wtedy to lampka czołówka :lol:
Podstawą elektryki są dobre styki !
To się może tak skończyć :lol:
przepraszam za sarkazm , ale prosze przejedź sie 120 km/h z otwartym dachem ...
pożycz od kogos auto za takim wynalazkiem,
może przesadzam ale mi osobiście bardzo przeszkadza huk wiatru..
lepiej to sprawdź zanim wytniesz dziurę :woohoo:
Podstawą elektryki są dobre styki !
Tasma LEDowa, zastąpi idealnie lampkę, i dokleisz tam gdzie będziesz chciał.
Możesz tez przenieść oświetlenie na boczne słupki.
W Polonezie przeniosłem lampkę ze środka na przód, przed lusterkiem.
Do zrobienia podsufitki wykorzystałem elementy z Twingo, które idealnie opasają faltdach i podsufitkę Poloneza Caro, z miejscem na lampke z przodu. Zamiast żarówki w lampce zainstalowałe LEDowy zamiennik.
Całość okleiłem tkaniną z podsufitki Caro za pomocą klej tapicerskiego w sprayu.
Super wyszło, na zdjęciu jak fabryka.
Mam pytanie co do naklejki na przedniej szybie (blenda Zlombol), nie miałeś z tym problemu na przeglądzie? Mi ostatnio facet nie chciał podbić dowodu z powodu tej naklejki. Podobno Policja możne się tez czepiać.
Nie nigdy nie miałem problemu z tą naklejką ani na przeglądzie ani z policją :unsure:
Jakiś konkretny przepis przytoczył Ci?
Nie jest to fabryczne wykończenie szyby i ogranicza pole widzenia.
Facet nie podbił mi dowodu, uparł się.
PREVENT- szacunek za wykonanie! Naprawdę robi wrażenie!
Limbowa- zdaję sobie sprawę z tego że faltdach jest użyteczny do powiedzmy 80km/h, przy autostradowych prędkościach głuchota murowana :P Jeździłem parę lat wranglerem z miękkim dachem więc mniej więcej wiem z czym to się je- ok 100-110 urywało głowę. Przy szybszej jeździe zamykamy i koniec, ale w trakcie spokojnej jazdy wentylacja i widoki w jednym :P
Limbowa- zdaję sobie sprawę z tego że faltdach jest użyteczny do powiedzmy 80km/h, przy autostradowych prędkościach głuchota murowana :P
I tu Cię zdziwię, wbrew pozorom można spokojnie jechać nawet 140km/h i wcale nie urywa głowy ani nie powoduje głuchoty. Faltdach ma na przodzie owiewkę, która kieruje powietrze nad autem. Z otwartym dachem można śmiało jechać nawet podczas niewielkiego deszczu, oczywiście musi być odpowiednia prędkość.
Otwarty faltdach jest znacznie bardziej komfortowy niż otwarte okna.
Naprawdę? To fantastyczna informacja! :) Wydawało mi się że odczucia będą bliższe kabrioletowi bez windshota. Niech tylko zrobi się troszkę cieplej i biorę się za montaż!
Są też wady tego rozwiązania. Przede wszystkim łatwość wejścia do auta przez złodzieja, wystarczy nożyk i siedzi w środku. Ciężko też jechać z otwartym dachem w pełnym słońcu bez nakrycia głowy, warto wozić ze sobą jasne kapelusze.
Myślę że dla chcącego nic trudnego- zamki w naszych autach nie są zbyt skomplikowane i jeśli ktoś będzie chciał się dostać do środka to i tak to zrobi. A nakrycia głowy oczywiście obowiązkowe :)
Też planuje podziałać z wyciszeniem- tylko temperatura musi bardziej sprzyjać. Czy będziesz wyciszał kabinę?



