Andora to ciekawa propozycja na zimny kierunek, mnie się podoba :)
Trza było jechać z nami, jak bylim w Lloret.
W Andorze nie zmieści się pińćset złombolotów...
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Brest we Francji
Kierunek na Brześć zawsze na probsie, ale Ouessant to już trzeba bez auta zwiedzić :) Oprócz znakomitych morskich widoków wyspa oferuje też złombolowy klimat - z żelazem na wyspach zazwyczaj jest tak, że jak tam wjeżdża to już nie wyjeżdża...
www.krokodylteam.blogspot.com
.. mu już też zaliczyliśmy Andorę na powrocie z Loret ..
.. prosimy o jakiś ciekawszy zestaw..
Trza było jechać z nami, jak bylim w Lloret.
W Andorze nie zmieści się pińćset złombolotów...
Tam właśnie jechaliśmy razem :lol: Sikor słabo z pamięcią :evil: jechaliśmy razem ładnych kilkaset kilometrów - ale wtedy lało nad Balatonem :P
A może by tak Bułgaria i "oczy boga" ?? :P
http://po50ce.blogspot.com/2014/09/bugaria-oczy-boga.html
http://ciekawe.org/2015/04/12/oczy-boga-jaskinia-prohodna-bulgaria/
Oglądałem dzisiaj na HBO film o wojnie w byłej Jugosławii i zauroczyły mnie przepiękne ujęcia górskich dróg. Może by tak na Bałkany bez autostrad? Przez Rumunię np.
Dobra, ale dlaczego mamy jeździć tam, gdzie już byliśmy, skoro świat taki duży?
Lofoty - w Norwegii byliśmy już dwa razy. Bałkany też już były...
Dlaczego nie pojechać tam, gdzie uczestnicy Złombola jeszcze nie byli,
ani starzy wyjadacze, ani nowicjusze? Czyli do Portugalii, "górą" Europy.
Przy okazji zaliczenie najdalej na zachód wysuniętego lądu Europy. Nie fajne?
Może warto wykazać minimum zainteresowania i prześledzić historię Złombola?
Irlandia - ja myślałem że jeździmy starymi autami do celu "na kołach",
a nie na pływaniu w koło Macieju promem. Promy nie są fajne w Złombolu.
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
BartCom - tak Złombolowcy przy okazji dwóch powrotach w Norwegii przejechali ją wzdłuż i wszerz, ale to nie znaczy że wszyscy tam byli. Podobnie jest z Irlandią i Portugalią też parę ekip dotarło do Dublina czy Lizbony przy okazji powrotu z jakiegoś Złombola. I można by tak wymienić bez końca bo Złombolowców jest tylu, tak wiele odwiedzonych miejsc, tyle historii do opowiedzenia... i co mamy teraz przestać jeździć przez Czechy/Austrię/Włochy bo trasa wiodła przez te kraje w 50% przypadków?

Złombol'18 - Statystyki stan na 01.09.2018
Bartosz, co Ty wiesz o ... promowaniu ?? ;-)
ktoś kto nie wracał dobę promem z Tunisu do Civitavecchia - nic nie wie o promach, a i tak klawo było ...
są po prostu miejsca , których bez promu autem nie przejedziesz ..
P.S.ale na samym archipelagu LOFOTY to mało osób było,jednak jeżeli juz PN Norwegia to muszą być BIAŁE NOCE !
ten nasz NORDKAPP w 2013 był jednak TYLKO szary .... :sick:
a mogło być dwa w jednym :lol:
Podstawą elektryki są dobre styki !
Irlandia - ja myślałem że jeździmy starymi autami do celu "na kołach",
a nie na pływaniu w koło Macieju promem. Promy nie są fajne w Złombolu.
Przypomnę Ci, że z Nordkappu też nie wracałeś naokoło na kołach, tylko płynąłeś promem...
Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO
Oooo widzę że ktoś tu podobnie jak Ja żałuje że nie zaczął jeździć na Złombol parę lat wcześniej :) Ale obawiam się że nadal Ukraina jest dla Złombola zbyt hardcorowa :(

Złombol'18 - Statystyki stan na 01.09.2018
A co myślicie o Rosji? Kierunek chyba jeszcze totalnie nieznany Złombolowi i zupełnie inny od poprzednich
pozdrawiam
Orgowie już się wypowiadali, że Rosja raczej odpada z różnych względów. Zresztą, nasze auta wcale by tam tak nie szokowały jak na Zachodzie, wręcz wtopiłyby się w tłum :lol:
Ale kto wie, może się przełamią, taki Czelabińsk byłby na pewno ciekawą opcją :woohoo: