Myślę że też więcej pojadę lecz nie mam takiej potrzeby. Dla mnie ważniejsze jest to ze pod 99 proc górek podjadę. Często jeżdżę po górach itp. Niestety nie mam prędkościomierza i patrze prędkości na navi. Na wiosne chce zrobić wszystko na gotowo. Nie znam się aż tak na mechanice i zawsze zlecam wszystko znajomemu co zbudował tego zuka i zna go na pamięć. A co myślicie o tym czy w takim zuku jest lepszy stały napęd 4x4 czy rozlaczany?
Carpie diem
Zawsze lepszy stały 4x4 aleeeeee po co Ci stały napęd 4x4 w żuku o kierowalności wozu drabiniastego i areodynamice kiosku ruchu?!?!
Jak chcesz kombinować to zleć komuś i postaw budę żuka to na długiej ramowej zachodniej terenówce. Najprostsze rozwiązania są najlepsze.
Na asfalt lepiej mieć napęd dołączany, bo mniej paliwa spalisz i napęd prostszy.
Poczytaj o wyprawie Żukiem do Mongolii, zrozumiesz po co 4x4 ;)
Je jednak wolałbym opcję z reduktorem który ma możliwość odłączenia przodu na czarnym + sprzęgiełka na piastach. Nie pędzisz wtedy przedniego wału i dyfra, co znacząco wpływa na spadek spalania po czarnym. Chyba że masz gdzieś spalanie, to można bawić się w fulltime
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Jeśli chodzi o spalanie to do prędkości 90 km na godzinę to mieszcze się w 12 litrach. Jeśli chodzi o ekipę z Tczewa bradziaga to właśnie po obejrzeniu ich zuka postanowiłem mieć podobnego. Tylko ze ja e przeciwieństwie do nich mam całe podwozie z jeep Cherokee a oni z uaz i ja mam stały napęd 4x4 a oni to Wątpliwa sprawa. Do tego felgi 31 cali oraz moc większą o 30 km około. Tylko ze oni wyruszali na misję w pełni znając sprzęt oraz w 99 proc sk9ncz onym projektem. Ja swój sprzed znam od strony mechanicznej na 50 proc a reszta gotowa na 60 proc może. Tylko ze ja pod 99 proc górek podjadę w szwecji I głównie o to chodzi bo jeżdżę po Laponii. Jest jeszcze jeden zuczek co jeździ tutaj ale w niego śmiało z 100 tys wpakowano i nie mam się co równać.
Carpie diem
Tylko ze ja e przeciwieństwie do nich mam całe podwozie z jeep Cherokee a oni z uaz i ja mam stały napęd 4x4
a w dowodzie rejestracyjnym jest jeszcze Żuk ? :woohoo:
Podstawą elektryki są dobre styki !
Nie wiem jak to byłoby w polsce ale.mi w ramach oszczędności bardziej opłacało mi się przerejestrowac na szwedzki blachy. Pomimo droższych cen wiem za co płacę.
Carpie diem
A moze celem bedzie Sosnowiec? Tyle lat czekamy...
przy obecnych przepisach w PL podchodziłoby to pod Jeepa a nie pod Żuka (przynajmniej takie info otrzymałem w zeszłym roku po tej wielkiej zmianie co zrobili z DMC i innymi takimi, chciałem zrobić bardzo podobną modyfikację, z tą różnicą, że rama miała być z jednego samochodu, buda z innego a zawieszenie to jeszcze inna parafia). Niestety nasze obecne prawo jest wysoce nieprzychylne jakimkolwiek modyfikacjom. Najprościej rejestrować za granicą a potem jak komuś jakoś specjalnie zależy to "sprowadzić" to do kraju i przerejestrować. Pytanie czy to ma sens. Chyba wolałbym jeździć na innych blachach niż kruszyć kopię z tym betonem w naszych urzędach :sick:
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Tu przerejestrowac auto to koszt max na polskie 500 zł. Chodzi o auto z zagranicy. Jeśli bym chciał teraz zuka wziąść na polskie blachy to w 3 tys bym się nie zmieścił. Ale z racji tego że mam dizla to place rocznie wszystkich opłat około 10 tys koron. Niby ekonomiczne bardziej się opłaca go mieć zarejestrowanego w polsce lecz w moim przypadku mam policje z głowy gdyż kontrola wygląda w ten sposób zepolicja jedzie za mną i widzi czy mam OC podatek drogowy oraz ważne prawko i juz nie zatrzymują. Jadę na ryby i widzą szwedzkie blachy to oni lache kładą na kontrolę. Jak zobaczą polskie to z 30 razy bym miał kontrolę w roku. To samo się tyczy społeczeństwa gdyż widzą ze tu zarabiam i tu place podatki.
Carpie diem
pojechaliście z OT :lol:
yourij & krusza, nas nic nie rusza!
Co to za złombolowóz z podwoziem jeepa albo innego 'normalnego' wozidła??Kiedyś siedział mi w głowie zboczony pomysł aby Dacie (jak jeszcze żyła) posadzić na podwoziu defendera, połatać,poskręcać.Super cool, ale gdzie w tym złombolowóz,gdzie zabawa, gdzie dreszczyk emocji jak napędy,kierownica itp są z LR. Tylko czekać aż ktoś wystartuje Patrolem GR ze znaczkiem FSO, powie że jest cool bo w jakimś stopniu ma FSO.
Jeśli chodzi o spalanie to do prędkości 90 km na godzinę to mieszcze się w 12 litrach. Jeśli chodzi o ekipę z Tczewa bradziaga to właśnie po obejrzeniu ich zuka postanowiłem mieć podobnego. Tylko ze ja e przeciwieństwie do nich mam całe podwozie z jeep Cherokee a oni z uaz i ja mam stały napęd 4x4 a oni to Wątpliwa sprawa. Do tego felgi 31 cali oraz moc większą o 30 km około. Tylko ze oni wyruszali na misję w pełni znając sprzęt oraz w 99 proc sk9ncz onym projektem. Ja swój sprzed znam od strony mechanicznej na 50 proc a reszta gotowa na 60 proc może. Tylko ze ja pod 99 proc górek podjadę w szwecji I głównie o to chodzi bo jeżdżę po Laponii. Jest jeszcze jeden zuczek co jeździ tutaj ale w niego śmiało z 100 tys wpakowano i nie mam się co równać.
To dlaczego nie jeździsz jeepem?
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Bo Żuk jest większy. Proste. Poza tym podoba mi się to auto i wolę nim jeździć niż seryjnym autem.
Carpie diem
Z czystej ciekawości: Możesz wrzucić gdzieś zdjęcia swojego Żuczka? Skoro przymierzasz się do startu, to najlepiej załóż stronę na Facebooku, jak większość załóg tutaj :)
Też jestem ciekawy jak wygląda ŻUK na JEEPie