Trzeba planować pierwszy nocleg gdzieś blisko bo ostatnia załoga wyjedzie spod spodka o 17 :)
Oczywiście nie liczę tych z awariami, one standardowo wieczorem/następnego dnia :)
http://czarnyjastrzab.blogspot.com/
Zostań przyjacielem Żuka :)
facebook.com/Zuk.Czarny.Jastrzab
Nareszcie. Dziękuję !
I co teraz, niektórzy ludzie małej wiary? :)
Jakoś się pomieścimy.
Pozdrawiam!
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
Pomieścimy jak zajmiemy jeszcze całe rondo obok. 817 załóg. Masakra. Przy 400 było tam ciasno a ma wejść 2 razy tyle. Nie ma bata. Będziemy stać pod Spodkiem i na każdym możliwym skwerku obok i diabli wiedzą gdzie jeszcze. Duże wyzwanie dla organizatorów. Obawiam się, że w piątek wieczorem wyczerpiemy możliwości parkingowe placu pod spodkiem.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Ciekawe, czy late night check in będzie na placu pod spodkiem, czy na parkingu strefy kultury? W sumie na chceck in parking strefy byłby lepszy.
Spodek
Złombol, the real gamble :-)
Dzięki!
Jadę pierwszy raz i nie mam zielonego pojęcia jak wygląda start. Od której można już na spodek przyjeżdżać, żeby zgłosić się po numer startowy? Mam do Katowic ponad 300km i nie wiem o której wystartować z domu.
Dojedź sobie do Katowic dzień wcześniej, zrób sobie nocleg. Następny dzień Cię wtedy tak nie dobije.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
My w zeszłym roku wyjechaliśmy około godziny 3:00, ok. godz. 7:00 byliśmy pod spodkiem (też mamy 300 km). Wtedy to spokojnie wystarczyło, na luzie wjechaliśmy na plac, nawet rozmawialiśmy, że spokojnie można było wyjechać później. No tylko tyle, że w zeszłym roku było zgłoszonych załóg 530, a nie 830... ;)
Zrób tak jak mówi Załoga Tarpaniątka. jeśli tylko możesz. Masz wtedy czas na spokojne przeżywanie imprezy startowej. Ja jadę w piątek po numery, niestety muszę zaraz po Late Night Check In wrócić do domu (na szczęście tylko 100 km) i wygenerować tuż po północy JPK i parę innych rzeczy , które nie dadzą się zrobić przed końcem miesiąca (ehh, ten start 1 września) i wracam nocą z powrotem do Katowic, gdzie będzie niedaleko Spodka zabunkrowana moja załoga. Rano na luzie wpadamy pod Spodek i mam wywalone na wszystko.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.