My też nie kupowaliśmy biletów na prom Palermo-Genua do ostatniej chwili. Dopiero w San Vito zakupiliśmy. Za duże ryzyko było :)
U nas w ogóle nie było w planie promu, niestety sytuacja zmusiła do powrotu morzem zgodnie z zasadą byle dalej na północ. Co oczywiście nie kłóciło się z cofaniem sie do Rzymu aby pozwiedzać :lol:
http://czarnyjastrzab.blogspot.com/
Zostań przyjacielem Żuka :)
facebook.com/Zuk.Czarny.Jastrzab
My kupiliśmy bilety na prom Katania-Neapol na dzień przed wypłynięciem i zapłaciliśmy 104 euro zamiast 200. Prom wybraliśmy bo obawiałem się , że znów zarżnę silnik bo zaczął mocno dymić. Zależało mi na dotarciu w okolice Wenecji z uwagi na wykupiony assistance. Plany były inne ale sami wiecie jak to na Złombolu bywa z planami ;)
Ala montana, a tak się wydawała ekipa zgrana, jak siedzieliśmy wieczorkiem na kempingu w Modenie. Nie wyglądało, że jesteście niedogadani co do celu.
Dogadani, niedogadani - wiesz jak to na Złombolu bywa, są dni lepsze i gorsiejsze. Ale to celnie podsumował Tomek z BarkASA: "ZGRANA EKIPA TO RZADKOŚĆ".
I tu znowu poruszyliśmy dość istotny wątek dojechania / niedojechania do mety.
___ ___ ___
A tak na marginesie - co Wy macie takie niejasne zapisy trasy po spotkaniu z nami:
w okolicy Modeny ? :side:
{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{ {{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{
Telefon aproksymował trasę ;) Generalnie coś mu się pozajączkowało i takie cośki wyszły. Z drugiej strony pośpiech trochę był, to jechaliśmy najkrótszą drogą ;)
...w tym roku doświadczyłem jednak czegoś innego; cała załoga traktuje mnie jak co najmniej Mc Gywera...
Mam to samo, tyle że od zawsze. Czas powiedzieć sobie Pas...
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."