szczęśliwie dotarliśmy do domu do Warszawy. Wracaliśmy przez Bari do Dubrownika promem - koszt dla dwóch osób z kabiną sypialną 260euro. Prom wypłynął o 23:00 a w Chorwacji byliśmy na 7:00 rano. Zyskuje się jakieś 800km. Potem pojechaliśmy przez Bośnię. Baliśmy się troche lecz okazało się że jest tanio i kraj jest przepiękny. Powodzenia wszystkim w drodze do domu. Wracajcie szczęśliwie!!!!
proponuję założyć temat typu "szczęśliwe powroty" jak to jest co roku, bo inaczej każdy będzie się chciał wypowiedzieć osobnym tematem i będzie bałagan na forum.
Poprawiłem temat i podwiesiłem.
My dotoczyliśmy się wczoraj. Udało się o własnych siłach, dzięki pomocy innych ekip. Ale o tym w innym temacie.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Jesteśmy w domu po 2 tygodniach tułaczki po Europie KOCHAMY TO !!!
My jesteśmy już od kilku dni w PL. Szok termiczny jest i małe przeziębienie , ale gęby nam sie cieszą. Teraz pora zamelinowana wóz na zimę i pomału poprawiać na sezon 2017
BONDAR Team wczoraj dotarł do domu. Obyło się bez awarii :)
Afryka zaliczona :silly:
Od poniedziałku jesteśmy w domu, cali, szczęśliwi. Mała awaria wycieraczek w powrotnej drodze trochę spowolniła podróż ale sznurek i sprawna pomoc pasażera załatwił sprawę :-) Do zobaczenia na trasie i na przyszłym ZŁOMBOLu !!!
Jest klimat ale nie ma klimatyzacji !!!
Nam też udało się spokojnie wrócić
Nasza ekipa również dotarła szczęśliwie do Polski we wtorek nad ranem. Dziękujemy wszystkim za wspaniałą przygodę i do zobaczenia na Złombolu 2017!
Dzisiaj rano White Truck dotarł do domu, przejechał 5496 km tylko z małymi epizodami, które nie można nazywać awariami. Ostatnie dwa tysiące pokonane od strzała - szok termiczny masakra.
Do zobaczenia za rok.
Dzięki :)
Niestety nasza ekipa musi udać się do lekarza, nie wiem jakiej specjalizacji, aby zdjął nam z gęby uśmiechy przed powrotem do pracy. Wspaniała przygoda, wspaniali ludzie, piękny cel...
Dziękujemy organizatorom, spotkanym na trasie i kempingach załogom za tak wspaniałe doznania.
Przejechaliśmy całą Italię bez awarii z małymi nie groźnymi usterkami.
Czekamy na ZŁOMBOL 2017
Wróciliśmy w czwartek wieczorem. Udało się zrobić 5950km bez awarii no może z jednym epizodem - wymiana przewodu od alternatora do akumulatora 15 min i po zabiegu:) Andoria wzięła na całej trasie nie więcej jak 1-1.5l oleju. Na przyszły rok koniecznie wentylator dodatkowy na chłodnice! Bądź jakiegoś swapa ponieważ 70KM i 3t lublina robi swoje...
Dziękujemy wszystkim za świetną zabawę i wspomnienia!
Do zobaczenia za rok na starcie!
TLW - Tylko Lublinem Wrócę :P
Załoga 44 kucy po 10 dniach wspaniałej przygody szczęśliwie powróciła do miejsca stałej dyslokacji o godzinie 0.01, 9.10.2016 roku. Przejechaliśmy ponad 6000 km, przepłynęliśmy 60 mil morskich, ponad 60 km ciągnęła nas „Limbowa” na sznurku. Nasza załogantka pokonała dodatkowo 600 km koleją i do domu dotarła na godzinę 6.
Na trasie spotkaliśmy samych życzliwych ludzi mieliśmy wiele wspaniałych wrażeń, słońca i widzieliśmy bez liku pięknych miejsc, dotarliśmy na metę w Palermo i pokonaliśmy odcinak specjalny w Tunezji. Zużyliśmy dodatkowo 3 l oleju, regulowaliśmy 2 razy zawory, naprawiliśmy 1 aparat zapłonowy puszką po piwie, którą dostaliśmy od „Chopów z Borewicza”.
Do zobaczenia za rok!
Kuce44 jesteście wielcy! Pozdrowienia od Ewy, Jędrka i Andrzeja.
