Nisko.... Powiedział co wiedział... Padły bo były słabe. Gdyby były OK to nie byłoby problemu. A tak na marginesie skoro jesteś taki przygotowany na maksa na 10 kolejnych edycji i więcej to gdzie miejsce na ducha Złombolu, hę??? Jedziesz jak VW T5 i brylujesz. Kup Żuka z remizy tydzień przed wyjazdem i pogadamy. Będziesz lutował chłodnicę jak radziłeś, montował dodatkową pompę obiegu wody, wskaźniki , czujniki, wyremontowane alternatory i rozruszniki, wyciszenia, wygłuszenia, hamulce tarczowe, komfortowe fotele i inne duperele a na koniec odmalujesz gada po blacharce oczywiście na błysk. Oczywiście zazdroszczę ekipom, które dojechały ale trochę szacunku i pokory poproszę bo może się zdarzyć czego nie życzę , że nagle Twój wypasiony i doinwestowany bolid zrobi dymiącą kupę na środku autostrady. I co wtedy???
My 2 razy nie dojechaliśmy. Przyczyn można szukać wszędzie ale najwięcej w budżecie. 2 razy wystartowaliśmy i zebraliśmy kasę dla dzieciaków.I to się liczy dla nas. Co dla innych to nie wiem. Startujemy na bank w kolejnej edycji pomimo przeciwności, różnych. W 10 edycji dojedziemy , choćby się czołgając. Jak będzie trudno to poprosimy o pomoc i na pewno ją otrzymamy. Barkowóz ma nowy-stary motor i zobaczymy. W październiku meldujemy się na spotkaniu.
Barkasy - ale ja się nie czepiam. Oram calymi godzinami przed, po to żeby dojechać. Ja tylko stwierdziłem fakt że padły nisko. Nie że to źle, tylko ze fakt miał miejsce. Po to zakładam wątek z salutem żeby mieć dzięki niemu wiedzę i lepiej się przygotować. Po to wożę zestaw do lutowania żeby jak dupa nie zostać gdzieś w trasie z głupiego powodu. I po to pomagam innym po drodze żeby dojechali. I Ciebie też na lince zawlekę gdzie będzie trzeba. Nie odbieraj tego co piszę jako ataku na Was, bo takowego zamiaru nie miałem.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Taką miałem w oryginale, ale od początku latam na zamienniku z aluminium. W Tavrii też jest aluminium, w Favoritach też widziałem aluminiowe, a tego już tak łatwo ani nie zespawasz ani nie pomalujesz :lol:
Ale ResqTape da radę;-) Po odsłonięciu dziurki oczywiście.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Może być problem z owinięciem, bo mało miejsca, no chyba, że lamelki z 1/3 chłodnicy usuniesz :cheer:
Albo jak się dziurka zrobi przy samym boczku, jak mi w zeszłym roku. Ale wtedy można to zakleić kitem dwuskładnikowym, o konsystencji modeliny. Uprzednio czyszcząc miejsce klejenia jakimś alkoholem najlepiej. W zeszłym roku na tak zaklejanej chłodnicy 4500km przejechaliśmy :)
www.facebook.com/skodzitsu
www.venioo.blogspot.com
Skoda Favorit
No u nas tak pękła, że chyba klejenie by nic nie pomogło. Poza tym udało się kupić nową za w miarę rozsądne pieniądze.
Zapraszam na naszego bloga podróżniczego:
Ja mam zwykle w bagażniku chłodnicę na zapas. A jak nie to musztarda w układ chłodzenia i jazda.Jedyne co mnie rozwala to jakośc węży chłodniczych. Kupuję nowe i rok po Złombolu wyglądają jak 20 letnie. I tak przed każdym Złombolem trzeba zmieniac. Chyba zainwestuję w jakieś silikonowe.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Problem węży, to problem składników do ich produkcji. Niestety ale takich jak kiedyś już nie będzie, bo pewne składniki widnieją na liście składników zakazanych przez Unię.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
I przez to lipa kupowałem teraz komet do żuka strach zakładać stare wyglądają lepiej poza tym np . górną fajkę problem założyć bo trochę krótka.A może dziwić po co mi gumy do układu z żuka tydzień temu dołączyłem do grona szczęśliwych posiadaczy.
Wydaje mi się, że to nie tylko przez zakazane przez unię składniki tylko ogólna jakość obecnie produkowanych części do aut z czasów PRL jest kiepska. Po prostu kiepska guma bo dla producenta to jest kiepskie auto dla biedaka. Do zachodnich kupuję węże i takiego dramatu jak z tymi do poloneza nie zaobserwowałem. To samo jest z regulatorami napięcia itp. Samo dziadostwo.
Trzeba polować na stare zapasy najlepiej.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Powrócę do tematu...
Czy ktoś wie co się stało z Karawanem?
Kolega z innej załogi słusznie zauważył że nie zaobserwował go na żadnym kampingu po drodze ani mecie?

Złombol'18 - Statystyki stan na 01.09.2018
Wydaje mi się że karawan tylko nas (Złombola) odprowadzał w Katowicach, naklejki miał chyba LLoretowskie i wydaje mi się że w tej edycji nie jechał
`14 LLoret + (nr. boczny 399)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny 16)
`16 Palermo + (nr. boczny 5)
`17 Noja + (nr. boczny 5)
`18 Chalkidiki + (nr. boczny 02)
`19 Dublin + (nr. boczny 444)
`20 Stay in home + (nr. boczny 312)
`21 Turcja + (nr. boczny 218)
`22 Albania + (nr. boczny 25)
`23 Nazzare + (nr. boczny 02)
`24 AtlanticRoad + (nr. boczny 58)
Też mi się tak wydaje - tym bardziej, że stał na starcie przyczajony z boku
https://www.facebook.com/dtp.zlombol
Wydaje mi się, że to nie tylko przez zakazane przez unię składniki tylko ogólna jakość obecnie produkowanych części do aut z czasów PRL jest kiepska. Po prostu kiepska guma bo dla producenta to jest kiepskie auto dla biedaka. Do zachodnich kupuję węże i takiego dramatu jak z tymi do poloneza nie zaobserwowałem. To samo jest z regulatorami napięcia itp. Samo dziadostwo.
Trzeba polować na stare zapasy najlepiej.
Dobra guma, to była kiedyś. Dziś mi wybuchła dętka. Rocznik '40. A to wszystko tylko dlatego, że opona pękła i wyskoczył taki "cyc" że po prostu nie miało prawa tego wytrzymać ;)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Czy aby napewno dobrze widze ... rocznik '40 ??