Czy na pewno dobrym pomysłem jest wjazd na teren Szwajcarii?
- Częste kontrole na drodze
a co najważniejsze, "czepią" bardzo na granicy
- stan samochodu
- ilość papierosów
- ilość alkoholu
- ilość żywności
Na to szczególnie zwracają uwagę - bardzo małe ilości można przewozić.
Byłem w Livigno i sam miałem dokładną kontrolę (samochodu+bagaży), wiem jak dokładnie przeszukiwali
Jadąc w kierunku Livigno jest tunel, który ma kilka kilometrów i posiada tylko jeden pas. W ciągu doby w określonych godzinach jest otwarty dla jednego kierunku. Wyobrażacie sobie rozkraczyć się w środku tunelu? :)
Pocieszającą kwestią jest strefa bezcłowa po stronie Włoszech. Zakochałem się w tym miejscu zaraz, jak tylko wszedłem do sklepu...
Wrzucam kilka fotek...
może na temat Szwajcarii niech wypowie się ktoś, kto bardziej doświadczony i może rzeczowo napisać...
Konwersacja z profilu Złombol na FB:
"
- Piotr Jak będziecie jechać od Jeziora bodeńskiego na Szwajcarię to albo St.Margrethen albo Lustenau/Au.Powodzenia z grenzschutzem na granicy.Założę się że kogoś nie wpuszczą.Jestem tu codziennie i wiem jak wyglądają kontrole.Wystrzegajcie się wjazdu bezpośrednio do Lichtensteinu przez Schaanwald. Tam na bank połowy nie wpuszczą
- Wojciech: A no co są wyczuleni ? może podpowiesz Nam
- Arbu: Na pewno na wycieki :dddd
- Piotr: Ogólnie na wszystko Pamiętajcie że mogą Wam jedzenie np w słoikach zarekwirować i przy Was wyrzucić do śmieci.Praktycznie każde auto na obcych blachach poddawane jest kontroli,ogumienie,niech znajdą choc jedną oponę z wadą,zawracacie,ponadto od razu na inne przejścia jest wysyłana informacja i tam również nie wpuszczą.Położą wam się pod auto ,niech zobaczą wyciek oleju,zawracacie.Naprawdę nie wiem czy to dobry pomysł pchać się na Szwajcarię...
- Luźne Gacie Bez Suwaka - Złombol No to moim peugeotem nie wjadę bo sika ze skrzyni ale nasza favorita .... jest sucha
- Tomasz: Gdy na granicy widzą takie wynalazki z numerami po bokach, raczej z zaciekawieniem pytają o co chodzi.. I nigdy nie robią problemów Żuki nie ciekna tylko znaczą teren "
Na naszych nalepkach złombolowych jest taki magiczny napis: CHARITY RALLY
Wracałem z Lloret przez Szwajcarię i nie miałem żadnych problemów :)
AHA koniecznie podaj dokładny adres tego sklepiku bezcłowego :woohoo:
Nas mało boli bo żarcia mało, wysokich procentów zero, fajek zero, auto sprawne;-) Problemem znaczenie terenu oleum, ale to planuję rozwiązać poprzez uszczelnienie i pampersa.
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Hmmm... czytam to i czytam... W ub roku byłem w CH po auto i wjeżdżaliśmy do Basel nie autostradą. Pusto, cicho. Jako, że nigdy wcześniej w CH nie byłem chciałem się czegoś dowiedzieć. Zaparkowałem więc pod urzędem celnym ale mnie pogonili bo... czasu nie mieli i późno było. We Włoszech jak Polizia zobaczyła na autostradzie Barkasa na sznurku za drugim Barkasem to pojechali w pizdu. Ten na miejscu pasażera coś tam wrzeszczał, rękami machał ale pojechali... Tak że nie wiem.. mieszane uczucia mam. A Ty Grzmiący nie bądź taki Święty nobliwy. Kto nie pije to kapuje ;-)
my takze juz jechalismy przez Szwajcarie i nie bylo przepalu, normalnie wjechalismy i przejechalismy, wiec myszle ze im sie nie pogorszylo w tych sprawach
Wracaliśmy również zahaczając Szwajcarię - żadnych problemów ani kontroli.
Tylko te ceny wysokie.
{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{ {{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{
No cóż w szwajcarii za to macie najmniejsze szanse zginąć 4x mniejsze niż w Polsce.
Za to mandatów obawiałbym się w Austrii... Statystycznie na 1000 mieszkańców 587 otrzymało mandaty w 2011... A od tego czasu się poprawili :)
No cóż w szwajcarii za to macie najmniejsze szanse zginąć 4x mniejsze niż w Polsce.
Za to mandatów obawiałbym się w Austrii... Statystycznie na 1000 mieszkańców 587 otrzymało mandaty w 2011... A od tego czasu się poprawili :)
Żukiem ciężko przekroczyć prędkość :)
oczywiście całą resztę wykroczeń jak najbardziej...
Nas zatrzymali w Austrii za jazdę na długich... Ale szybko sobie wyjaśniliśmy co i jak i tylko poprosili nas o zgaszenie o 4 nad ranem :)
A co do żuka to nie wiedziałem, że nie przekraczacie 30 KMPH ;) a takie ograniczenia w miastach są bardzo częste... Na dodatek trzeba uważać na ograniczenia obowiązujące w nocy !!! szczególnie w okolicy jeziora bodeńskiego są w prawie każdej miejscowości
Ta trasa wygląda na trudną... technicznie pod względem unikania mandatu :)
Mnie się udało przebić przez Szwajcarię w zeszłym roku podczas powrotu, z postojami na środku autostrady ( tyle że w nocy). nawet mnie ludzie widzieli jak stoję i grzebię pod maską i nic. Myślę, że nie ma sensu dramatyzować. Jechać jak znaki nakazują i problemów być nie powinno. Jedynie winieta chyba 150zł trochę boli, ale ważna przez rok, jakby kto się wybierał kolejny raz.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
no właśnie z tymi winietami jest bieda.
Też chcieliśmy kupić jak wracaliśmy ale jak nam powiedzieli że są tylko roczne to sobie darowaliśmy i bez gpsa wpakowaliśmy się w jakieś małe miasteczka i wąskie serpentyny bez barierek na których strach było wyjrzeć przez okno - wrażenia bezcenne :D
Multi pieronie jeden, uważaj sobie jak do mnie godosz;-) W Rydwanie nie ma wysokiego woltażu, jedynie wino i piwo;-)
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
No właśnie, winiety na Szwajcarię nie ma sensu kupować w tym roku - wzdłuż tamtejszych autostrad biegną bezpłatne drogi, co prawda bardziej strome i kręte, ale przecież nie ma być łatwo ;) a nawet jeśli, to jechałoby się po szwajcarskiej autobanie tylko przez jakieś 150km, czyli wyszłoby ok. 1zł za kilometr :blink: 10 razy drożej niż u nas. Dlatego lepiej odpalić navi i jechać wiochami :)
Winietę warto teraz kupić w Niemczech, bo wychodzi taniej. Przy granicy zaopatrzyły się sklepy po kursie 1.25 i teraz sprzedają po 33 EUR, gdy cena oficjalna to 40CHF a kurs 1:1 obecnie. No ale przed złombolem pewnie już takiej możliwości nie będzie.