Co za ubezpieczalnia i jaki wariant tego assistance mieliscie? Tak dla potomnosci.
https://www.facebook.com/dtp.zlombol
Przede wszystkim Aleksandria nie był na ostatnim Złombolu i rzuca czystą teorią. A my wiemy jak auta się zachowywały,bo wieżdzaiśmy nimi na wyżyny i strome podjazdy np. 24%, oraz zakręty 180 stopni i agrafka. Finito
2 złombole, zero awarii
Eeeee, to jakieś słabe były te podjazdy;-) 24% to raptem 14 stopni;-) Waliliśmy i pod 18 stopni, a i 20 się zdarzało;-) Nawet Andoria musiała już na jedynce;-)
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Weeee, 1 dniowe opóźnienie to opóźnienie i tyle. My też wjechaliśmy później, ha nawet innym autem ;-).
Wracając do tematu asisstance. My mieliśmy PZU + dodatkowe ubezpieczenie za chyba 450 zł. Zadzwoniłem , przyjechali , wprawdzie za 3 dni ale w nagrodę przewieźli nas SS36 do Szwajcarii a potem Niemcami do domu.
Grzmiący gdyby nasz bulik zobaczył 24% to by sam zawrócił ;-)
Weeee, 1 dniowe opóźnienie to opóźnienie i tyle. My też wjechaliśmy później, ha nawet innym autem ;-).
Wracając do tematu asisstance. My mieliśmy PZU + dodatkowe ubezpieczenie za chyba 450 zł. Zadzwoniłem , przyjechali , wprawdzie za 3 dni ale w nagrodę przewieźli nas SS36 do Szwajcarii a potem Niemcami do domu.
Grzmiący gdyby nasz bulik zobaczył 24% to by sam zawrócił ;-)
Barkasy a powiedz masz w dowodzie osobowe czy ciężarowe bo chcieliśmy w tym roku Rzóka ubezpieczyć jak poldka w PZU z opcją 1000 km ale mój Agent powiedział że na ciężarowe nie obowiązuje a tak na przyszłość jak będziecie tą opcje wybierać to weźcie AC na np 1000 zł wartości to wtedy Asistance macie w mega dobrej cenie i w ogólnym rozrachunku taniej wychodzi niż same OC + asistance - sprawdzone w PZU
`14 LLoret + (nr. boczny 189)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny24 )
`16 Palermo + (nr. boczny 16)
'17 Kraj Basków + (nr boczny 40)
'18 Chalkidiki + ( nr boczny 03)
'19 Irlandia + ( nr boczny 15)
’20 stay In Home
'21 Burhaniye nr boczny 79
’22 Albania nr boczny 74
'23 Nazare nr boczny 323
’24 Atlantic Road - Norwegia nr boczny 372
Osobówka, 5 osób.
Weź mnie nie drażnij. W dupie mam asisstance, dojechać chcę.
Taka tam mała szarpaczka :-0. poważnie to bez asisstance byłoby ... chu...o
Melduję że niebieski Żukol dotarł o własnych siłach do domku :) W tym miejscu dziękujemy, nie znanej nam z nazwy ekipie, która wsparła nas siłą własnych rąk i nóg na jednym z podjazdów :)
------------------------
www.facebook.com/zuklerka.
http://zukole.blogspot.com/
Jakiegoś niebieskiego Żukola pomagaliśmy popchnąć pod Stelvio, więc to chyba my oraz Trampolot :) nawet nagrałem filmik z tej akcji, na którym uwieczniłem też próbę zapchnięcia BarkASów, oto i on:
[video width=425 height=344 type=youtube]83KTEKrLnf0[/video]
Późniejszego pchania Tabanta już nie nagrałem, ale wyszło na to, że z pięciu aut, które tam wtedy się zatrzymały tylko Skody wyjechały o własnych siłach :P
Czy ktoś jest w stanie powiedzieć jaka to była wysokość? Nasz żuk również w tym miejscu postanowił nie jechać wyżej i po wielu próbach musieliśmy zawrócić i jechać naokoło (ale dzięki temu byliśmy w Livinio i kopiliśmy dużo fajnych % oraz zatankowaliśmy po prawie "polskich" cenach)
http://czarnyjastrzab.blogspot.com/
Zostań przyjacielem Żuka :)
facebook.com/Zuk.Czarny.Jastrzab
Tutaj nie jest więcej niż 2100 metrów. Zatrzymaliśmy się tam, pamiętam ten wysoki wyjazd. Bez problemu pojechał dalej. To miejsce jest mniej więcej w połowie wysokości całego Stelvio.
To coś nisko Wam padły maszyny
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Nasza Formanka poległa na bramkach przed Zagrzebiem - strzeliła chłodnica. Laweta nas zaciągła do naciągaczy, którzy i tak nie byli w stanie naprawić auta, bo było to w sobotę w nocy i części nie było. W poniedziałek znalazłem normalny warsztat w Zagrzebiu i wymienili chłodnicę, czujnik temperatury i termostat.
Po powrocie do domu okazało się, że poszła też uszczelka pod głowicą oraz alternator. :angry:
Zapraszam na naszego bloga podróżniczego:
Tak na przyszłość - chłodnica praktycznie w każdym aucie jest z miedzi i/lub mosiądzu. W najbliższej Kastoramie kupujemy tani palnik gazowy z butlą, oraz cynę i topniki do takowych metali. Szukamy miejsca gdzie chłodnica cieknie, usuwamy lamelki powiększające powierzchnię chłodzenia, odsłaniając dziurkę. Następnie oskrobujemy starannie do żywego metalu dookoła dziurki, palnikiem grzejemy to solidnie, nakładamy topnik az się ładnie rozpłynie i cynę. Potem za pomocą czystego śrubokręta, ciągle grzejąc - rozprowadzamy cynę aby zakleiła dziurkę.
Nie grzejemy do czerwoności - miedź ładnie reaguje z cyną - wystarczy do 300-400 stopni rozgrzać. Koszt naprawy niewielki, elementy naprawcze się przydadzą w przyszłości.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Tak na przyszłość - chłodnica praktycznie w każdym aucie jest z miedzi i/lub mosiądzu.
Taką miałem w oryginale, ale od początku latam na zamienniku z aluminium. W Tavrii też jest aluminium, w Favoritach też widziałem aluminiowe, a tego już tak łatwo ani nie zespawasz ani nie pomalujesz :lol:
Puk, puk...
Kto tam?
Panewka i uszczelka
"Tutaj nie jest więcej niż 2100 metrów. Zatrzymaliśmy się tam, pamiętam ten wysoki wyjazd. Bez problemu pojechał dalej. To miejsce jest mniej więcej w połowie wysokości całego Stelvio.
To coś nisko Wam padły maszyny"
Ale błysnąłeś Grzmiący......
To było na 1890 mnp. Robiliśmy 2 próby
"Tutaj nie jest więcej niż 2100 metrów. Zatrzymaliśmy się tam, pamiętam ten wysoki wyjazd. Bez problemu pojechał dalej. To miejsce jest mniej więcej w połowie wysokości całego Stelvio.
To coś nisko Wam padły maszyny"
Ale błysnąłeś Grzmiący......
To było na 1890 mnp. Robiliśmy 2 próby
Czyli niewiele się pomyliłem. Połowa wysokości,bo na Stelvio nie wjeżdża się z morza;-)
Generalnie współczuję że padły maszyny, ale dziwię się że tak nisko.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)