze ktos ma sposorow? Chocby po tym, ze na samochodzie i ubraniach czlonkow zespolu sa nalepione/naszyte loga sponsorow.
no ale jak "sponsorzy" są darczyńcami to można mieć ich loga na ubraniach i samochodzie , ale jak kolega pisał powyżej , regulamin jest po coś , a skoro ktoś ma sponsorów to chyba go stać żeby wyłozył własne środki na ten wyjazd
stasiu
Powinna to byc indywidualna sprawa. Najwazniejsze jest to ze sie wplaca kase minumum te 1500 zl a jesli ktos moze wiecej to super.
A czy ktos ci da to powinna byc tylko twoja sprawa. Auto itd robisz i tak pewnie ze swojej kasy bo w koncu to ma byc samochod z ktorym sie zwiazesz na dluzej niz tylko 1 wyjazd na rok. Auto mojego teamu trakuje jako inwestycje na lata np i przez caly rok dzien w dzien jest uzytkowane.
Ja sądzę, że nikogo nie interesuje skąd ekipą ma kasę na paliwo itp. Ważne jest to, że na aucie mogą być tylko naklejki reklamowe darczyńców a nie może być reklamy sponsorów.
A to czyli uważasz że całkiem w porządku jest zbierać kasę jako dla dzieci na złombol i wydać wszystko co uzbierasz powyżej 1500zł możesz zainwestować w brykę czy paliwo :whistle: Pamiętaj że nie wszyscy wpłacają bezpośrednio na konto złombolowe czasem kasa idzie do ręki i tylko można przypuszczać że uczciwość nie ma granic lecz przy Twojej wypowiedzi nie jest to takie jasne :huh:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... Naprawdę.... Aż ciężko czasami ich wyprzedzić... :)
Ja sądzę, że nikogo nie interesuje skąd ekipą ma kasę na paliwo itp. Ważne jest to, że na aucie mogą być tylko naklejki reklamowe darczyńców a nie może być reklamy sponsorów.
A to czyli uważasz że całkiem w porządku jest zbierać kasę jako dla dzieci na złombol i wydać wszystko co uzbierasz powyżej 1500zł możesz zainwestować w brykę czy paliwo :whistle: Pamiętaj że nie wszyscy wpłacają bezpośrednio na konto złombolowe czasem kasa idzie do ręki i tylko można przypuszczać że uczciwość nie ma granic lecz przy Twojej wypowiedzi nie jest to takie jasne :huh:
Nie, wcale tak nie uważam. Jeżeli darczyńcą daje na dzieciaki, to kasa ma iść na dzieciaki. Jeżeli ktoś jest cwany i poza darowizna na dzieciaki zbiera kasę dla siebie to jak to zweryfikować? Niestety podejrzewam, że takich ekip może być kilka.
Nie, ja nie należę do takich ponieważ i tak w większości wplacam od siebie na dzieciaki jako firma Prevent. Nie popieram cwaniaków ale zdaje sobie sprawę ze nie jest to do zweryfikowania i wyegzekwowania.
Rozwiązanie pytania jest proste: "Żukiem przez Świat" mają sponsorów, ale brali udział w Złombolu jako uczestnik.
Sam jestem ciekawy jak to zrobili....
Żeby nie było- nic nikomu nie zarzucam, nikogo nie oskarżam. Po prostu jestem ciekaw.
Moje zdanie w kwestii sponsoringu:
Jeśli kogoś nie stać na udział w rajdzie, ale dostanie na to pieniądze od rodziców, od szefa lub np. uzbiera sobie na wiejskim festynie - to w porządku, nie jest powiedziane w jaki sposób każdy ma na Złombol zarobić. Ważne, żeby nie reklamować firm i osób, które nie dorzucały się na fundację i nie używać marki Złombola dla uzyskania własnych korzyści majątkowych. Jeśli jakaś firma chce wysłać swoją reprezentację i chce sfinansować ich start celem zareklamowania się, to moim zdaniem mogą, pod warunkiem, że przekażą darowiznę na dzieciaki. Jeśli rodzice chcą zafundować swoim dzieciom niezapomniane wakacje - nie widzę problemu, niech pomogą znaleźć darczyńców, dadzą kieszonkowe i samochód. Przede wszystkim uważam jednak, że start w imprezie powinno się opłacać w miarę możliwości z własnych kieszeni, tym bardziej, że jakieś kosmiczne pieniądze to przecież nie są - średnio ok. 1000-2000zł na osobę, zależy czym, z kim i jak się jedzie - większość pracujących Polaków jest w stanie odłożyć taką kwotę na wakacje. Mi sumienie nie pozwalałoby przyjąć dotacji od sponsorów (pieniądze, które dostałem na wyjazd od rodziny w zeszłym roku, wpłaciłem na konto Fundacji), ale z drugiej strony dla mnie start nie jest dużym finansowym wyzwaniem. Ktoś, kto zarabia niewiele ponad minimalna krajową, studiuje zaocznie, sam musi opłacać swoje utrzymanie i odłożenie większej kwoty jest sporym problemem (a jest taka osoba chętna do naszej ekipy) moim zdaniem ma prawo szukać dodatkowych źródeł finansowania. Wszystko ma swoje granice ;)