Kazik widać że budżet masz solidny B)
http://czarnyjastrzab.blogspot.com/
Zostań przyjacielem Żuka :)
facebook.com/Zuk.Czarny.Jastrzab
Za tą kasę to musiałem brać, nawet jakbym miał sprzedać dalej :)
Dosłownie nówki, zestaw nawet nie zamontowany kupiony i leżał, a że gość sprzedał kampera to mu się to walało w domu :(
Niestety nie stać nas na pozorne oszczędności i musimy zrobić raz i porządnie, aby nie wydawać dwa razy kasy... ;)
Budżet niestety się kurczy, a nawet porządnie nie ruszyliśmy...
Boję się wykręcać silnik, bo zaraz pewnie nowe tłoki, wał do szlifu i milion innych rzeczy :)
Żuka planuję mieć do końca jego lub mojego życia więc musimy porządnie ogarniać!
A, że człowiek chce dobrze, to kupuje... Skrzynia Tczew, hamulce z lublina z pompą, elektryczne wentylatory i leci tysiąc, półtora, dwa...
A gdzie reszta?
Dobrze, że miesiąc się kończy, bo chyba chleb z masłem byśmy jedli :P
www.Zuk-Kazik.pl
Solar to super temat :-) U nas nie przejdzie bo na pewno będziemy mieli mnóstwo klamotów na dachu podczas rajdu/rajdów... :-( Do czego ten będzie używany? Da się podpiąć klimę czy za mała moc? Do grzania wody w kamperze pewnie idealny? Było by super gdyby można tym napędzić przetwornicę do laptopa :-)
Z klapa na bok jest tak - trzeba wspawać wzmocnienia w lewej krawędzi nadwozia. Ja wziąłem profil stalowy 2x2 cm, przeciąłem na dwa kawałki, ustawiłem go od tyłu i nawierciłem kilkanaście otworów w blasze.
Niestety nie mam fotek ze wzmocnieniem lewej strony nadwozia - ale na powyższej fotce widać o co chodzi - profil od tyłu, a od frontu dziurki. Punktowe spawy migomatem - zdradzę sekret - po każdym spawie trzeba cążkami odciąć kulkę na końcu drutu w migomacie - dzięki temu spawy wychodzą lepsze.
Teraz jak obliczyć miejsce zawiasów itp. Przede wszystkim trzeba skoczyć na szrot, gdzie stoi Żuk z którego odzyskamy zawiasy z drzwi kierowcy. Potrzebne są 3 rzeczy - młotek, śrubokręt udarowy i puszka spraya w oczojebnym kolorze.
Najpierw malujemy od zewnątrz zawiasy sprayem, czekamy aż ciut podeschnie i za pomocą śrubokręta udarowego i młotka odkręcamy zawiasy. Dzięki malowaniu uprzedni m - idealnie widać pod jakim kątem były zainstalowane i jak głęboko wsunięte.
Teraz na naszym aucie mierzymy punkt zamocowania zawiasów - dokładnie na tej samej wysokości co były przy przednich drzwiach - jako punkt odniesienia użyjcie własnych drzwi kierowcy. Zawiasy od strony nadwozia trzeba ciut skrócić.
Kolejna czynność to wycięcie w drzwiach wpustów na zawias - tutaj też polecam obejrzeć oryginalne drzwi kierowcy i coś podobnego zrobić, wspawując stsowne wzmocnienia, aby zawias miał się czego trzymać. Najprościej wsunąć i zaspawać kawałek profilu.
W drzwiach trzeba jeszcze wspawać w prawym dolnym roku kawałek grubszej blachy - bo na czymś będą musiały się opierać.
Teraz przykładamy zawiasy DO nadwozia i wstępnie je mocujemy na odpowiedniej wysokości, pod kątem który wynika z malowania ich wcześniej sprayem. Robimy mocowanie na dwie śruby każdego zawiasu, solidnie skręcamy.
