tak się zastanawiam czy byłoby realne w 1-szy dzień dociągnięcie do Paryża.
w 2016, wiele ekip pociągnęło jednym sumptem do Wenecji. jednak Paryż to już jest ok. +/- 1500km, od Spodka.
Temat pod dyskusję jak zawsze są plusy i minusy.
Pamiętam że jakoś w latach 90-tych trasę Katowice-Paryż autobusem (jako pasażer) zaliczyłem w 23 godziny.
Na pewno pierwszego dnia nie dojedziesz, bardziej rankiem następnego. My do Wenecji jechaliśmy na strzała i w Wenecji byliśmy po 23. Postoje tylko żeby zalać lpg i cały czas 110km/h - poza fragmentami w Austrii gdzie więcej jak 80km/h nie dało się jechać przez remonty i górki.
tak się zastanawiam czy byłoby realne w 1-szy dzień dociągnięcie do Paryża.
w 2016, wiele ekip pociągnęło jednym sumptem do Wenecji. jednak Paryż to już jest ok. +/- 1500km, od Spodka.
Temat pod dyskusję jak zawsze są plusy i minusy.
Pamiętam że jakoś w latach 90-tych trasę Katowice-Paryż autobusem (jako pasażer) zaliczyłem w 23 godziny.
Jasne że jest taka szansa, leciałem kiedyś na strzała do Calais. Mając kierowców na zmiennika można próbować. Ale będzie maraton....
Na pewno pierwszego dnia nie dojedziesz, bardziej rankiem następnego. My do Wenecji jechaliśmy na strzała i w Wenecji byliśmy po 23. Postoje tylko żeby zalać lpg i cały czas 110km/h - poza fragmentami w Austrii gdzie więcej jak 80km/h nie dało się jechać przez remonty i górki.
może źle to wyraziłem chodzi aby 1szy etap zrobić do Paryża.
My do Wenecji dodarliśmy jakoś między 3.00 a 4.00 więc także nie był to 'pierwszy dzień' w Austrii poniżej 100km/h jechaliśmy tylko ten odcinek od granicy z CZ do przedmieść Wiednia a potem już tylko 'Banami' aż do samej Italii. Oczywiście były postoje, na szczęście tylko na odpoczynek nie na naprawy.
Więc generalnie chodzi o to aby pierwszy 'skok' zrobić z pod Spodka do Paryża
My też to już rozważamy. W 2016 roku wracałem na strzała z Genui do domu. 1680 km. Postoje tylko na zalanie się i siku. Jechałem 22 godziny niecałe. Sam byłem kierowcą, a do tego było to koniec Złombolu więc wypompowany już byłem. Tak więc nie jest to niemozliwe, bo i więcej się robiło czasami.
Myśleliśmy jechac tam po starcie i spędzić w Paryżu 2 dni :-)
Skoda Favorit - na chodzie
Fiat 126 p - rozebrany :-)
WSK 125 - na chodzie - też do remontu
Jawa Kaczka - do skończenia
w 2016 pojechalismy do wenecji tam bylo okolice 1000km dojechalismy 2rano.
Mysle ze wyjechanie o 12-13 ze startu to paryz 8rano. I pytanie co robic spac w dzien bez sensu zwiedzanie po 1.5tys watpie zeby bylo.mile.
Moim zdaniem aby realnie podejsc do tematu to pierwszego dnia pyknac 1tys przespac sie na dziko kilka godzinek i 15-16 w paryżu.
w 2016 nasze odcinki byly właśnie w okolicach 1tys i moim zdaniem to jest realne max.
w 2016 pojechalismy do wenecji tam bylo okolice 1000km dojechalismy 2rano.
Mysle ze wyjechanie o 12-13 ze startu to paryz 8rano. I pytanie co robic spac w dzien bez sensu zwiedzanie po 1.5tys watpie zeby bylo.mile.Moim zdaniem aby realnie podejsc do tematu to pierwszego dnia pyknac 1tys przespac sie na dziko kilka godzinek i 15-16 w paryżu.
w 2016 nasze odcinki byly właśnie w okolicach 1tys i moim zdaniem to jest realne max.
hey
ale jak w Wenecji byliście o 2 rano? jak jechaliśmy razem, właśnie sprawdziłem sms-a, którego wysłałem do domu w momencie jak pojawiliśmy się na kempingu i jest wysłany o 4.39 przecież z tego wyszło te małe zamieszanie bo liczyli nas 'za całą dobę' i pierwotnie chcieli żebyśmy o 9.00 spadali.... Moja siostra coś tam wynegocjowała że możemy być do 12.00, ale i tak policzyli nam po 'bandycku' za całą dobę.
