Pytanie: kto jeszcze zamierza pojechać do Cabo da Rocca?
Jak bolid nie będzie zgłaszał przeciwwskazań, to cisnę.
Wstępny plan to dojazd 8.09, a 9.09 dzida na dom.
Po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich wypowiedzi chciałbym się wstępnie umówić na przesuniecie Cabo da Rocca o jeden dzień do przodu, czyli na 9.IX
Powody: w Noja będziemy jeśli nic się nie będzie działo 6.IX po południu, szybciej się nie da i nie ma sensu.
Ale po takiej trasie jednak auta muszą odpocząć, zostać przejrzane a załogi się porządnie zrealaksować - przyznaję rację.
Jeden dzień odpoczynku jest jednak potrzeby.
Ponadto, ten jeden dzień trzeba mieć w zapasie w przypadku awarii lub różnych przygód na trasie.
Wtedy jednak nie będzie odpoczynku...
Dlatego proponuję:
06.IX Meta "podstawowa" w Noja, wjazd prawdopodobnie wieczorem
07.IX rezerwa czasowa, odpoczynek, serwis
08.IX Start do Cabo da Rocca
09.IX Meta "OS" w Cabo da Rocca, wjazd prawdopodobnie wieczorem
10.IX Powrót. My wracamy przez Lizbona, Madryt. Marzy mi się wjazd do Saint Tropez.
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
Jest to całkiem dobra propozycja i już wstępnie się na nią piszę. Wszystko zależy od tego, jaką dokładniej ustalimy trasę powrotną z załogą ;) (pisząc o dłuższej rekonwalescencji miałem na myśli, że sporo ludzi bawi się na mecie z % i musi dojść do ładu). Ale generalnie powrót w fazie planowania i zapewne sam wyjazd pokaże, jak dokładnie to będzie wyglądać. Pytanie z mojej strony: czy ktoś myśli o przejeździe przez Andorę?
Polonez 1.6 GLE - Złombolowy
PF 125p '77 - jeszcze nie Złombolowy
My również piszemy się na wyjazd do Cabo da Rocca 8.09. Co do powrotu to jeszcze nie ustalone, aczkolwiek jesteśmy za jazdą większą grupą do Portugalii.
Wydaje mi się, że już spora liczba załóg zgłasza chęć jazdy na koniec świata (zachodni, hi, hi) do Cabo Da Rocca.
Trasę powrotną można dopracować, na razie skupmy się na wspólnym pokonaniu Noja-Cabo przez Fatimę.
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
Nasz powrót po "OS CABO DA ROCCA":
10.IX CABO DA ROCCA-LIZBONA-MADRYT, 660km
11.IX MADRYT-TULUZA-CARCASSONE (!), 890km
12. Odpoczynkowe zaliczanie CARCASSONE-SAINT TROPEZ, 415km
13. Odpoczynkowe zaliczanie SAINT TROPEZ-CASTELLANE (Kanion VERDON)-NICEA-MEDIOLAN, 400km
14. MEDIOLAN-EISENACH (Muzeum Wartburga), 800km
15. Odpoczynkowe zaliczanie EISENACH-BERLIN-CHRZTOWO (k/Kościerzyny, woj. Pomorskie), 830km
THE END
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
My jesteśmy w fazie objeżdżania maszyny (większość mechaniki TEORETYCZNIE za nami). Generalnie piszemy się na speszjala jeśli tylko oczywiście sprzęt nie zawiedzie. Nie wiem czemu, ale mam większe obiekcje w sprawie niż miałem za pierwszym Złombolem.
www.krokodylteam.blogspot.com
Kurt Poldson jest na TAAAAAAAAAAAAAK :)
Nie wiem czemu, ale mam większe obiekcje w sprawie niż miałem za pierwszym Złombolem.
Na pierwszym Złombolu (mój pierwszy był na NordKapp) nie miałem żadnej, najmniejszej awarii (100% sukcesu).
Poza wycieraczką szyby, jeszcze w Polsce.
Na każdym następnym miałem jakieś przygody, ostatnim razem wymusiło to dłuższy pobyt w Chorwacji...
Zobaczymy jak będzie tym razem.
Nie zapomnijcie słoja z ogórkaaaami.
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
Nie wiem czemu, ale mam większe obiekcje w sprawie niż miałem za pierwszym Złombolem.
Na pierwszym Złombolu (mój pierwszy był na NordKapp) nie miałem żadnej, najmniejszej awarii (100% sukcesu).
Poza wycieraczką szyby, jeszcze w Polsce.
Na każdym następnym miałem jakieś przygody, ostatnim razem wymusiło to dłuższy pobyt w Chorwacji...
Zobaczymy jak będzie tym razem.Nie zapomnijcie słoja z ogórkaaaami.
Tą Twoją wycieraczkę porwaną przez wiatr w trakcie ulewy pamiętam jak dziś :cheer: , a słoik z ogórkaaaami już zamówiony, także możesz spać spokojnie B)
Z naszym nowym Krokodylem jak dotąd znamy się głównie z garażu i to stąd biorą się obawy Dawida. Dwa miesiące bez przerwy w nim dłubiemy.. Czekamy na pierwsze wyjście z mroku. Pojeździmy, na nowo się polubimy i będzie dobrze.
Aaaaa jak ja nie mogę się już doczekać :cheer: i jak najbardziej jestem za Portugalią!
Ania
www.krokodylteam.blogspot.com
Ja tam najbardziej z tego odcinka to pamiętam jak się Bartcom nabijał z nas, że wyprzedza nas maluch... a później wyprzedził i jego :D
www.krokodylteam.blogspot.com
No to nadszedł czas zgłosić załogę jako kolejnego uczestnika wyprawy na Cabo da Rocca !!!
Yellow Bahama - gotowa do wyprawy po przygodę !!!
Jest klimat ale nie ma klimatyzacji !!!
Ja tam najbardziej z tego odcinka to pamiętam jak się Bartcom nabijał z nas, że wyprzedza nas maluch... a później wyprzedził i jego :D
Tak było! Wystarczyło że się chwilę zagapiłem, i zielone 126 przede mną, szok!
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
Załogi, które zamierzają jechać na Odcinek Specjalny - na koniec świata: CABO DA ROCCA.
Proponuję po dotarciu na metę OS'u, czyli zdobyciu Cabo da Rocca, wspólny camping 9-10/09:
Parque Orbitur Guincho
E.N. 247-6 Lugar De Areia, Guincho
2750-053 Cascais
Lat 38.72194 Long -9.46722
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
Jeżeli ktoś z Was ma propozycję lepszego punktu noclegowego na mecie OS'a,
to czekamy na propozycję.
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
Będziemy :) jak dojedziemy