Ostatania czynność przed finalnym mierzeniem drzwi to przeróbka progu. Solidny stalowy kątownik, nieco mniejszy niż oryginalny blaszany. Za pomocą czegokolwiek zbieramy nieco grubości desek z krawędzi, aby nasz kątownik po założeniu zrobił
płaszczyznę z podłogą a nie schodek. Kątownik od góry, płaskownik od dołu, całość skręcamy solidnie śrubami z łbem stożkowym.
Dobra, pora na drzwi - wstawiamy je w otwór, za pomocą jakichś podkładek ustalamy ich położenie względem kątownika w progu. Jak uznamy że wszystko jest git - kilka spawów ustalających na zawias do drzwi. I delikatnie je otwieramy - jeśli wszystko działa poprawnie - na otwartych drzwiach spawarką instalujemy zawias do drzwi raz na zawsze. I zasadniczo to cała robota. Pozostaje jeszcze dorobić zamek, ślizg teflonowy na progu, lub na wzmocnionym dole drzwi - tak aby po zamknięciu zamkiem były one równo - jeśli bowiem na nich znajdzie się drabinka - to bez punktu podparcia będziecie wyrywać górny zawias podczas wchodzenia.
Na koniec linki do mojego opisu z bloga:
http://grzmiacyrydwan.blogspot.com/2014/05/metaloplastyki-cd.html
http://grzmiacyrydwan.blogspot.com/2014/05/drzwi-w-bok.html
http://grzmiacyrydwan.blogspot.com/2014/05/ciecie-giecie-i-spawanie.html
http://grzmiacyrydwan.blogspot.com/2014/05/garazowe-rewolucje.html
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Jest przy tym trochę roboty i dłubania ale efekt końcowy daje powód do dumy B)
Dzisiaj zamontowałem właśnie wspomniany aparat bezstykowy



http://babcia-wladzia.blogspot.com/
https://www.facebook.com/BabciawLadzia
Nasz Poldek rozpoczął hibernacje zimową.... ale dziś kupiłem nowe fotele z podgrzewaniem taki rarytas... natomiast druga połowa naszej Ekipy kupiła takiego fajnego mikrobusa :-))
`14 LLoret + (nr. boczny 189)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny24 )
`16 Palermo + (nr. boczny 16)
'17 Kraj Basków + (nr boczny 40)
'18 Chalkidiki + ( nr boczny 03)
'19 Irlandia + ( nr boczny 15)
’20 stay In Home
'21 Burhaniye nr boczny 79
’22 Albania nr boczny 74
'23 Nazare nr boczny 323
’24 Atlantic Road - Norwegia nr boczny 372
Grzmiący nie odpoczywa;-) Auto jest szykowane do Afryki, wiec prace idą pełną parą (a według wstępnego harmonogramu to miały być już zakończone;-)
Wymianie podlega pompa paliwa na nową z dodaniem dodatkowego filtra paliwa, nowy zderzak mocowany wprost do ramy z uchwytami do szarpania i gniazdami hi-lift, nowe koła, nowe resory i jeszcze niezliczona liczba drobiazgów;-)
A jak wrócimy to znowu przygotowania i naprawy tego co się zużyło;-)
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Ta pompka chodzi mi cały czas po głowie...
Wygląda zacnie... Kosztuje równie zacnie :D :D
www.Zuk-Kazik.pl
Ja wiem że jej cena boli. Do tego trudny do kupienia filtr z separatorem i 450 zeta poszło. Ale za to efekt na lata;-) Po prostu nie warto wydawać kasy na tandetne mechaniczne i elektryczne pompki...
Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel
http://husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Grzmiący nie odpoczywa;-) Auto jest szykowane do Afryki, wiec prace idą pełną parą (a według wstępnego harmonogramu to miały być już zakończone;-)
Bedę śledził Waszą wyprawe.
Mi udało sie dojechać max do Maroka, a jakoś bliżej równika nie mieliśmy odwagi sie ruszyć.
Ale gratuluje i powodzenia życzę :)
Jeśli macie ochotę aby zobaczyć naprawdę spore przygotowania do zlombola 2016 zapraszam na naszą stronę Duch Tamtych Czasów. Wrzucam tam zdjęcia zaprzyjaźnionej ekipy :-)













