Aferry.pl
Prom 01.10.2016 Palermo-Tunis godzina bodajże 11.00 przewoźnik GNV wersja w rozkładanych fotelach.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
... Natomiast z tym swobodnym pojeżdżeniem po Tunezji być może będzie lekki problem. Niektóre drogi na południu kraju bywają zamykane przez wojsko. W Tunisie jest stan wyjątkowy. Być może nie da się pojeździć jako wolni strzelcy tak jak planowaliśmy, ale płyniemy.
Ja wciąż mam ochotę na tę Tunezję ale załoga się wykrusza niestety :(
{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{ {{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{
Ja wciąż mam ochotę na tę Tunezję ale załoga się wykrusza niestety :(
U mnie to samo :(
Moja załoga musi jechać do Tunezji, bo jak nie, zostaną sami na Sycylii :evil: O ile tylko fura wytrzyma, bo czas i kolejne Złombole ją degradują.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Ciekawe kto jeszcze tak pojedzie.
NO i te autostrady jak coś sie zesra to co wtedy?
mnie też Tunezja kręciła, ale czekamy na Córę i po prostu i tak jadę na pożyczonym czasie - mamy cesarkę umówioną na 14.10. więc mam nadzieję że córka podzieli miłość tatusia do starej motoryzacji i poczeka na powrót ze Złombolu:-)
`14 LLoret + (nr. boczny 189)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny24 )
`16 Palermo + (nr. boczny 16)
'17 Kraj Basków + (nr boczny 40)
'18 Chalkidiki + ( nr boczny 03)
'19 Irlandia + ( nr boczny 15)
’20 stay In Home
'21 Burhaniye nr boczny 79
’22 Albania nr boczny 74
'23 Nazare nr boczny 323
’24 Atlantic Road - Norwegia nr boczny 372
Ciekawe kto jeszcze tak pojedzie.
NO i te autostrady jak coś sie zesra to co wtedy?
Jak coś się zesra na autobanie to jak nie będzie komu podholować trzeba dogadywac się z arabskimi majfrendami co do kosztów holowania do Tunisu, wepchać złoma na prom a na Sycylii załatwić sobie zaprzyjaźnioną lawetę z Polski (to wersja dla przywiązanych do swojego auta). Dla nie przywiązanych do auta są 2 opcje:
- odkręcić blachy, wyciąć VIN, tabliczkę i naklejki Złombolu (szczególnie numery startowe i nazwę ekipy), zostawić resztę w piachu i wrócić promem jako pasażer pieszy - potem sprzedać w PL furę na żula. Jedyny problem - podejrzewam, że będziemy mieli skanowane na granicy dowody rejestracyjne i w razie braku pojazdu w drodze powrotnej mogą być problemy jak w Turcji - wjechałeś - musisz wyjechać
- opcja druga - sprzedać majfrendowi za grosze i spisać umowę - tu znowu wchodzi w grę niewiadoma, czy nie ma jakiejś chorej opłaty za pozostawienie pojazdu w Tunezji.
Dlatego jest tylko jedna słuszna opcja - łatać, kleić, spawać byle do portu dojechał o własnych siłach.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.