Co do Paryża na 1szy rzut, przyjmuję że zajmie to 'dobę' więc byłoby się tam około południa w niedziele. I zostać w stolicy Francji aż do poniedziałku, dopiero wieczorem kolejny etap, (poniedziałek na wtorek), w ten sposób masz powiedzmy 1,5 doby w Paryżu.
W niedzielę coś tam zwiedzasz np Paryż nocą (po przejechaniu tych 1,5 tys km), a w poniedziałek już zwiedzanie za dnia...
Ja właśnie kombinuję dojechac koło południa, połazić do 22, iśc spać, rano połazić znowu i w nocy heja dalej :-)
Skoda Favorit - na chodzie
Fiat 126 p - rozebrany :-)
WSK 125 - na chodzie - też do remontu
Jawa Kaczka - do skończenia
w 2016 pojechalismy do wenecji tam bylo okolice 1000km dojechalismy 2rano.
Mysle ze wyjechanie o 12-13 ze startu to paryz 8rano. I pytanie co robic spac w dzien bez sensu zwiedzanie po 1.5tys watpie zeby bylo.mile.Moim zdaniem aby realnie podejsc do tematu to pierwszego dnia pyknac 1tys przespac sie na dziko kilka godzinek i 15-16 w paryżu.
w 2016 nasze odcinki byly właśnie w okolicach 1tys i moim zdaniem to jest realne max.
W pełni się zgadzam. Po 1,5 km jesteś wyj....ny jak koń po westernie a wyglądasz jeszcze gorzej. My w ub. edycji daliśmy sobie spokój np. z ze zwiedzaniem Rzymu. Uważamy, że samo bycie w takim miejscu i strzelenie paru fotek i potem dalej w drogę nie ma sensu. Pojedziemy do Rzymu i tylko tam żeby go zwiedzić (w jakiś weekend). Woleliśmy strzelić dzidę do Wenecji i tam pełne 2 dni zwiedzać wypoczętym po noclegu. Jakoś wolimy zwiedzać w drodze powrotnej. Lepiej nam to wychodzi bo i wiesz na czym stoisz i wiesz ile masz czasu itd. Nawet jak coś padnie to nie ma stresu bo wracasz więc rezygnujesz po prostu z jakiegoś wariantu trasy. Wolimy śmignąć do celu a potem to już niech się dzieje wola nieba B)
Hmmm... na strzała do Wenecji to był średni pomysł, na strzała do Rimini w sumie też :) ale na strzała do Paryża?!?! toż to ponad połowa drogi :D ale jest parę plusów, chyba 100% dwupasmówek, Niemcy w sobotni wieczór więc raczej bez korków, nie trzeba się zatrzymywać po winiety (ubiegły rok razy dwa).
Choć przypomina mi się edycja 2011 gdy ktoś ze startu leciał aż do Londynu :)
A za chwilę ku przestrodze przypomina mi się pewien polonez który w 2015 miał szorstkie spotkanie z Austriackimi barierkami...

Złombol'18 - Statystyki stan na 01.09.2018
jechaliśmy na strzała w 2012 z Katowic do Sarandy w Albanii 27h
i tam czekaliśmy 3 noce na Złombol ... nurkując
i tak zakochałem sie w tym kraju
co do Paryża polecam kamping przed, czysto i tanio, blisko stacji kolejowej, jakieś 50km przed centrum, kupiliśmy bilet całodobowy za 15 E na przejazdy i pojechaliśmy do Paryża gdzie cały dzień jeździlismy metrem ..
https://www.google.pl/maps/dir/Katowice/Camping+Le+Chene+Gris,+24,+Place+de+la+gare+de+Faremoutiers,+77515+Pommeuse,+Francja/ @49.7349378,1.7930602,5z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x4716ce2336a1ccd1:0xb9af2a350559fabb!2m2!1d19.0237815!2d50.2648919!1m5!1m1!1s0x47e8afd6df994cf7:0xe7d5f251783d9881!2m2!1d2.9915019!2d48.8085068!3e0
metro jest pięknie oznakowane i nawet tacy prowincjusze jak my dalismy rade, na piechote Paryża nie zobaczysz, a parkingi drogie, a na podziemne nie wpuszczają z LPG ..
a właśnie pojechałbym przez Akwizgran (Aachen ) bo w Belgii darmowe autostrady i tańszy gaz niż we Francji a nawet w Niemczech ..
acha Hiszpania i Portugalia mają jeszcze inna końcówkę do tankowania gazu, nazywa się EUROCONECTOR , mają na stacjach adapterki ..
