Moje przygotowania jeszcze się nie rozpoczęły...
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
A nam padla skrzynia.
Wlasnie wioze na wymianke
Jak to w Favoritce padłą skrzynia..? To zupełnie wyjątkowa sytuacja bo to sie nie psuje prawie nigdy :)
Kiedyś miałem kłopot z biegami i zgrzytało i nie dało sie podciągnąć sprzegła ale to pękł docisk sprzęgła Sasch po 20 tyś... stawialem na skrzynie wtedy.
Przed wyciagnieciem bylo ok. Zmiana zimmeringow i montaz. I zaczelo huczex i furgotac podczas jazdy. Byly robione proby na podnosniku i nawet stetostokepm sluchanie i wyszly prawdopodobnie lozyska na mechanizmie roznicowym. Skrzynia juznlezy obok skody jutro oddaje do roboty bo sam juz czasowo nie ogarne
Skoda Favorit - na chodzie
Fiat 126 p - rozebrany :-)
WSK 125 - na chodzie - też do remontu
Jawa Kaczka - do skończenia
"czas" to bardzo nieładne słowo jeśli chodzi o przygotowania złombolotu. Z jakiegoś powodu nie chce współpracować
Bandziorka już na podnośniku. Dzieje się. Jak się uda jutro jadę w 1 trasę 400 km na próbę, a jak się nie uda to jade we wtorek zrobić jakieś 200 i czwartek też :-)
Skoda Favorit - na chodzie
Fiat 126 p - rozebrany :-)
WSK 125 - na chodzie - też do remontu
Jawa Kaczka - do skończenia
U mnie po kilku godzinach pasowań, szlifowań, z zmiany konstrukcji na masywniejszą powstała pierwsza podstawka poduszki silnika gotowa do przyspawania do kołyski. Jest zamienna z lewą więc drugą wystarczy zrobić na wzór tej + dodać kilkanaście mm na wysokości ( łapa silnika ma inną długość) i powinno banglać. Do tego przesunąłem poduszkę 12mm do tyłu i powinno teraz dać się odkręcić filtr ( zrobione po pomiarach z zapasem 5mm). Dziś niestety nie dam rady tego skończyć, ale od jutra klapiemy godzinki już tylko przy samochodzie. Jak nic nie stanie na przeszkodzie to w sobotę rwię silnik z samochodu aby go przezbroić w nowy osprzęt oraz przespawać muszę ścianę grodziową B)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Bandziorka bangla...
Jutro pierwsza trasa ok. 450 km - pożyjemy zobaczymy, a czy pożyjemy to zobaczymy :-) Lecę na Poznań
Skoda Favorit - na chodzie
Fiat 126 p - rozebrany :-)
WSK 125 - na chodzie - też do remontu
Jawa Kaczka - do skończenia
U mnie po kilku godzinach pasowań, szlifowań, z zmiany konstrukcji na masywniejszą powstała pierwsza podstawka poduszki silnika gotowa do przyspawania do kołyski. Jest zamienna z lewą więc drugą wystarczy zrobić na wzór tej + dodać kilkanaście mm na wysokości ( łapa silnika ma inną długość) i powinno banglać. Do tego przesunąłem poduszkę 12mm do tyłu i powinno teraz dać się odkręcić filtr ( zrobione po pomiarach z zapasem 5mm). Dziś niestety nie dam rady tego skończyć, ale od jutra klapiemy godzinki już tylko przy samochodzie. Jak nic nie stanie na przeszkodzie to w sobotę rwię silnik z samochodu aby go przezbroić w nowy osprzęt oraz przespawać muszę ścianę grodziową B)
Nie ma to jak parcie ;)
Robota widze wre :)
A do mnie przyszedł szybki most, strasznie kusi wymienić, czuję że sie poddam temu pragnieniu, mimo że totalnie juz krótko z czasem... To już chyba sie nie da wyleczyć :) Właże do kanału..
Był u mnie wczoraj RDZbygg tak sobie przejazdem ze Szwecji do Częstochowy. Powiem że musimy jeszcze mocno docisnąć, żeby choć liznąć poziom wyposażenia Rafałowego Zuczka. Dziś jechał ogarniać sznur Łojowy, potem znowu Szwecja i Katowice...
Na ostaniej fotce widać nawet pozostawione wężyki do odpowietrzana hamulców, jakby co to zawsze kilka minut do przodu :)
ja poproszę zdjęcia wnętrza :whistle:
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Klamot skąd ty bierzesz takich czubów :ohmy:
co on zrobił z tym biednym żukiem? kocham takich szjbusów!!!!!!!!!!!!
@Klamot - nie przesadziłeś z tymi resorami? :lol: widać ładunek szykuje się ponadprzeciętny :side:
To nie ja. Mój Żuk to zupełny golas. Pewnie tylko rzucimy materac na podłoge i całe dopieszczenie wnętrza. Dziś znowu nocka bedzie jak dzieci pójda spać... Pompe paliwa trzeba znowu ogarnąć...










