Cześć, końcówka przygotowań przed rajdem i nasza bestia jest już prawie gotowa.
Szukamy załóg, które chciałyby z nami jechać razem w kordonie, bo wiadomo, w kupie raźniej a i zawsze można się z błota wyciągnąć albo z kabli odpalić :D
Jedziemy polonezem caro 1.6 więc szukamy najchętniej braci naszego wehikułu - można się wtedy częściami powymieniać ;) Ale wszystkich innych również serdecznie zapraszamy.
Jedziemy z Warszawy więc można jechać już razem do Katowic albo dopiero ze startu.
Cześć, końcówka przygotowań przed rajdem i nasza bestia jest już prawie gotowa.
Szukamy załóg, które chciałyby z nami jechać razem w kordonie, bo wiadomo, w kupie raźniej a i zawsze można się z błota wyciągnąć albo z kabli odpalić :D
Jedziemy polonezem caro 1.6 więc szukamy najchętniej braci naszego wehikułu - można się wtedy częściami powymieniać ;) Ale wszystkich innych również serdecznie zapraszamy.
Jedziemy z Warszawy więc można jechać już razem do Katowic albo dopiero ze startu.
Jakby bestia poczytała to są dwie trasy i listy Polonezów.
Bestia robi wszystko w pośpiechu ;)
w dodatku jadacych trasą, bądz prosto na wenecje
Czy ta impreza polega na zapisywaniu się do jakiś grup i deklarowania kto gdzie i jak szybko jedzie? Tworzą się grupy dojeżdżające na start, jadące nad Balaton, jadące do Wenecji... Ludzie wyluzujcie!
http://czarnyjastrzab.blogspot.com/
Zostań przyjacielem Żuka :)
facebook.com/Zuk.Czarny.Jastrzab
Czy ta impreza polega na zapisywaniu się do jakiś grup i deklarowania kto gdzie i jak szybko jedzie? Tworzą się grupy dojeżdżające na start, jadące nad Balaton, jadące do Wenecji... Ludzie wyluzujcie!
My wczoraj usiedlismy przy piwku aby zaplanowac trase - wykminilismy tylko tyle ze fajnie byloby doleciec na strzal pod wenecje - dalsze planowanie powodowało tylko wieksze komplikacje i mnozenie sie mozliwych scenariuszy wiec stwierdzilismy ze jedziemy na żywioł -tak bedzie smieszniej ;)
P.S. 2 lata temu nie znalismy nawet campow i bylo pieknie , a rok temu ubzduralo nam sie ze meta jest o dzien wczesniej niz zakladalismy - dopiero na imprezie pod łazienkami w bregenz ktos Nas uświadomil - a dodatkowy dzien zlombola potrakytowalismy jako fantastyczny bonus - tak wiec wszystko ma swoje uroki - brak planowania równiez : )
Ok może rzeczywiście się nie rozejrzeliśmy dokładnie. Jak wyżej wszystko w pośpiechu :P
Czy ta impreza polega na zapisywaniu się do jakiś grup i deklarowania kto gdzie i jak szybko jedzie? Tworzą się grupy dojeżdżające na start, jadące nad Balaton, jadące do Wenecji... Ludzie wyluzujcie!
Listy są po to aby zebrać towarzyszy niedoli - znając życie na każdej trasie kogoś spotkamy :)
kurde, ja nie wiem czy na start dojadę, ale jestem dobrej myśli i licze na wsparcie innych ekip przy problemach.
Ciężko zakładać ze się dojedzie tam gdzie się chce i w tym czasie co się chce. Listy są dobre ale dla tych co raczej wiedzą ze będą potrzebować pomocy (np.ja) lecz ważne jest, by Ci co się w nie wpisują, pomagali ;)
kurde, ja nie wiem czy na start dojadę, ale jestem dobrej myśli i licze na wsparcie innych ekip przy problemach.
Ciężko zakładać ze się dojedzie tam gdzie się chce i w tym czasie co się chce. Listy są dobre ale dla tych co raczej wiedzą ze będą potrzebować pomocy (np.ja) lecz ważne jest, by Ci co się w nie wpisują, pomagali ;)
Bardzo trafne slowa - jadac 2 lata temu zukeim mielismy harmonogram napiety ( max predkosc kolo 80 ) ale codziennie plan wycieczki padal jak zatrzymywalismy sie zeby kogos reanimowac - pamietajcie zwiedzanie to jedno ale nie ma lepszej frajdy jak pomoc jakiejs zalodze dotrzec do mety !!
P.S. Ach ten debiut polskiej druzyny po latach w LM - ide spac!
Im większy konwój sobie zrobicie tym mniej daleko zajedziecie. Ten chce siku, ten papierosa, tamten podjeść, następny zatankować, potem ten co jadł musi znowu stanąć strzelić kloca i tak w kółko - każdy o innej porze. Oczywiście zjebki sprzętu się zdarzają ale wtedy znowu cały konwój w diabły na autostradzie stoi i budzi zainteresowanie lokalnej policji i tworzy dupny korek za sobą. Po 3-4 auta i starczy. I tak w takiej małej grupce 500 km robi się nieskończenie długo. Pomoc wskazana w trasie, ale często bardziej techniczne załogi lepiej zaopatrzone w części są "nadużywane" przez tych mniej technicznych bez żadnej krępacji. Prawda jest taka, że jadąc nawet samotnie co chwila będziecie kogoś widzieli na każdej z zaplanowanych tras, a pojedynczy złombol na poboczu wywoła u innych mijających większy odruch pomocy niż widok stojącego konwoju 10 aut, bo wtedy wiadomo, że sobie jakoś poradzą.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Im większy konwój sobie zrobicie tym mniej daleko zajedziecie. Ten chce siku, ten papierosa, tamten podjeść, następny zatankować, potem ten co jadł musi znowu stanąć strzelić kloca i tak w kółko - każdy o innej porze. Oczywiście zjebki sprzętu się zdarzają ale wtedy znowu cały konwój w diabły na autostradzie stoi i budzi zainteresowanie lokalnej policji i tworzy dupny korek za sobą. Po 3-4 auta i starczy. I tak w takiej małej grupce 500 km robi się nieskończenie długo. Pomoc wskazana w trasie, ale często bardziej techniczne załogi lepiej zaopatrzone w części są "nadużywane" przez tych mniej technicznych bez żadnej krępacji. Prawda jest taka, że jadąc nawet samotnie co chwila będziecie kogoś widzieli na każdej z zaplanowanych tras, a pojedynczy złombol na poboczu wywoła u innych mijających większy odruch pomocy niż widok stojącego konwoju 10 aut, bo wtedy wiadomo, że sobie jakoś poradzą.
Amen
4 Złombole, 4 bezpieczne powroty
www.facebook.com/zukieta
W zeszłym roku przed Pragą wystarczyło że mi przylewał na benzynie, taki korek na zwężeniu zrobiłem jadąc na 3 biegu, że policja za mną zjechała na stację dopytać co się dzieje że tak wolno jadę :lol:
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