Podstawą elektryki są dobre styki !
Do Paryża są ograniczenia wjazdu starymi samochodami więc za dużo pojeździć się nie da. Lepiej złapać camping i metrem uderzyć.
W 2014 wjechaliśmy do samego centrum ale uderzaliśmy jeszcze przed świtem i udało się zaparkować pod samą wieżą. Później już jednak było coraz gorzej (korki) a wokół łuku to jest niezła zabawa z jazdą - ktoś z załogi twierdził że to rondo ma 8 pasów, szkoda że nikt o tym tambylcom nie powiedział i jeżdżą jak w Tunezji ;-)
jechaliśmy na strzała w 2012 z Katowic do Sarandy w Albanii 27h
i tam czekaliśmy 3 noce na Złombol ... nurkując
i tak zakochałem sie w tym krajuco do Paryża polecam kamping przed, czysto i tanio, blisko stacji kolejowej, jakieś 50km przed centrum, kupiliśmy bilet całodobowy za 15 E na przejazdy i pojechaliśmy do Paryża gdzie cały dzień jeździlismy metrem ..
https://www.google.pl/maps/dir/Katowice/Camping+Le+Chene+Gris,+24,+Place+de+la+gare+de+Faremoutiers,+77515+Pommeuse,+Francja/ @49.7349378,1.7930602,5z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x4716ce2336a1ccd1:0xb9af2a350559fabb!2m2!1d19.0237815!2d50.2648919!1m5!1m1!1s0x47e8afd6df994cf7:0xe7d5f251783d9881!2m2!1d2.9915019!2d48.8085068!3e0
metro jest pięknie oznakowane i nawet tacy prowincjusze jak my dalismy rade, na piechote Paryża nie zobaczysz, a parkingi drogie, a na podziemne nie wpuszczają z LPG ..
a właśnie pojechałbym przez Akwizgran (Aachen ) bo w Belgii darmowe autostrady i tańszy gaz niż we Francji a nawet w Niemczech ..
acha Hiszpania i Portugalia mają jeszcze inna końcówkę do tankowania gazu, nazywa się EUROCONECTOR , mają na stacjach adapterki ..
no, trasy przez Belgię nie brałem pod uwagę, ale...... dlaczego nie :)
a z tym zwiedzaniem właśnie dokładnie tak, jakiś kemping 'pod' miastem i metro.
Pamiętam jak byłem w latach 90tych były dostępne takie mapki metra z naniesionymi 'atrakcjami' (graficzne) Paryża.
Do Paryża są ograniczenia wjazdu starymi samochodami więc za dużo pojeździć się nie da.
Generalnie po Paryżu nie ma w ogóle sensu jeździć autem. Metro genialnie komunikuje to miasto i do każdej atrakcji nim dojedziesz + kawałek z buta. Jak coś dalej to trzeba ewentualnie wsiąść w tramwaj lub autobus, ale te dalsze atrakcje to nie na jednodniowy pobyt. Na Paryż trzeba mieć najlepiej z tydzień minimum.
www.krokodylteam.blogspot.com
Start Złombolu o 12.00. Na strzałą dojedziecie nad ranem w najlepszym razie jak nie będziecie musieli po drodze niczego naprawiać. I faktycznie bez sensu spać w dzień. My do Wenecji na strzała zajechaliśmy na 2.30 z tankowaniami i godzinnym grzebaniem w bagażniku w poszukiwaniu nowej uszczelki i pożyczaniem w międzyczasie końcówki żeńskiej innej ekipie. W efekcie spanie w krzakach w Wenecji a rano do Rzymu i tam jeden wolny dzień. Dojechać na strzał niby się da ale czasami to zabójstwo. Wiele załóg dzień wcześniej wyjeżdza na start do Katowic, potem nocleg byle gdzie. Potem start już zmęczonej ekipy i dzida taki kawał drogi. U nas wszyscy pod Wenecją przypominali zombie. Ja nie pamiętam jak przejechałem tunel na granicy austriacko-włoskiej. W zasadzie w ogóle nie pamiętam że go przejechałem a jak mnie zmienili to się dobudzić potem nie dałem. Zrób 1200 samymi autostradami przez Niemcy. Kimnij w nocy tak od 3.00 do 7.00 rano, dojedź resztę w dzień i następny dzień będziesz miał wolny na Paryż.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.